BMW F 650 | Skuteczny internacjonał

Wygoda przede wszystkim

BMW zrobiło wiele pionierskich kroków w motocykliźmie, ale w klasie rekreacyjnych enduro nie było pierwsze. Swoje „funduro” wprowadziło na rynek dopiero w 1993 r., gdy konkurencyjne marki sprzedawały tego typu maszyny już od lat. Ich powodzenie rosło i Bawarczycy postanowili w końcu skorzystać z tej koniunktury, zapraszając do swojej „drużyny” obcego, ale potrzebnego „zawodnika”.

Decydując się na wprowadzenie do oferty F 650, firma BMW złamała nawet swoje konstrukcyjne tradycje, bo „sześćsetpięćdziesiątka” była pierwszym jednośladem spod znaku biało-niebieskiej szachownicy, który miał łańcuch w napędzie tylnego koła i pierwszym jednocylindrowcem BMW od 1966 r. Czymś nowym było też podjęcie współpracy z włoską Aprilią, która już w końcu lat osiemdziesiątych dorobiła się udanego, jednocylindrowego „funduro” o nazwie Pegaso. Powstał w ten sposób niemiecki motocykl z włoskim rodowodem i austriackim, czterozaworowym silnikiem firmy Rotax (w Aprilii Pegaso 650 stosowano jednocylindrowiec Rotaxa, ale z pięcioma zaworami).

Wygoda przede wszystkim

Chociaż F 650 bazował na konstrukcji Pegaso, nie brakowało różnic między tymi modelami. Niemcy większy nacisk położyli na ergonomię, uzyskując większą wygodę jazdy. Lecz z ochroną przed pędem powietrza nie było najlepiej, bo owiewka nad deską rozdzielczą miała symboliczne rozmiary. Wyższa szyba pojawiła się dopiero w 1997 r.

Jednocylindrowy silnik zbierał bardzo dobre oceny. Co prawda poniżej 3000 obr/min jego praca nie zachwyca i aż nadto czuć w nim ducha jednocylindrówki, ale powyżej tej wartości wszystko diametralnie się zmienia i pracuje on niemal jak dwucylindrówka.

Słabym punktem F 650 okazała się ładowność. To jednoślad do jeżdżenia w pojedynkę, zarówno na dłuższych trasach, jak i po mieście. Świetnie czuje się na asfalcie. Z zadziwiającą sprawnością pokonuje kręte drogi, na dłuższych trasach zdumiewa wyjątkowo spokojną pracą silnika. Doskonale sprawdza się wygodna pozycja za kierownicą. „Funduro” BMW daje oczywiście możliwość zjechania z utwardzonych dróg i poruszania się po szutrowych traktach. W trudny teren lepiej się jednak nie zapuszczać, bo własności terenowe są mocno ograniczone.

Nowa oferta

Pierwszych modyfikacji F 650 dokonano pod koniec 1996 r. Przede wszystkim obniżono o 10 mm kanapę. To niewiele, ale w połączeniu w wyższą owiewką uzyskano sporo wyższy komfort jazdy. Większe obniżenie (do 750 mm) można było uzyskać przez zastosowanie specjalnego zestawu, w którym znalazły się między innymi elementy zawieszeń. Modyfikacje objęły również boczną podstawkę, wlew paliwa i obudowę chłodnicy. Na desce rozdzielczej zamontowano zegarek.

Na sezon 1997 przygotowano też zupełnie nową wersję ST, w zamierzeniu typowo szosową. Rozstaw osi w ST zmniejszono do 1465 mm. Zmniejszono również przednie koło (18 zamiast 19 cali). Cała geometria podwozia uległa zmianie, ale zachowano bardzo dobrą zwrotność. Koła otrzymały ogumienie o typowo szosowym bieżniku. O 45 mm zredukowano skok tylnego zawieszenia (do 120 mm), zmieniając przy okazji zestrojenie tylnego amortyzatora. Kierownicę zwężono i wygięto bardziej do przodu. W miejsce osłony miski olejowej założono owiewkę ze spoilerem. Zrezygnowano z osłon widelca teleskopowego i wysokiej szyby ochronnej.

Wersja ST odpowiadała na zapotrzebowanie rynku. Wielu użytkowników F 650 nigdy nie poruszało się na luźnych nawierzchniach i w terenie.

Berliński rozdział

W 1999 r. produkcję F 650 przeniesiono z włoskiej fabryki Aprilii w Noale do zakładu BMW w Berlinie. Przy tej okazji pokazano nowy model GS, który zastąpił poprzednika. Silnik, wciąż dostarczany przez austriackiego Rotaxa, otrzymał kompletnie przekonstruowaną głowicę i wtrysk paliwa. Wtryskiwacz został umieszczony bardzo blisko zaworów ssących. W połączeniu z wysokim stopniem sprężania (11,5: 1) poprawiło to dynamikę i obniżyło zawartości szkodliwych substancji w spalinach. Układ wydechowy otrzymał wielofunkcyjny katalizator. Moc maksymalna wzrosła z 48 do 50 KM przy 6500 obr/min.

Ważną zmianą w podwoziu było zastosowanie układu przeciwpoślizgowego ABS drugiej generacji, po raz pierwszy w tej klasie jednośladów. Opracowano go specjalnie dla F 650, dlatego ważył niewiele ponad 2 kg. Wlew paliwa umieszczono z prawej strony pod kanapą, bowiem bak zamontowano pod siedzeniem kierowcy. Przed kierowcą umieszczono tylko atrapę zbiornika paliwa.

W teren i na szosę

Już podczas tworzenia wersji GS pojawił się pomysł zbudowania wersji Dakar, o znacznie lepszych własnościach terenowych. Jej premiera odbyła się w 2000 r., a zmiany objęły przede wszystkim podwozie.

Przednie koło otrzymało obręcz o średnicy 21 cali, a skok obu zawieszeń zwiększono do 210 mm. Zrezygnowano z systemu ABS, zapewniono wysoką szybę ochronną, osłony dłoni, podgrzewane manetki, komputer pokładowy, kufry bagażowe i torbę na zbiornik paliwa.

Pod koniec 2001 r. BMW F 650 doczekał się jeszcze jednej wersji: CS. Z enduro łączył ją tylko fakt, że powstała w oparciu o uterenowiony jednoślad. To zwykły, uniwersalny motocykl szosowy, niemal stworzony do jazdy miejskiej. Skok zawieszeń zredukowano do 125 mm z przodu i 120 mm z tyłu, a średnicę kół zrównano (17 cali). Ciekawostką wersji CS jest jednoramienny wahacz tylnego zawieszenia i pasek zębaty w napędzie tylnego koła.

Krzepki i oszczędny

BMW F 650, produkowany w wersji GS do 2007 r., należy do motocykli mało awaryjnych i niedrogich w utrzymaniu. Nowoczesny silnik z rozrządem DOHC i wałkiem wyrównoważającym, eliminującym dokuczliwe drgania, ma podwójny zapłon o zbawiennym wpływie na zużycie paliwa. Austriacki jednocylindrowiec przy spokojnej jeździe potrafi spalić mniej niż 4 l/100 km. Prawie jak skuter! Na niskie koszty eksploatacji mają też wpływ stosunkowo rzadkie wymiany oleju – co 10 000 km.

Słabym punktem F 650 jest łańcuch napędowy i współpracujące z nim koła zębate. Muszą być często wymieniane, nawet co 15 – 18 tys. km. Przyczyniają się do tego silne szarpnięcia układu napędowego

przy obrotach silnika poniżej 3000 obr/min. Szybkiemu zużyciu ulega także rolka współpracująca z łańcuchem, montowana na osi dźwigni hamulca nożnego.

W egzemplarzach sprzed 1996 r. nietrwałe są gumowe króćce między głowicą a gaźnikami. Materiał staje się najpierw porowaty, a potem pęka. W pierwszych rocznikach występują też pęknięcia układu wydechowego, zwłaszcza w okolicach komory kompensacyjnej, tuż przed tłumikiem końcowym.

Używane egzemplarze wymagają dokładnego sprawdzenia łożysk kół jezdnych, a w pojazdach częściej użytkowanych poza asfaltem trzeba dodatkowo skontrolować stan szprych. Najważniejszy podzespół, czyli silnik, jest niezawodny i trwały.

BMW F 650 to udany motocykl, o dobrych własnościach jezdnych, dużej zwrotności, skutecznych hamulcach, przyjemnej pozycji za kierownicą, wysokim komforcie jazdy, niewygórowanym zużyciu paliwa i niskich kosztach eksploatacji. Dużą zaletą jest wyjątkowo trwały i niezawodny silnik oraz możliwość wybrania wersji.

Do wad można zaliczyć jedynie słabą ochronę przed pędem powietrza w wersjach z lat 1993 – 1996 oraz ST, a także małą ładowność.

Dane techniczne

BMW F 650 (1993)

SILNIK

Typ: czterosuwowy, chłodzony cieczą

Układ: jednocylindrowy

Rozrzą: DOHC, 4 zawory

Pojemność skokow: 652 ccm

Średnica x skok tłoka: 100 x 83 mm

Stopień sprężania I 9,7: 1

Moc maksymalna I 35 kW (48 KM) przy 6500 obr/min

Maksymalny moment obrotowy: 57 Nm przy 5200 obr/min

Zasilanie: dwa gaźniki 33 mm

Smarowanie: z suchą miską olejową

Pojemność miski olejowej : 2,1 l

Rozruch: elektryczny

Alternator: 280 W

Zapłon: bezstykowy, kondensatorowy

przeniesienie napędu

Silnik-skrzynia biegów: koła zębate, 1,95

Sprzęgło: wielotarczowe, mokre

Skrzynia biegów: pięciostopniowa

Przełożenia I I-2,75; II-1,75; III-1,31; IV-1,05; V-0,88

Napęd tylnego koła: łańcuchem typu o-ring, 2,94

Podwozie

Rama: zamknięta, pojedyncza, stalowa

Zawieszenie przednie: teleskopowe, 41 mm, skok 170 mm

Zawieszenie tylne: wahacz wleczony podparty centralną kolumną

resorująco-tłumiącą, skok 165 mm

Hamulec przedni: tarczowy, 300 mm, zacisk pływający, dwutłoczkowy

Hamulec tylny: tarczowy, 240 mm, zacisk pływający dwutłoczkowy

Opony przód/ tył I 100/90 S 19 / 130/80 S 17

wymiary i masy

Długość: 2180 mm

Szerokość: 880 mm

Wysokość: 1220 mm

Wysokość siedzenia: 820 mm

Rozstaw osi: 1480 mm

Kąt pochylenia główki ramy: 62°

Masa pojazdu gotowego do jazdy: 195 kg

Dopuszczalna masa całkowita: 371 kg

Zbiornik paliwa: 17,5 l

osiągi

Prędkość maksymalna: 165 km/h

Zużycie paliwa: 5,5 l/100 km

Przyśpieszenia: 0-100 km/h 5,8 s

dane eksploatacyjne

Przegląd techniczny: co 10 000 km

Wymiana oleju silnikowego: co 10 000 km

Olej silnikowy: SAE 10W 40 (2,1 l z filtrem)

Olej teleskopowy: SAE 10W, 0,6 l w każdej goleni widelca

Luz zaworowy przy zimnym silniku: zawory ssące i wydechowe 0,10 – 0,20 mm

Świece zapłonowe: NGK D 8 EA

Akumulator: 12 V 12 Ah

Odstęp elektrod świec zapłonowych: 0,6 – 0,7 mm

Ciśnienie w ogumieniu: z przodu 1.8 bar (z pasażerem 1,9 bar), z tyłu 1,9 bar (z pasażerem 2,5 bar)

KOMENTARZE
Dariusz Dobosz

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026