Na skróty:
Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z potężnym (jak na ten rodzaj pojazdu) skuterzyskiem, a nie zwinnym, małym i lekkim, wszędobylskim automatem. A przecież włoscy konstruktorzy w latach 40. ubiegłego wieku chcieli stworzyć jak najprostszy, najmniejszy i najbardziej ekonomiczny jednoślad. Od tamtej pory minęło jednak już niemal 80 lat, więc zmieniły się nie tylko skutery, ale także arterie komunikacyjne wielkich miast, a przede wszystkim oczekiwania klientów. Skuter może już być duży!
Downtown (w wolnym tłumaczeniu – „śródmieście”) oferowany jest przez tajwański koncern od 2010 roku. Od samego początku był pojazdem dosyć sporym, dlatego został wyposażony w silnik o pojemności 300 ccm z wtryskiem paliwa, w efekcie czego był zaliczany do maszyn typu „sport”, o ile w ogóle skuter może być „sportowy”. Chłodzony cieczą czterosuw generował moc rzędu 30 KM, a wyposażenie było bardzo przyzwoite.
Wersja 300 to bazowa platforma, na której Kymco przeprowadziło zabieg „downsizingu”, a mówiąc po naszemu – w którym zaczęło montować coraz mniejsze silniki, testując, czy rynek gotów jest na duży skuter ze stosunkowo niewielką jednostką napędową. Pojawiły się więc kolejno silniki 200 i 125 ccm, przy czym zachowano w miarę podobne gabaryty nadwozia. Okazało się, że skuterzyści nie mieli nic przeciwko temu.
Po pięciu latach od pojawienia się na rynku modelu Downtown 300i koncern zdecydował się na prezentację skutera z silnikiem o ponad połowę mniejszej pojemności. Ruch był o tyle ryzykowny, że klienci mogli obawiać się, czy silniczek z mocą 15 KM (jak na klasę 125 ccm to i tak bardzo przyzwoicie) będzie w stanie poradzić sobie z niemal 180 kg masy pojazdu. W tej klasie pojemnościowej w zasadzie nie ma aż tak ciężkich motocykli, a i skuterów o podobnej „tuszy” jest niewiele. Porównywalny Suzuki Burgman 125 waży o 20 kg mniej, a Yamaha N-Max jest jeszcze lżejsza. Na ich tle Kymco 125i jawił się jako zawodnik z lekką nadwagą.
Po kilku latach doczekaliśmy się kolejnej, odświeżonej wersji Kymco Downtown 125i. Aby odróżnić go od poprzednika i podkreślić „nowość”, w nazwie dodano mu przedrostek „New”. Teraz z pewnością będziemy wiedzieli, że to nowa wersja. Sprawdzimy jednak, czy „nowy” nie stracił swoich atutów, które pozwalały poprzedniemu modelowi skutecznie walczyć z konkurencją.
Już na pierwszy rzut oka skuter wygląda inaczej, niż starsza wersja – bardziej nowocześnie, sportowo i dynamicznie. Owszem, zachowane zostały charakterystyczne, podwójne przednie reflektory, ale całkowicie zmieniły kształt. Jedna lampa to światło mijania, druga – drogowe (naraz świeci się zatem tylko jedna lampa, co jest ostatnio krzykiem mody). Dodano także efektowne, świecące pierścienie („ringi”), a LED-owe kierunki o fikuśnym kształcie przeniesione został na boczne panele owiewek. Tylne, pokaźne lampy też zaopatrzono w oświetlenie typu LED, jakby żywcem wyjęte z auta klasy premium. Całość wygląda bardzo estetycznie i jednocześnie zawadiacko.
Zmienione zostały także zegary, które w poprzedniej wersji były niczego sobie, ale teraz są zdecydowanie lepiej czytelne. Prędkościomierz i obrotomierz pozostawiono w klasycznej, analogowej formie. Zmieniony został jednak zamontowany między nimi wyświetlacz LCD. Jest teraz większy i pojawił się w nim prosty „komputer pokładowy”. Wyświetla on chwilowe i średnie spalanie, temperaturę otoczenia i napięcie na akumulatorze. Są też przebieg całkowity, dwa przebiegi dzienne i zegarek.
New Downtown w wersji 125 ccm można zarzucać sporą masę i wybujałe gabaryty, czyli coś, co nie powinno być cechami skutera, ale przecież nie każdy lubi wyglądać (nawet na skuterze), jak na średniej wielkości psie. Małe, zwinne skuterki miejskie pasują młodzieży szkolnej, studentom czy kurierom. Tymczasem niejeden stateczny posiadacz samochodowego prawa jazdy na małym skuterze może wyglądać groteskowo, a tego chciałby pewnie uniknąć. New Downtown dodaje powagi, a w dodatku jeździec o solidnych rozmiarach, nawet wożąc pasażera, też będzie czuł się komfortowo. Co więcej, pod rozłożystą kanapą da się upchnąć sporo bagażu (chociaż schowek jest nieco zbyt wąski), a do dyspozycji mamy także skrytki w przednim panelu.
Kymco (o czym osobiście się przekonałem) dosyć dobrze radzi sobie z maksymalnym obciążeniem, nie tracąc specjalnie na dynamice jazdy. Nie da się ukryć – porusza się wtedy bardziej majestatycznie niż mniejsze skutery z silnikiem 125 ccm, za to jest zdecydowanie bardziej komfortowy. Do jakości użytych materiałów nie można mieć żadnych zastrzeżeń. W skomplikowanym nadwoziu, uzbrojonym w różnego rodzaju pokrywy i schowki, nic nie brzęczy, nie wpada w wibracje i nie odpada. Skuter wykonano rzeczywiście wyjątkowo starannie i jest na czym zawiesić oko. Zadowala się skromnymi dawkami paliwa i – jak przystało na maksiskuter – da się nim skoczyć za miasto.
W klasie maxiskuterów Kymco New Downtown wykazuje się doskonałym balansem między jakością i ceną. Pojazdy marek klasy premium są o ładnych kilka tysięcy droższe, a te z niższej półki oferują znacznie gorsze wyposażenie i słabszą jakość wykonania. Podczas testów skuter średnio spalał nieco powyżej 3 l/100 km i mimo dosyć ostrego traktowania, nic w nim się nie urwało, nie odkręciło, nie wibrowało. Może to być zatem bardzo dobry wybór dla wszystkich fanów maxiskuterów, dysponujących jedynie samochodowym prawem jazdy.
| SILNIK | |
| Typ: | czterosuwowy, chłodzony cieczą |
| Układ: | jednocylindrowy |
| Rozrząd: | OHC, czterozaworowy |
| Pojemność skokowa: | 124,8 ccm |
| Średnica x skok tłoka: | 54 x 54,5 mm |
| Stopień sprężania: | 11,2:1 |
| Moc maksymalna: | 15 KM (11 kW) przy 9000 obr./min |
| Moment obrotowy: | 11,6 Nm przy 7000 obr./min |
| Zasilanie: | wtrysk paliwa |
| Smarowanie: | mokra miska olejowa |
| Zapłon: | CDI |
| Rozruch: | elektryczny |
| PRZENIESIENIE NAPĘDU | |
| Silnik-sprzęgło: | pas klinowy |
| Sprzęgło: | odśrodkowe |
| Skrzynia biegów: | bezstopniowa automatyczna CVT |
| PODWOZIE | |
| Rama: | rurowa, stalowa |
| Zawieszenie przednie: | teleskopowe |
| Zawieszenie tylne: | wahacz wleczony, dwa elementy resorująco-tłumiące |
| Hamulec przedni: | pojedynczy, tarczowy, Ø 260 mm, ABS w standardzie |
| Hamulec tylny: | pojedynczy tarczowy, Ø 240 mm, ABS w standardzie |
| Opony przód / tył: | bezdętkowe, 120/80-14 / 150/70-13 |
| WYMIARY I MASY | |
| Długość: | 2265 mm |
| Szerokość: | 670 mm |
| Wysokość: | 1330 mm |
| Wysokość siedzenia: | 810 mm |
| Rozstaw osi: | 1545 mm |
| Minimalny prześwit: | 140 mm |
| Masa pojazdu: | 164 kg |
| Zbiornik paliwa: | 12,5 litra |
| CENA | |
| 17 800 zł (w roku 2020) | |
| Importer: www.kymco.pl |
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…