Weekendowa trasa motocyklowa | Opowieść motocyklowego plecaka

Weekendowa trasa motocyklowa

U nas decyzje o wyprawach motocyklowych podejmowane są prawie zawsze spontanicznie. Kiedy zaczynamy misternie je planować, wcześniej układać trasy, planować urlopy, rezerwować weekendy to na ogół coś się nie udaje i cały misterny plan…

Tak też było w przypadku tego wyjazdu.

Pogoda zapowiadała się super, na miasto za gorąco, na motocykl akurat. W czwartek podjęliśmy decyzję, że wyjeżdżamy w sobotę rano, wracamy w niedzielę. Długo nie musieliśmy się zastanawiać. Oboje z mężem uwielbiamy te wyjazdy!

Motocyklem w stronę Lublina

Rano w sobotę zapakowani na naszego Harleya ruszyliśmy z Warszawy trasą na Lublin. 170 km i w dwie godziny i jesteśmy w Lublinie. Piękne miasto, z wspaniale położonym zamkiem królewskim do którego warto zajrzeć. Odnowiony, rozbudowany i bardzo ciekawy. Godne też polecenia są podziemia Lublina, ciągną się pod starym miastem. My podczas pobytu trafiliśmy na zlot starych samochodów „Syrenka”. Niezapomniane wrażenia.

Z Lublina przemieściliśmy się do Nałęczowa. Odległość to zaledwie 27 km, bardzo malowniczą, zieloną trasą, wśród pól i sadów. Fantastyczne zapachy towarzyszyły nam przez cały odcinek drogi. Ponieważ w Nałęczowie jesteśmy już kolejny raz mamy tam swoją ulubioną cukiernio-kawiarnię Willa Ewelina. Ciasta są robione ręcznie, jak za czasów naszych babć i wypiekane w ogromnych piecach. Ja miałam przyjemność uczestniczyć w pieczeniu sernika z 20 kg sera. Polecam każdemu kto lubi tego typu smakołyki.

Po Nałęczowie obraliśmy kierunek Kazimierz Dolny, to tylko 23 km odległości. Warto pojechać i pochodzić po bocznych uliczkach tego miasta. Można tam znaleźć mnóstwo wspaniałych herbaciarni pachnących jaśminem i pooglądać stare zabudowania, które zostały zachowane na obrzeżach miasta. Oczywiście zamek, baszta i piękne kościoły są jak najbardziej warte uwagi.

Z Kazimierza Dolnego przeprawiliśmy się lokalną atrakcją turystyczną czyli promem przez Wisłę do Janowca. Plan był taki, żeby znaleźć tam nocleg i dobre jedzenie. Natrafiliśmy całkiem przypadkiem na Pensjonat „Serokomla”. Fantastyczne miejsce, w rodzinnej atmosferze gdzie można oddać się błogiemu nastrojowi tej małej miejscowości. Na miejscu zostaliśmy całkiem niedrogo nakarmieni i napojeni. Przestronne pokoje, wygodne łóżka, to to czego nam było trzeba po ciężkim dniu.

Trasa do Dęblina

Rano, wyspani i po pysznym śniadaniu ruszyliśmy w trasę dalej. No dobra może nie całkiem rano bo była godzina 11-ta, dla niektórych to już południe… Z Janowca ruszyliśmy w kierunku Dęblina. Trasa przyjemna przez Trzcianki, Bronowice, Wysokie Koło, a w Dęblinie przez most na Wiśle. Po 37 km byliśmy na miejscu. Miejscowość Dęblin to przystanek wybrany przez mojego męża. Gdy zsiadł z Harleya i zrzucił ubrania motocyklowe, to… tyle go widziałam. Ja powiem szczerze, też się nie nudziłam. Zwiedzanie szkoły lotniczej i muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie to naprawdę czysta przyjemność. Wspaniale wyeksponowane stare i nowe maszyny, przy których znalazłam męża. Na terenie można zobaczyć ponad 60 samolotów i śmigłowców oraz sprzęt techniczny, rakietowy i radiolokacyjny m.in. takie samoloty jak: TS-11 Iskra, PZL I-22 Iryda, PZL-130 Orlik, Jak-18, SBLim-2, Lim-5PF, Ił-28, MiG-21, MiG-23, Su-7, Su-20, Su-22, Jak-40, wszystko dostępne dla zwiedzających. Każdy z nich można z bliska obejrzeć, dotknąć i podziwiać. W muzeum Sił powietrznych zobaczymy m.in. czarną skrzynkę z JAk-a 40, odznaki lotnicze, zdjęcia, mundury, dokumenty, a także odnalezione po latach szczątki samolotów z czasów wojny. Tu spędziliśmy prawie cały dzień.

Dęblin był ostatnim miejscem na naszej trasie. Podekscytowani wsiedliśmy na motocykl i wyruszyliśmy w stronę Warszawy. Przed nami było 109 km przyjemnej trasy. Rzadko wybieramy drogi szybkiego ruchu, na których wszyscy mkną na wyścigi. Wolimy raczej trasy zielone i spokojne, a ta właśnie taka była.

Całość trasy: 366 km

Warszawa – Lublin (170 km)

Lublin – Nałęczów (27 km)

Nałęczów – Kazimierz Dolny (23 km)

Kazimierz Dolny – Janowiec (przeprawa promem)

Janowiec – Dęblin (37 km)

Dęblin – Warszawa (109 km)

KOMENTARZE
Malgorzata Zurek

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026