Z archiwum „Świata Motocykli”: Yamaha XV 250 Virago. Numer 9/1994

Czyż nie jest to piękne? I owszem tylko trochę trud­ne do zrealizowania. Nie ma u nas Gór Skalistych, ni Mo­untain Valley, a kupienie Harleya wymagałoby sprze­dania mieszkania i zostania prawdziwym wagabundą. Choć nie mamy Niagary, to zostały nam jeszcze Wodogrzmoty Mickiewicza. Pia­szczyste równiny Nevady za­stąpić może Pustynia Błę­dowska. Kanion Colorado ­Dolina Białego, a Mountain Valley – Góry Sowie. No do­brze, powiecie, a ten wyma­rzony lśniący chromami chopper? W porządku. Ale by naprawdę odczuwać te chwile potrzebny jest po­nadlitrowy silnik? A czy niezbędnych jest tych 60 koni mechanicznych? Nawet zry­wający się do lotu orzeł mo­że spokojnie tkwić na skó­rzanej kurtce kierowcy, gdy na zbiorniku paliwa widnie­je nazwa Virago. 

Chopperowi puryści spod znaku Krzyczącego Orła z obrzydzeniem patrzą na ja­pońskie imitacje z silnikami wykonanymi w technice wielozaworowej, z dwiema świe­cami zapłonowymi na cylin­der, elektroniką, wałami Kardana etc… etc… Cieka­we co by powiedzieli na wi­dok innego choppera z Kraju Kwitnącej Wiśni – Yamahy XV 250 Virago. W przeci­wieństwie do innych japoń­skich produktów uderza ona swoją prostotą, żeby nie po­wiedzieć technicznym mini­malizmem. XV 250 wyposa­żona jest tylko w to, co na­prawdę niezbędne. 

Po dwa zawory na cylinder, pojedyn­czy gaźnik, brak wałka wyrównoważającego, zwykły łańcuch napędzający tylne koło… Wystarczy? Nie?! A widlasty, sympatycznie bul­gocący na wolnych obrotach silnik, podniesiona wysoko kierownica na wspornikach, dzięki którym przypomina literę „ T”, szprychowane ko­ła, tylna pękata opona, no i mnóstwo błyszczących w słońcu chromów! 

To nic, że silnik maleńki i z 250 centy­metrów sześciennych produ­kuje tylko 22 konie mecha­niczne. Za to jakie! Z dwóch krótkich tłumików zwanych w fachowej chopperowej ter­minologii „dual shotgun si­depipes” wydobywa się miaro­we dudnienie, tak charakte­rystycznie dla widlastych sil­ników, przypominające bicie serca: bu- bum, bu-bum. Prawdziwe brawa należą się akustykom opracowującym układ wydechowy XV 250. Tym bardziej, że żadna z większych Yamah Virago nie wywołuje już tak pozy­tywnych wibracji brzmie­niem swojego silnika. 

A jest XV 250 prawdzi­wym cacuszkiem w rodzinie chopperów Yamahy. Poręcz­na, lekka (154 kg w stanie gotowym do jazdy), o nie­wielkiej wysokości siodła ponad poziomem drogi (670 mm), z wyjątkowo przyja­źnie dla kierowcy pracują­cym silnikiem, zdobyła sobie uznanie jako łatwy w obsłu­dze i prowadzeniu motocykl dla początkujących. Sporą grupę użytkowników małej Virago stanowi najbardziej wybredna część klienteli­ – panie. Nic w tym dziwnego, gdyż XV 250 posiada swój własny styl. Nisko położone siodło, „T- kierownica” i wy­sunięte do przodu podnóżki skutecznie eksponujące kow­bojskie buty na zgrabnych nogach motocyklistki wspaniale pasują do błysku chro­mów i opływowego, kroplo­wego w kształcie zbiornika paliwa. 

Co ciekawe, Yamaha XV 250 Virago z racji stosunko­wo niskiej ceny stała się ulubionym tematem przeró­bek. Na przykład jedna z ja­pońskich firm produkuje ze­stawy umożliwiające użytkownikowi samodzielne prze­robienie w ciągu kilku wie­czorów standardowej XV 250 na zapierającą dech w piersiach replikę Indiana Big Chief model 1948 ze wszystkimi jego atrybutami: głębokimi błotnikami, szero­ką kierownicą i nisko popro­wadzoną rurą wydechową z podgiętym ku górze tłumi­kiem. 

Siodło, rzecz jasna skórzane, podobnie jak i sakwy zdobione jest frędzlami. Do tego czerwony lakier i głowa indianina na przed­nim błotniku i zbiorniku pa­liwa … Ta sama firma oferuje zestaw upodabniający z nie­mal stuprocentową dokład­nością małą Virago do Har­leya Hydra Glide z końca lat czterdziestych. 

Mimo swojej niepozorno­ści Yamaha błyszczy nie tyl­ko chromami i głębią lakie­ru. Wykonanie i wykończe­nie motocykla odpowiada najwyższym standardom pre­zentowanym przez japońs­kich producentów. Każdy detal jest dopracowany, er­gonomia pracy motocyklisty dopracowana jest do perfekcji, wszystko jest na swoim miejscu. Dźwignie i prze­łączniki są dokładnie tam, gdzie się ich szuka. 

Jedynym mankamentem jest niewy­godna pozycja, na jaką ska­zany jest pasażer. Maleńka kanapka i wysoko podnie­sione, zmuszające do silnego ugięcia nóg w kolanach pod­nóżki praktycznie uniemoż­liwiają dłuższe jazdy we dwoje. Ale jest to bolączka większości chopperów, na­wet tych dwukrotnie cięż­szych od XV 250. Dzięki udanej stylistyce Virago wy­gląda na dużo większą niż jest w rzeczywistości. Chromowane osłony głowic na­dają czystą linię silnikowi. Dwie chromowane, owalne puszki znajdujące się tuż poniżej główki ramy są w rze­czywistości … sygnałami dźwiękowymi. 

Rasowo wyglądający sil­nik o pojemności 249 ccm ma dosyć rzadko spotykany w japońskich konstrukcjach stosunek skoku do średnicy tłoka. Przy skoku 66 mm średnica cylindra wynosi 49 mm. Jest to więc typowy sil­nik długoskokowy! Stąd też miękkość pracy i elastycz­ność silnika wynikająca ze sto­sunkowo dużego (jak na 250 ccm!) momentu obrotowego – 22 Nm, osiąganego przy 6100 obrotach na minutę. Nie­wielka masa ruchomych ele­mentów silnika pozwala mi­mo długiego skoku osiągnąć 7 400 obr./ min, przy których silnik osiąga swoją maksymalną moc: 22 KM. 

Przy wy­sokich obrotach silnik drży mocno, lecz dzięki izolowa­nym silentblokami podnóż­kom wibracje te nie przeno­szą się na kierowcę. Silnik nie ma wcale wałków wy­równoważających, stąd też to drżenie. W głowicach obu rozchylonych pod kątem 60 stopni cylindrów znajduje się po jednym, napędzanym łańcuchem wałku rozrządu. Dwa zawory poruszane są zwykłymi dźwigienkami, zaś mieszankę wytwarza pojedynczy gaźnik opadowy Mi­kuni o średnicy gardzieli 26 mm. 

Spaliny ulatują poprzez układ dwóch skutecznie dzia­łających tłumików znajdują­cych się – obowiązkowo! – po prawej stronie motocykla. Dzięki płaskiej charaktery­styce przebiegu momentu obrotowego nie ma potrzeby nadużywania dźwigni zmia­ny biegów. A jest ich pięć, z czego piąty można uważać za rzadki dość w motocy­klach nadbieg, obniżający obroty silnika przy jeździe ze stałą prędkością. Praca skrzyni biegów nie sprawia żadnych problemów kierują­cemu. Biegi wskakują precy­zyjnie i bez większych opo­rów. Napęd na tylne koło przekazywany jest łańcu­chem typu o- ring.

Rama spawana jest ze stalowych wytłoczek z do­datkowymi, przykręcanymi podciągami ze stalowych rur. Przednie zawieszenie teleskopowe wyposażone jest w rury nośne o średnicy 33 mm. Skok koła wynosi 100 mm. Z tyłu pracuje kla­syczny wahacz współpracu­jący z dwoma elementami sprężynująco-tłumiącymi o regulowanym pięciostopnio­wo ugięciu wstępnym sprę­żyn. Zawieszenie zestrojone jest dosyć miękko i pozwala łagodnie pokonywać nie­równości drogi. 

Hamulce XV 250 doskonale dają sobie radę z tym lekkim moto­cyklem. Przedni hamulec o pojedynczym jednotłoczko­wym zacisku pływającym współpracuje z tarczą o śre­dnicy 267 mm. Z tyłu zaś mamy znany od lat, poczci­wy stary bęben hamulcowy średnicy 130 mm. Szpry­chowane koła nadają szyku małemu chopperowi. Przed­nie koło wyposażone jest w oponę o rozmiarze 3,00-18, tylne w masywnie wyglądają­cą 130/90- 15.

Mała Virago dzięki swo­im 22 KM mocy może swo­bodnie przemierzać niekoń­czące się highwaye, jednak nie szybciej niż z dopu­szczalną prędkością 121 km/h. Jedynym zmartwieniem będzie wtedy poszuki­wanie stacji benzynowych. Nic w tym dziwnego, gdyż kroplowy w kształcie zbior­nik mieści tylko 9,5 litra paliwa. Na szczęście XV 250 obca jest paliwożerność. Zużycie paliwa w zależności od stylu jazdy waha się od 3,9 do 5,3 litra na sto kilometrów. 

Cóż więc stoi na przeszkodzie, by jak Polska długa i szero­ka, drogi zaroiły się od du­dniących basem mini chop­perów? Chyba tylko cena: 120 milionów złotych (w 1994 roku, przyp. red.).

 

KOMENTARZE
Krzysztof Wydrzycki

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026