Na skróty:
Sobota rozpoczęła się od wygrania drugiego treningu wolnego przez Pecco Bagnaię, który był najszybszy także w piątkowej, popołudniowej sesji. Tym razem Włoch miał jedną dziesiątą sekundy przewagi nad liderem mistrzostw Jorge Martinem oraz Francuzem Fabio Quartararo. Zawodnik Yamahy w piątek miał nie lada problemy, gdy w jego M1-ce wybuchł silnik w nowej specyfikacji.
Do zaskakujących rozstrzygnięć doszło już podczas Q1, rzutem. na taśmę, na sam koniec sesji, niespodziewanie na pierwsze miejsce wskoczył Johann Zarco. Francuz z ekipy Castrol Honda LCR zatrzymał stoper na wyniku 1’57.635 i po raz trzeci w tym roku awansował do Q2. Co ciekawe, przy okazji Zarco ustanowił najlepszy, jak dotychczas, rezultat tego weekendu, na dwie dziesiąte sekundy zbliżając się do rekordu toru Sepang. Drugie miejsce przypadło z kolei Bradowi Binderowi na KTM-ie.
W Q2 już na pierwszym szybkim okrążeniu rekordowy wynik 1’57.191 uzyskał Pecco Bagnaia. Po chwili jeszcze szybciej pojechał lider mistrzostw Jorge Martin, po raz pierwszy w historii toru Sepang schodząc na motocyklu z czasem do wyniku poniżej bariery 1’57. Na kolejnym okrążeniu Hiszpan wręcz „zabrał rywalom klocki” i pokazał, że nie mają w tej sesji żadnych szans. „Martinator” uzyskał czas 1’56.553 i miał w tym momencie ponad pół sekundy przewagi nad Bagnaią. To był wręcz szokujący wynik i rekord obiektu poprawiony aż o dziewięć dziesiątych sekundy!
I gdy wydawało się, że jest już po zabawie, na początku swojego przedostatniego, pomiarowego okrążenia Martin przestrzelił pierwszy zakręt… a nakręcał się Bagnaia. Pecco świetnie rozpoczął to kółko i jechał po nieznacznie lepszy czas od wyniku Jorge. W ostatnim sektorze Włoch jeszcze podkręcił tempo i poprawił rezultat Hiszpana łącznie o ponad dwie dziesiąte! Tym samym to Pecco Bagnaia sięgnął po pole position do GP Malezji i ustanowił kosmiczny wręcz, nowy rekord toru Sepang wynoszący 1’56.337! To rezultat o 1,154 sekundy lepszy od dotychczasowego rekordu tego obiektu! Z wynikiem o 0,216 sek gorszym, drugie miejsce w kwalifikacjach wywalczył lider mistrzostw Jorge Martin. Hiszpan na ostatnim kółku próbował jeszcze pokonać Włocha, ale uślizg w siódemce skutecznie mu to uniemożliwił. Takie rezultaty tego duetu, wzajemnie nakręcającego się do coraz szybszej jazdy, zwiastowały genialną rywalizację w sprincie i wyścigu.
Ostatecznie trzecie miejsce wywalczył Alex Marquez, którego od zdobywcy pole position oddzieliło ponad dziewięć dziesiątych sekundy! Hiszpan zamknie pierwszy rząd i biorąc pod uwagę, że od początku weekendu jest mocny – może pokusić się o walkę o bycie „najlepszym spoza duetu Bagnaia-Martin”. Zawodnik Gresini Racing o zaledwie 0,004 sek wyprzedził Franco Morbidellego, który otworzy drugą linię. Włoch o 0,022 sek pokonał Marca Marqueza, a szósty był Enea Bastianini, który pod koniec sesji upadł w ostatnim zakręcie. Trzecia linia przypadła Jackowi Millerowi oraz duetowi Yamahy, a ostatnie lokaty w Q2 zajęli Brad Binder, Johann Zarco oraz Maverick Viñales.
Przed startem popołudniowej rywalizacji nad torem Sepang wisiały gęste chmury, które zwiastowały opady deszczu. Organizatorzy wywiesili przed startem białe flagi, umożliwiając tym samym zmianę motocykla w każdym momencie wyścigu.
Ze startu najlepiej ruszył Jorge Martin, ale w sprincie do pierwszego zakrętu niemalże zrównał się z nim Pecco Bagnaia. Wojnę nerwów na to, kto zahamuje później, wygrał Hiszpan, który wcisnął się od wewnętrznej i wymusił na Włochu nieco mniej korzystną linię przejazdu i „spadek” na drugie miejsce. Na trzecią lokatę przeskoczył Marc Marquez, a w piątce jechali jeszcze Enea Bastianini i Alex Marquez, który po drodze wyprzedził Franco Morbidellego.
Na dwóch pierwszych okrążeniach Bagnaia nie był w stanie wyprzedzić lidera, a niespodziewanie tuż za nimi jechał wciąż Marc Marquez. Przy okazji cała trójka narzuciła mordercze wręcz tempo!
I gdy wydawało się, że Włoch tylko szuka miejsc do ataku… upadł w dziewiątym zakręcie trzeciego okrążenia! Chwilę później najlepszy czas okrążenia ustanowił Martin i miał już bezpieczny zapas nad trzecim Marquezem, którego… doganiał Bastianini.
Na ostatnich okrążeniach Jorge Martin nie popełnił najmniejszego nawet błędu i sięgnął po zwycięstwo w sprincie – po raz siódmy w tym sezonie. Najważniejsze dla niego było to, że do mety nie dojechał jego główny rywal Pecco Bagnaia, przez co przewaga Hiszpana na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej nad Włochem wzrosła już do 29 punktów. Tym samym już jutro „Martinator” może zostać mistrzem świata, o ile zdobędzie o 9 punktów więcej aniżeli dwukrotny mistrz świata.
Drugi na finiszu był ostatecznie Marc Marquez, który zdecydowanie podkręcił tempo względem pierwszej części weekendu w Malezji. Czołową trójkę uzupełnił tymczasem inny z zawodników Ducati – Enea Bastianini. Solidne, czwarte miejsce padło łupem Alexa Marqueza, a piątkę zamknął Fabio Quartararo. Po ostatnie punkty w sprincie sięgnęli jeszcze Franco Morbidelli, duet fabrycznego składu KTM-a Brad Binder i Jack Miller oraz Pedro Acosta, który w końcówce nie był w stanie pokonać Australijczyka.
Start niedzielnego wyścigu MotoGP o GP Malezji już o godzinie 8:00
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | CZAS/STRATA | |
| 1 | Jorge Martin | SPA | Pramac Ducati (GP24) | 19m 49.23s |
| 2 | Marc Marquez | SPA | Gresini Ducati (GP23) | +0.913s |
| 3 | Enea Bastianini | ITA | Ducati Lenovo (GP24) | +2.010s |
| 4 | Alex Marquez | SPA | Gresini Ducati (GP23) | +6.575s |
| 5 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +7.917s |
| 6 | Franco Morbidelli | ITA | Pramac Ducati (GP24) | +8.957s |
| 7 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +11.015s |
| 8 | Jack Miller | AUS | Red Bull KTM (RC16) | +11.834s |
| 9 | Pedro Acosta | SPA | Red Bull GASGAS Tech3 (RC16)* | +12.091s |
| 10 | Marco Bezzecchi | ITA | VR46 Ducati (GP23) | +12.840s |
| 11 | Alex Rins | SPA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +14.901s |
| 12 | Aleix Espargaro | SPA | Aprilia Racing (RS-GP24) | +15.224s |
| 13 | Augusto Fernandez | SPA | Red Bull GASGAS Tech3 (RC16) | +17.115s |
| 14 | Maverick Viñales | SPA | Aprilia Racing (RS-GP24) | +18.603s |
| 15 | Luca Marini | ITA | Repsol Honda (RC213V) | +19.090s |
| 16 | Joan Mir | SPA | Repsol Honda (RC213V) | +20.204s |
| 17 | Takaaki Nakagami | JPN | LCR Honda (RC213V) | +21.711s |
| 18 | Raul Fernandez | SPA | Trackhouse Aprilia (RS-GP24) | +23.814s |
| 19 | Andrea Iannone | ITA | VR46 Ducati (GP23) | +25.898s |
| 20 | Lorenzo Savadori | ITA | Trackhouse Aprilia (RS-GP24) | +29.778s |
| Johann Zarco | FRA | LCR Honda (RC213V) | DNF | |
| Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP24) | DNF |
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | CZAS/STRATA | |
| 1 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP24) | 1’56.337s |
| 2 | Jorge Martin | SPA | Pramac Ducati (GP24) | +0.216s |
| 3 | Alex Marquez | SPA | Gresini Ducati (GP23) | +0.938s |
| 4 | Franco Morbidelli | ITA | Pramac Ducati (GP24) | +0.942s |
| 5 | Marc Marquez | SPA | Gresini Ducati (GP23) | +0.964s |
| 6 | Enea Bastianini | ITA | Ducati Lenovo (GP24) | +1.029s |
| 7 | Jack Miller | AUS | Red Bull KTM (RC16) | +1.221s |
| 8 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +1.255s |
| 9 | Alex Rins | SPA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +1.389s |
| 10 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +1.545s |
| 11 | Johann Zarco | FRA | LCR Honda (RC213V) | +1.634s |
| 12 | Maverick Viñales | SPA | Aprilia Racing (RS-GP24) | +1.709s |
| Q1: | ||||
| 13 | Pedro Acosta | SPA | Red Bull GASGAS Tech3 (RC16) | 1’57.839s |
| 14 | Marco Bezzecchi | ITA | VR46 Ducati (GP23) | 1’57.869s |
| 15 | Raul Fernandez | SPA | Trackhouse Aprilia (RS-GP24) | 1’58.023s |
| 16 | Aleix Espargaro | SPA | Aprilia Racing (RS-GP24) | 1’58.107s |
| 17 | Andrea Iannone | ITA | VR46 Ducati (GP23) | 1’58.183s |
| 18 | Takaaki Nakagami | JPN | LCR Honda (RC213V) | 1’58.300s |
| 19 | Luca Marini | ITA | Repsol Honda (RC213V) | 1’58.520s |
| 20 | Joan Mir | SPA | Repsol Honda (RC213V) | 1’58.618s |
| 21 | Augusto Fernandez | SPA | Red Bull GASGAS Tech3 (RC16) | 1’59.006s |
| 22 | Lorenzo Savadori | ITA | Trackhouse Aprilia (RS-GP24) | 1’59.263s |
Zdjęcie: Ducati
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…