Prawie zawsze podczas wyścigów na Man zdarzają się mniej lub bardziej poważne wypadki. Tegoroczne zmagania TT nie są niestety wyjątkiem. Na słynnej trasie znowu zginęli zawodnicy.
Dwight Beare miał 27 lat. Kierowca zginał w wypadku podczas wyścigu sidecar. Oczywiście rywalizację na trasie natychmiast przerwano. Benjamin Binns, który jechał z nim jako ”pasażer„ został po wypadku przetransportowany do szpitala. Lekarze stwierdzili, że jego stan jest stabilny, ma tylko złamana kostkę.
Kolejną śmiertelną ofiarą Mountain Course jest Paul Shoesmith. Do wypadku doszło podczas treningów na Sulby Straight.
Paul miał 50 lat, a na Man startował od 2005 roku. Shoesmith był także właścicielem zespołu Ice Valley Four Anjels, który pozwalał młodym zawodnikom startować na najwyższym, profesjonalnym poziomie.
Polski, motocyklowy motorsport, miał w ubiegłym roku powody do ogromnej dumy. Podczas gdy Witek Kupczyński…
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…