Kolejny, tym razem 10-letni kontrakt już został podpisany. Cieszy się z tego nie tylko Dorna – organizator WSBK i MotoGP, ale też władze toru. Okazuje się bowiem, że obiekt jest bardzo ważny dla gospodarki regionu. Generuje on przychód nie tylko dla samego obiektu (tak, ten tor bez problemu zarabia na siebie) ale także dla okolicznych biznesów i firm rodzinnych.
Dyrektor toru Fergus Cameron już zapowiedział kolejne inwestycje w obiekt. Stwierdził bowiem, ż,e obecność prestiżowych wyścigów jest dla kraju i samego regionu bardzo ważna. Oznacza to w konsekwencji konieczność podnoszenia standardów.
Warto też wspomnieć, że nie tylko dyrektor toru widzi, że obiekt jest potrzebny. W Phillip Island inwestują też lokalne władze doceniające przypływ gotówki generowany przez osoby odwiedzające malowniczo położony tor.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…