Na skróty:
Kto sam nie lubi „kręcić” kluczami przy motocyklu, ten nie poznał smaku zarwanej nocki i satysfakcji z rozwiązania męczącego problemu przed weekendową jazdą, czy zawodami. Często takie komplikacje robimy sobie sami nie stosując odpowiednich narzędzi, czy robiąc coś na siłę. Dzisiaj prezentujemy kilka patentów, które pomogą zaoszczędzić sporo czasu i nerwów, a przy okazji zmniejszą ryzyko uszkodzenia poszczególnych podzespołów.
Jeżeli przy każdej wymianie opony lub złapanym kapciu nie chcecie specjalnie jeździć do serwisu i płacić wcale nie takie małe pieniądze warto zainwestować w porządny zestaw łyżek i profesjonalną maszynę do zmiany opon. O ile w przypadku szosowych motocykli zazwyczaj korzysta się ze specjalnych i bardzo drogich montażownic, o tyle w przypadku motocykli terenowych zdecydowanie skuteczniejsze są proste „stojaki”. W przypadku musów są one jedynym skutecznym rozwiązaniem, bo nie zabierają cennego miejsca między rantem opony, a felgą na mocowania i pozwalają na bardzo szybką wymianę.
Zobacz również: Jak wymienić musa i co to jest?
To chyba jeden z naszych ulubionych patentów, bo jest piekielnie skuteczny i piekielnie prosty w zbudowaniu. Wystarczy butelka, kawałek przeźroczystego wężyka i dwie trytytki i możemy zrobić pojemnik na płyn hamulcowy. Dzięki niemu wymiana płynu hamulcowego będzie dziecinnie prosta, czysta i przyjemna.
Zobacz również: Jak samemu wymienić płyn hamulcowy w motocyklu?
Kiedy uda się już pozbyć uszczelniaczy, czeka nas trudniejsza cześć – wybicie łożyska. Do tego najczęściej stosuje się różnego rodzaju wybijaki, bo łożysko i tak nie będzie nadawać się do użytku. większym problemem jest jednak montaż nowego łożyska bez jego uszkadzania. Zastosowanie wybijaka i nawet minimalnie większej siły to prawie pewny sposób na uszkodzenie łożyska ze względu na punktowe przyłożenie siły. Zdecydowanie bezpieczniejsze jest zastosowanie wbijaka o wymiarze odpowiadającym zewnętrznej bieżni łożyska. Oczywiście musi być on minimalnie mniejszy, żeby wbijak nie utknął nam w otworze po wbiciu łożyska, ale na tyle duży, żeby opierał się w całości na krawędzi zewnętrznej bieżni.
Masz już dosyć męczenia się przy ściąganiu lub zakładaniu sprężyn? Podważanie ich śrubokrętami i ściskanie kombinerkami najczęściej kończy się strzelaniem sprężyn i poobcieranymi dłońmi? Proste i skuteczne haczyki załatwią sprawę! Jeżeli nie chcesz wydawać pieniędzy, lub nie masz czasu na szukanie, możesz nawet zrobić taki sam ze starego śrubokręta lub cienkiego pręta.
Jeżeli macie jakieś swoje patenty, śmiało przysyłajcie do nas zdjęcia i opisy. Chętnie stworzymy kolejny poradnik od naszych czytelników, dla wszystkich motocyklistów!
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…