Prawie zawsze podczas wyścigów na Man zdarzają się mniej lub bardziej poważne wypadki. Tegoroczne zmagania TT nie są niestety wyjątkiem. Na słynnej trasie znowu zginęli zawodnicy.
Dwight Beare miał 27 lat. Kierowca zginał w wypadku podczas wyścigu sidecar. Oczywiście rywalizację na trasie natychmiast przerwano. Benjamin Binns, który jechał z nim jako ”pasażer„ został po wypadku przetransportowany do szpitala. Lekarze stwierdzili, że jego stan jest stabilny, ma tylko złamana kostkę.
Kolejną śmiertelną ofiarą Mountain Course jest Paul Shoesmith. Do wypadku doszło podczas treningów na Sulby Straight.
Paul miał 50 lat, a na Man startował od 2005 roku. Shoesmith był także właścicielem zespołu Ice Valley Four Anjels, który pozwalał młodym zawodnikom startować na najwyższym, profesjonalnym poziomie.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…