Przebieg procesu spalania mieszanki paliwowo-powietrznej dostarczanej przez układ zasilania jest uzależniony od bardzo wielu czynników, począwszy od aktualnego obciążenia silnika, przez prawidłową jego regulację i konstrukcję komory spalania, aż po jakość benzyny. Jedno wszakże pozostaje niezmienne w każdym przypadku: iskra zapłonowa powstaje tuż przed osiągnięciem przez tłok górnego martwego punktu (GMP), rozpoczynając proces spalania.
Płomień rozpoczyna swą wędrówkę od elektrod świecy i musi przebrnąć przez całą komorę spalania. Przy obrotach wału korbowego rzędu 5000 obr./min trwa to ok. 0,003 sekundy, w tym czasie wał obraca się o blisko 90°. Czasu na dokładne spalenie mieszanki nie ma zatem zbyt wiele, a właśnie od tego zależy sprawność jednostki napędowej, a w konsekwencji parametry, które najbardziej interesują prowadzącego: moc, moment obrotowy i zużycie paliwa. Warto dodać, że przy niekorzystnym usytuowaniu świecy zapłonowej w komorze spalania (niecentralnie) i dużej średnicy cylindra, płomień zdąży ogarnąć zaledwie 70% przestrzeni roboczej.
Problem rozwiązuje w pewnym stopniu podwójny zapłon. Dwie świece umieszczone po przeciwnych stronach komory spalania zasadniczo skracają dystans, który musi pokonać zainicjowany iskrą płomień. Korzyści są wymierne, spalenie mieszanki zamyka się w 9- 12 stopniach obrotu wału głównego. Takie przyspieszenie procesu bardzo korzystnie wpływa na zużycie paliwa i skład spalin. Szczególnie wyraźnie obniża się zawartość węglowodorów.
Sytuacja wydaje się znacznie prostsza w jednostkach napędowych o dwóch wałkach rozrządu w głowicy, tutaj miejsca dla centralnie osadzonej świecy można znaleźć aż nadto. Tak się jednak składa, że w większości przypadków domeną takich silników są wysokie obroty. Dużą szybkobieżność zapewnia nadkwadratowy stosunek średnicy cylindra do skoku tłoka. W konsekwencji dochodzi do sytuacji, w której czterocylindrowce mają cylindry o średnicach 80-90 mm, a to już stanowi poważny problem nawet dla centralnie umieszczonej świecy zapłonowej.
Pozornie wydawać by się mogło, że system Twin Spark nie wymaga olbrzymich nakładów finansowych. Wystarczy wywiercić i nagwintować odpowiedni otwór, wkręcić drugą świecę, wykonać rozgałęzienie przewodu wysokiego napięcia i w drogę… Nic bardziej mylnego – co prawda prace mechaniczne są stosunkowo łatwe do wykonania, ale nie zapominajmy o prawidłowych parametrach samej iskry na elektrodach świecy. Po pierwsze, niezbędna jest dodatkowa cewka zapłonowa na każdy z cylindrów, po drugie, trzeba dopasować do nowych warunków pracy elektroniczny element sterujący, a to wymaga już skomplikowanych prac badawczych.
Układy zapłonowe podlegają jak widać ciągłej ewolucji. Przeszły one bardzo długą drogę, od wypalających się, mechanicznych przerywaczy, przez stykowe systemy elektroniczne, aż po cyfrowe układy z mapą zapłonów. Teraz jeszcze podwojono liczbę świec zapłonowych w cylindrze. Nawiązując do rozrządu, przychodzi na myśl pewne. porównanie. Na początku wystarczyły dwa zawory w cylindrze, potem były trzy, cztery i wreszcie pięć. Strach pomyśleć, co się stanie, jeśli inżynierowie-elektrotechnicy pozazdroszczą kolegom od mechaniki…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…