Pamiętajmy, że marzenia trzeba planować. Im więcej planów, tym prawdopodobieństwo ich realizacji jest większe. Co się tyczy zaś planowania konkretnej trasy, to wydaje mi się, że optymalnym dystansem dziennym, w trakcie kilkudniowej podróży, jest 200 km.
Cóż to jest?! – wykrzyknie „rasowy” ścigant. – „Ja ten dystans przejeżdżam w niecałą godzinę”. Może tak, może nie, ale my nie chcemy oglądać tylko „nitki szosy”, lecz przede wszystkim znajdujące się w tej okolicy rozliczne zabytki, którymi usiana jest Polska. Do tego celu nie jest potrzebny najszybszy na świecie motocykl, tylko pojazd dowolnej marki, ale za to wygodny i dobrze do trasy przysposobiony. Chcemy również po drodze coś zjeść i wypić oraz spokojnie rozbić namiot przed zmierzchem. Przy ognisku i kiełbasce wypić „browarek” i pogawędzić o tym, cośmy widzieli z towarzyszącymi nam kumplami.
Trasa ta liczy niecałe 2000 km. Można ją poddawać rozmaitym modyfikacjom w zależności od pogody i nastrojów uczestników podróży. Wiedzie wspaniałymi krajobrazowo drogami wśród rozlicznych zabytków przyrodniczych i historycznych. Zauważyliście zapewne, że raczej omija duże miasta, które wcale nie są przyjazne dla motocyklisty-turysty. Obładowane motocykle nie mogą być przecież zostawiane byle gdzie bez dozoru, natomiast wszelakie dyżury przy nich wymagają dodatkowej organizacji czasu i środków od ich właścicieli.
Jeszcze raz zachęcam wszystkich turystów motocyklowych, aby chcieli się podzielić z nami swoimi propozycjami i planami na ten sezon motocyklowy. Zachęcamy również do zgłaszania tras dwudniowych (sobotnio-niedzielnych). Najatrakcyjniejsze projekty postaramy się wydrukować.
Tym, którzy poważnie potraktują propozycję objazdu opisanej trasy, sugeruję wcześniej kupić mapy: Polska Mapa Campingów, Polska Mapa Zamków, Polska Mapa Turystyczna oraz postarać się kupić (wypożyczyć w PTTK) książkę „Duchy polskie” Bogny Wernichowskiej i Macieja Kozłowskiego. Do tego można nabyć (najpewniej w Muzeum Twierdzy Przemyśl) – „Forty Rzymskie” Jana Różańskiego oraz oczywiście wszelakie mapy i przewodniki dotyczące regionów, które będziemy zwiedzać, tj., Bieszczadów, Beskidów, Gorców, Pienin itd. Mam głęboką nadzieję, że dzięki tym ciężarom amortyzatory w Waszych „stalowych rumakach” nie siądą zbyt szybko.
Krzyżtopór – w lochach zamku
Natomiast romantyczne opowieści o „białej damie” czy „czarnym rycerzu” przekazane wybrance serca (i równocześnie towarzyszce podróży) „w tych pięknych okolicznościach przyrody” znakomicie ułatwią Wam pewne, nazwijmy to „niecne” zamiary względem niej. Tylko w razie czego nie powołujcie się na artykuł w „Świecie Motocykli”, bo za skutki odpowiadacie już wy sami. I… do zobaczenia na szlaku. A pozdrówmy się podniesiona ręką albo „mrugnięciem” reflektora.
I dzień
Kozienice (Puszcza ,Kozienicka) – Radom (objazd) – Kielce- (objazd) – Chęciny (zamek) – Jaskinia Raj, Góra Św. Krzyż (zespół klasztorny) – Ujazd (zamek Krzyżtopór) – tutaj nocleg.
II dzień
Ujazd – Klimontów (kościół/klasztor) – Sandomierz (zespół miejski) – Baranów Sandomierski (pałac renesansowy z muzeum siarki) – Mielec – po drodze zameczki Rzemień, Przecław – Tarnów – Melsztyn (zamek) -Dębno (zamek) – Wiśnicz Nowy (zamek) – nocleg.
III dzień
Do Wieliczki (kopalnia soli) – przez Dobczyce, Rabkę, Nowy Targ – Czorsztyn i Niedzica (zamki) – Krościenko (wycieczka na Trzy Korony) – przez Łącko -Stary Sącz – nocleg.
Jezioro Solińskie – bieszczadzkie morze
IV dzień
Stary Sącz – przez Piwniczną, Muszynę – Krynica (połazić po kurorcie, przepłukać nerki) – Grybów (browar) – Gorlice (jedna z największych bitew I wojny światowej w 1915 r.) – Biecz – w kierunku Beskidu Niskiego – Harklowa, Pogorzyna, Cieklin, Folusz, Świątkowa, Krępna, Polany, Mszana, Tylawa, Jaśliska, Komańcza (tu już Bieszczady) – Cisna – Wetlina ew. Ustrzyki Górne – nocleg.
V dzień
Zostawiamy motocykle i zasuwamy per pedes w góry – albo na Połoninę Wetlińską albo Połoninę Caryńską.
Góry, chmury i doliny: Połoniny
VI dzień
Ponieważ zaczęły boleć nas nogi (a przestały tyłki), więc wsiadamy na motory i kręcimy się po okolicy. Wetlina ew. Ustrzyki Górne -Czarna – Ustrzyki Dolne -Krościenko – Kuźmina – Tyrawa Wołoska (za nią wspaniałe serpentyny) – Lesko (zwiedzanie zamku i miasta) – Baligród – Stężnica – Wołkowyje – Chrewt – Czarna – Dwernik – Brzegi Górne – i na kempingu nocleg.
VII dzień
Dzień kondycyjny, czyli leżenie bykiem lub dla wyjątkowo zajadłych druga wycieczka w góry. Może być odwrotny wariant niż dnia piątego.
VIII dzień
Ostatnie miejsca postoju – Cisna – Baligród – Lesko (teraz znowu serpentyny, tylko w odwrotnym kierunku) – Tyrawa Wołoska -Krasiczyn (zamek) – Przemyśl (muzeum twierdzy przemyskiej przy drodze z Krasiczyna do centrum przy bramie fortecznej. Tu można kupić przewodnik.) – Potem znaleźć trzeba kemping lub inny nocleg i na nim przestudiowawszy plan twierdzy zobaczyć na motocyklu ze trzy najciekawsze forty, np. XIII (San Rideau), XV (Borek), I (Salis Soglio) – potem może coś się strasznego przyśni.
Przemyśl
IX dzień
Przemyśl – Łańcut (zamek, muzeum powozów) – Leżajsk (klasztor i organy), przez Puszczę Solską -Janów Lubelski – Frampol – Hedwiżyn – Szczebrzeszyn (pozdrówcie chrząszcza w trzcinie) i po zakampingowaniu się zwiedzamy Zamość.
Krasiczyn – pałac
X dzień
Zamość – Krasnystaw – Lublin (tylko przejazd, mimo że piękne miasto) – Nałęczów (park zdrojowy i odtruwanie organizmu wodami mineralnymi) – Kazimierz Dolny (tutaj całe miasto i zamek z wieżą -widok „malina”) – Janowiec (zamczysko – to po drugiej stronie Wisły, trzeba jechać przez Puławy). W Kazimierzu śpimy lub tniemy do Warszawy jeszcze ok. 150 km, aby wyspać się jak człowiek. Jesteśmy nafaszerowani wrażeniami i zaczynamy na dobre kombinować, gdzie by tu jeszcze pojechać.
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…