Sobotnia droga z Dalanzadgad w Mongolii do Bayinbaolige w Chinach, choć pozbawiona elementu sportowej rywalizacji, nie dała zawodnikom możliwości odpoczynku i pełnej regeneracji. Większość 550-kilometrowej dojazdówki prowadziła nie tyle po asfalcie, co ubitym piasku. Kolumna pojazdów poruszała się więc bardzo powoli. Formalności na granicy również zajęły każdemu zespołowi trochę czasu, więc koniec końców uczestnicy Silk Way Rally cały dzień spędzili w trasie.
Po tym wątpliwym odpoczynku, w rosnącym z każdym kilometrem i każdą godziną upale, rajdowcom przyszło zmierzyć się w niedzielę z najdłuższym etapem całego rajdu. Pokonali 785km, z czego 327km stanowił odcinek specjalny. Rywalizacja toczyła się na wydmach, stepach, w kanionach i wyschniętych korytach rzecznych. Trasa była bardzo urozmaicona i trudna pod kątem nawigacji. Najbardziej doświadczeni z rajdowców mówili o jednym z najtrudniejszych oesów w swojej karierze.
– Od sześciu lat nie jechałem tak trudnego etapu. Lubię jazdę po pustyni, ale ta, na której dziś musieliśmy się ścigać była wyjątkowo wymagająca – przyznał lider w stawce samochodów Nasser Al-Attiyah.
Podobne odczucia miał nasz quadowiec: – Lubię długie i trudne odcinki, ale ten niestety był paskudny – relacjonował Rafał Sonik. – Ścigamy się po różnych pustyniach. Jedne są piękne, inne średnie, a są też paskudne. Dziś zaledwie dziesięć, może dwadzieścia procent trasy prowadziło po pięknych piaszczystych wydmach. Pozostała część to poprzerastana roślinnością pustynia, na której trzeba cały czas lawirować, więc nie da się złapać tempa. Jestem wyjątkowo usatysfakcjonowany, że udało mi się pokonać ten oes sprawnie, mimo problemów żołądkowych.
Lider Silk Way Rally, w dniu przerwy miał typowe problemy związane ze zmianą flory bakteryjnej. – Przez cały etap miałem skurcze żołądka. Bolało jak licho! Trochę się gimnastykowałem, ale tak czy siak większość dzisiejszej trasy przejechałem dla wyniku, a nie dla przyjemności – dodał „SuperSonik”.
W poniedziałek karawana ruszy z Alashan w kierunku Jiayuguan. Do pokonania będzie 255km odcinka specjalnego, prawdopodobnie w równie wymagającym terenie. – Słyszałem, że jutro czeka nas bardzo podobny etap. Postaram się cieszyć piaszczystymi fragmentami. Teraz podstawowy cel, to dotrzeć do Dunhuang – zakończył Rafał Sonik.
VIII etap
1. Aleksander Maksimow (RUS) 5:41.59
2. Rafał Sonik (POL) +7.06
3.Arkadiusz Lindner (POL) +1:05.20
Klasyfikacja generalna
1. Rafał Sonik (POL) 25:35.50
2. Aleksander Maksimow (RUS) +1:52.153.
3. Arkadiusz Lindner (POL) +67:10.00
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…