Nowy Kawasaki Z900RS SE na sezon 2022 ożywia jeden z najbardziej atrakcyjnych schematów malowania z lat 70-tych: klasyczną kolorystykę „Yellow Ball” oryginalnego modelu Z1 z 1972 roku (Super Four).
Ponadto, a może przede wszystkim, Z900RS SE otrzymał imponujący pakiet modyfikacji zawieszenia i układu hamulcowego.
Model SE został wyposażony w tylny amortyzator Öhlins S46 z regulacją napięcia wstępnego. Wyposażony w aluminiowy korpus o konstrukcji jednorurowej, tłok średnicy ø46 mm oraz wewnętrzne komory powietrzno-gazowe, zapewniają doskonałe wyczucie motocykla.
Zmiany z przodu to odwrócony przedni widelec o średnicy 41 mm w kolorze złotym, ze zmodyfikowanymi nastawami, tak aby stworzyć idealną równowagę między przodem / tyłem motocykla i reakcją w całym zakresie skoku zawieszenia.
Układ hamulcowy również uległ zmianie wraz z wprowadzeniem zacisku i tarczy Brembo z przodu. Podwójne przednie tarcze Brembo ø300 mm oraz zaciski monoblock Brembo M4.32 montowane radialnie oraz przewody w stalowym oplocie zapewniają większą siłę hamowania, jednocześnie oferując liniową progresję podczas operowania dźwignią.
Optyczne zmiany względem bazowego modelu Z900RS to litery „RS” w logo modelu na bocznych osłonach wykończonych na czerwono oraz czarne, aluminiowe osłony boczne chłodnicy i osłony wtrysku paliwa oraz piękne, złote wieloszprychowe koła. Wisienką na torcie jest oczywiście schemat malowania „Ice Ball”, który nawiązuje do legendarnego modelu Z1.
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport rejestracji jednośladów w Polsce we wrześniu. Zarejestrowano 5515 nowych…
Wygląda na to, że serial o potencjalnej sprzedaży Ducati dobiegł końca. Volkswagen oficjalnie poinformował o…
W 2015 r. Suzuki dołączyło do grona producentów, którzy mają w swojej ofercie motocykl supernaked.…
Czy Jorge Martin powiększy swoją dwupunktową przewagę w klasyfikacji generalnej? Czy Marc Marquez w końcu…
Jeżeli dobrze znasz branżę motocyklową, masz doświadczenie w marketingu i chcesz na dłużej związać się…
Nie da się opowiedzieć historii polskiego rapu bez Pezeta. Nie da się przedstawić Pezeta bez…