Po zaciętym, sobotnim Sprincie, w niedzielę zapowiadało się na kolejną świetną rywalizację MotoGP. Na torze w Le Mans, z okazji historycznego, tysięcznego Grand Prix zgromadziły się tłumy – przez trzy dni obiekt odwiedziło ponad 278 tysięcy kibiców, ustanawiając nowy rekord MotoGP. Atmosferę przed wisienką na torcie, czyli wyścigiem MotoGP, tylko nakręcili zawodnicy Moto3 i Moto2.
Po wygraną w Moto3 sięgnął Daniel Holgado, na mecie nieznacznie wyprzedzając Ayumu Sasakiego. Podium uzupełnił Jaume Masia. W zmaganiach pośredniej kategorii już na początku doszło do groźnego upadku Aarona Caneta, Manuela Gonzaleza oraz Alberta Arenasa. Szczęśliwie nie nabawili się oni poważniejszych urazów. Zwycięstwo ostatecznie zgarnął z kolei Tony Arbolino, przed Filipem Salacem i Alonso Lopezem.
Najważniejszym punktem programu była oczywiście rywalizacja MotoGP, a kibice zdecydowali mieli powody do świętowania. Nie obyło się jednak bez dramaturgii. Na zgaśnięcie czerwonych świateł świetnie zareagował, drugi w kwalifikacjach Marc Marquez i to on objął prowadzenie w pierwszej szykanie. Na drugie miejsce wskoczył Jack Miller, a TOP3 zamykał Marco Bezzecchi. „Dopiero” piąty był lider mistrzostw, ruszający z pole position Pecco Bagnaia.
Nie minęło wiele czasu, by rozpoczęło się istne szaleństwo. Na szóstym okrążeniu Maverick Viñales próbował atakować Bagnaię na wejściu w dziewiątkę, ale zawodnik Ducati skontrował. Chwilę później ich linie jazdy przecięły się, a „Mack” uderzył w „kładącego się” na niego Bagnaię. Efekt był taki, że obaj wylądowali w żwirze, a wirażowi musieli powstrzymywać ich przed bójką.
Niedługo później doszło do kolejnej, groźnie wyglądającej kolizji. Na wyjściu z pierwszej szykany uślizg przodu zaliczył Luca Marini, ale próbował podeprzeć się łokciem i wyratować z opresji. Swojego team-partnera bez problemu wyprzedził Bezzecchi, ale nadjeżdżający z tyłu Alex Marquez nie miał szans na reakcję i wpadł z upadającego Mariniego. Szczęśliwie nie nabawili się poważniejszych urazów, ale było o włos od dramatu.
W międzyczasie świetnie jechał Marco Bezzecchi, który w połowie dystansu wyszedł na prowadzenie. Nie przeszkodziła mu nawet kara oddania pozycji za kontakt z Marquezem podczas wyprzedzania go.
Kiedy Marco znalazł się na pozycji lidera, narzucił świetne tempo i rozpoczął ucieczkę. Ostatecznie na finiszu miał ponad cztery sekundy przewagi, wygrywając po raz drugi w tym roku i zbliżając się na zaledwie jeden punkt do lidera mistrzostw Bagnaii!
Za jego plecami trwała jednak świetna walka o drugie miejsce pomiędzy Marquezem oraz Jorge Martinem. W samej końcówce próbował gonić ich lokalny faworyt Johann Zarco, któremu pomogła hiszpańska przepychanka. Kiedy Martin wyszedł na drugie miejsce, chwilę później Marc zaliczył uślizg przodu i wylądował w żwirze – ku radości Francuzów. Dzięki temu podium uzupełnił bowiem Zarco!
W sobie tylko znany sposób, na rewelacyjnym, czwartym miejscu finiszował tegoroczny debiutant Augusto Fernandez, który unikał błędów i stracił tylko nieco ponad sześć sekund do zwycięzcy. Piątkę uzupełnił tymczasem jego rodak Aleix Espargaro. Solidne, szóste miejsce padło łupem Brada Bindera, podczas gdy jadący zaraz za nim jego team-partner Jack Miller upadł na dwa kółka przed metą. W efekcie siódme miejsce wywalczył lokalny faworyt Fabio Quartararo.
W dziesiątce zmagania zakończyli jeszcze Fabio di Giannantonio, jedyny zawodnik Hondy na mecie Takaaki Nakagami oraz Franco Morbidelli. Co ciekawe, na finiszu zameldowało się tylko trzynastu zawodników, co oznacza, że punkty zgarnęli też zastępcy kontuzjowanych zawodników – Danilo Petrucci, Lorenzo Savadori oraz Jonas Folger.
Kolejna runda MotoGP – GP Włoch na torze Mugello – odbędzie się dopiero w dniach 9-11 czerwca. Liderem klasyfikacji generalnej pozostaje Pecco Bagnaia, ale ma zaledwie punkt przewagi nad Marco Bezzecchim, 13 punktów więcej od trzeciego Brada Bindera i 14 „oczek” zapasu nad czwartym Jorge Martine.
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | STRATA | |
| 1 | Marco Bezzecchi | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP22) | 41m 37.97s |
| 2 | Jorge Martin | SPA | Pramac Ducati (GP23) | +4.256s |
| 3 | Johann Zarco | FRA | Pramac Ducati (GP22) | +4.795s |
| 4 | Augusto Fernandez | SPA | Tech3 GASGAS (RC16)* | +6.281s |
| 5 | Aleix Espargaro | SPA | Aprilia Racing (RS-GP23) | +6.726s |
| 6 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +13.638s |
| 7 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +15.023s |
| 8 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Gresini Ducati (GP22) | +15.826s |
| 9 | Takaaki Nakagami | JPN | LCR Honda (RC213V) | +16.370s |
| 10 | Franco Morbidelli | ITA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +17.828s |
| 11 | Danilo Petrucci | ITA | Ducati Lenovo (GP23) | +29.735s |
| 12 | Lorenzo Savadori | ITA | RNF Aprilia (RS-GP22) | +36.135s |
| 13 | Jonas Folger | GER | Tech3 GASGAS (RC16) | +49.808s |
| Marc Marquez | SPA | Repsol Honda (RC213V) | DNF | |
| Jack Miller | AUS | Red Bull KTM (RC16) | DNF | |
| Alex Rins | SPA | LCR Honda (RC213V) | DNF | |
| Joan Mir | SPA | Repsol Honda (RC213V) | DNF | |
| Luca Marini | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP22) | DNF | |
| Alex Marquez | SPA | Gresini Ducati (GP22) | DNF | |
| Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP23) | DNF | |
| Maverick Viñales | SPA | Aprilia Racing (RS-GP23) | DNF |
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…