Ela i Grzegorz Kędzior właśnie wrócili z ponad półtorarocznej wyprawy przez dwie Ameryki na motocyklu Harley-Davidson Pan America. Po bajecznej, rocznej podróży wokół Ameryki Południowej pojechali dalej. Przejechali Amerykę Środkową, Meksyk i Stany Zjednoczone, aby dotrzeć do Milwaukee na największą imprezę z okazji 120-lecia Harley-Davidson.
Jakby tego było, Ela i Grzegorz wcale nie zamierzali kończyć swojej przygody w Milwaukee. Pojechali dalej przez Nową Szkocję, Nową Funlandię i autostradę Trans Labrador, aż dotarli do Prudhoe Bay na Alasce! Chociaż pogoda im nie sprzyjała – udało się. Zrealizowali swój cel mimo bardzo wymagających warunków na drogach Alaski (błoto i rozjeżdżona przez tiry nawierzchnia) oraz często niesprzyjających warunków pogodowych (deszcze i przymrozki). Okazuje się, że niestety północ kontynentu amerykańskiego to we wrześniu niełatwa przeprawa dla motocyklistów.
Trasa ekipy „Screw it. Let’s Ride.” przez Ameryki zakończyła się w Calgary z przebiegiem ponad 94 tysięcy kilometrów. Stamtąd Ela i Grzegorz wraz ze swoją Pan Americą przylecieli do Dublina, gdzie zaczęła się ich europejska trasa powrotna do domu.
Można by bez końca rozpisywać się o ich podróży ale możecie zobaczyć tę super udokumentowaną wielką przygodę na ich profilach społecznościowych:
Statystyki z wyprawy „Screw It. Let’s Ride” przez obie Ameryki:
Więcej o wyprawie Eli i Grzegorza przez Amerykę Południową, Środkową i Północną:
Nazywamy się Ela i Grzegorz. Jesteśmy parą, którą oprócz miłości i przyjaźni łączy wspólna pasja do podróżowania po tym małym globusie, na którym żyjemy. Ciekawość świata wyznaczyła nam cel w życiu i stała się motorem napędowym naszych codziennych działań. Nasz dom znajduje się w Katowicach, ale serca wyrywają się do przeżywania i odkrywania niesamowitych miejsc na naszej planecie. Łącznie mamy trochę ponad 80 lat i postanowiliśmy potrzeby naszych serc zaspokoić jak najszybciej, żeby nie spojrzeć kiedyś wstecz i nie powiedzieć „gdybyśmy to wtedy zrobili…” lub „dlaczego nie zaczęliśmy wcześniej?”. Życie jest takie krótkie!
I tak od kilku lat regularnie porzucamy strefę komfortu, by w siodle Harleya eksplorować kolejne kontynenty, według własnego scenariusza, a czasami zupełnie poza nim. Podróże cały czas uczą nas czegoś nowego, także o nas samych. Odkrywamy w sobie kolejne pokłady odwagi, cierpliwości, pokory, kreatywności, umiejętności pójścia na kompromis i sporego dystansu do samych siebie. Marzymy, żeby podróżować niespiesznie, żeby nie odhaczać na liście kolejnych miejsc i pieczątek w paszporcie, lecz delektować się każdą daną nam chwilą, każdym kontaktem z nowym dla nas miejscem, jego zapachem, smakiem i kulturą. Mieć okazję bliżej poznawać napotkanych ludzi, odkrywać, co nas różni, i co nas łączy. Naszymi doświadczeniami staramy się inspirować innych, a także zachęcać do przeżycia własnej wielkiej życiowej przygody, czymkolwiek by ona nie była.
Śledźcie ich w mediach społecznościowych:
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…