Na skróty:
Obiektem zarządza BOSiR, czyli Białostocki Ośrodek Sportu i Rekreacji, dzięki czemu zasady i organizacja jazd są klarowne i usystematyzowane. Popularność toru przeszła najśmielsze oczekiwania miejskich włodarzy. Zainteresowaniem cieszą się wszystkie motoryzacyjne aktywności. Motocykle jeżdżą tam kilka razy w tygodniu, na przemian z treningami sportowej jazdy samochodowej, kartingowej i driftu. Przedstawiciel lokalnej szkoły jazdy Leszek Rzońca zwrócił uwagę, że już po kilku miesiącach można było zauważyć większy „spokój” na ulicach miasta.
Wszyscy fani szybkiej jazdy w końcu mają miejsce dla siebie, a wielu motocyklistów z maszynami stricte sportowymi zaczęło je przerabiać do jazdy torowej, rezygnując z jazdy po drogach. Nie zapominajmy, że trening na torze jest zalecany dosłownie dla każdego motocyklisty. Na wolnych jazdach spotkamy naked bike’i, motocykle turystyczne, adventure, a nawet cruisery. Jednym z przykładów torowej zajawki jest człowiek o ksywce „Harry”. Fan motocykli Harley-Davidson, który po zasmakowaniu toru na swoim H-D Street Bob aktualnie jeździ… Hondą CBR 125R! To na niej uczy się wyścigowego kunsztu.
Prędkości osiągane w konfiguracji motocyklowej dochodzą do 140 km/h. Jeśli wydaje się Wam, że to niewiele to tym bardziej powinniście wziąć udział w treningu na takim torze. Nie zmienia to faktu, że najwięcej rozrywki zapewnią nam motocykle o niewielkiej pojemności. Maszyny typu naked lub sportowe o pojemności pomiędzy 125ccm, a 400ccm będą idealne. Jeśli chcecie mocnych wrażeń to najlepiej wygenerują je wyczynowe supermoto o pojemności 450ccm.
Na torze spotkamy też wiele maszyn o większej pojemności. Na motocyklach powyżej 600., a nawet 1000ccm będziecie bawić się nie gorzej, tyle że nie będziecie musieli zmieniać biegów. Tor w Białymstoku to jeden z niewielu obiektów na którym możemy jeździć motocyklem po „ryflach”. To strefy znajdujące się na zewnętrznych stronach wejścia i wyjścia z zakrętów, oraz po wewnętrznych stronach łuków. Są wystarczająco równe i przyczepne, żeby po nich jechać przy ścinaniu szykan. Trzeba jednak robić to z dużym wyczuciem i nie w pełnym złożeniu, ponieważ ich przyczepność jest znacznie niższa, niż asfaltu.
Najprostszym sposobem jest odwiedzenie strony www.miejskoaktywni.pl i wejście w zakładkę „Obiekty”. Tam odnajdziecie harmonogram jazd po torze. Dostępne są wolne jazdy motocyklowe, które odbywają się kilka razy w tygodniu. Godzina kosztuje raptem 38 złotych. Opłaca się jednak poszukać zorganizowanych imprez z instruktorem.
Regularne treningi organizuje szkoła RZ4 Racing Academy, którą prowadzi Leszek Rzońca. Imprezy ogłaszane są na ich fanpage www.fb.com/rzonca4. Informacji możecie również szukać na stronie www.rzonca4.pl. Ceny za całodzienną jazdę oscylują w okolicach 200 złotych i istnieje opcja wypożyczenia motocykla przygotowanego do jazdy po torze.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…