Na skróty:
Tor powstał w latach 60. i został zbudowany przez lokalny automobilklub. W poprzednich publikacjach tłumaczyliśmy, że tory zbudowane przez specjalistów z automobilklubów mają najciekawsze nitki przejazdu w kraju. Na torze o długości 1042 metrów udało się upchnąć zakręty niemal każdego typu. Mamy mocno wyprofilowane nawroty, które pozwalają na niewiarygodnie duże złożenia, duży łuk i długi łuk nazywany potocznie „patelnią”, trudną i jednocześnie świetną szykanę, ciasne nawroty i wiele innych ciekawych miejsc.
Obiekt został oddany w użytkowanie prywatnej firmie, co jest układem idealnym. Mamy genialny tor z homologacją do wyścigów gokartów i motocykli małej pojemności zarządzany przez ludzi, którzy chcą, żeby obiekt działał na pełnych obrotach. Na miejscu dostępny jest pomiar czasu i zaplecze sanitarne. Obowiązuje limit głośności i hałas jest stale monitorowany. Tak, jak w przypadku innych torów, jeżeli posiadacie sprawny układ wydechowy, a nie wyprutą puszkę nie będziecie mieli problemów z jazdą.
Jak już wspomnieliśmy nitka jest rewelacyjna. Jeździmy w jednym kierunku. Asfalt jest przyczepny, jednak znajdziemy w nim trochę nierówności. Często odbywają się tam treningi kartingowe. Nierówności nie są jednak straszne i każdy motocykl ze sprawnym zawieszeniem daje sobie z nimi radę. Z ryfli motocykle mogą korzystać tylko w sytuacjach awaryjnych. Nie są zbyt przyczepne i równe, więc jazda po nich nie pomaga poprawiać czasów.
Bardzo ciekawe i niełatwe jest wejście w najdłuższy zakręt z prostej startowej. Hamujemy bardzo głęboko i później mocno się składamy dając gazu. Następnie czekają nas dwie nawrotki o bardzo dużym pochyleniu, gdzie mamy wrażenie jakbyśmy mogli składać motocykl bez końca. Następnie mamy krótkie zakręty w prawo i lewo, które możemy potraktować jak ostrą szykanę. Następnie szybki zakręt 90 stopni w prawo i podjazd pod delikatną górkę do kolejnego prawego zakrętu. Możemy je przejechać jednym złożeniem. Później czeka nas najciaśniejszy nawrót do którego trzeba mocno hamować. I kolejne dwa zakręty w lewo, które pokonujemy jednym złożeniem. Wyjście na prostą mamy po delikatnym łuku w prawo, co zmusza nas do przełożenia motocykla ze strony na stronę przy silnym odwijaniu gazu. Odwiedzając tor w Starym Kisielinie możemy często spotkać młodzież na pit bike’ach lub osoby trenujące na motocyklach 300ccm. Świetnie się patrzy na tempo jakim jeżdżą.
Obiekt jest otwarty dla motocyklistów codziennie. Oczywiście musicie sprawdzić dostępność w kalendarzu na stronie www.wallravracecenter.com. Jeśli nie odbywa się jakaś impreza zamknięta lub wyścigi możecie przyjechać i za jedyne 40 złotych za godzinę lub 150 złotych za ponad 4 godziny polatać po torze.
Oczywiście regularnie odbywają się tam szkolenia i track day’e dla motocyklistów organizowane przez wiele szkół i firm eventowych. Wyszukacie je również w kalendarzu toru. Proponujemy zadzwonić do biura i skonsultować się, które wydarzenie będzie najlepsze do Waszego poziomu jazdy. Jeśli mieszkacie w zachodniej Polsce koniecznie musicie odwiedzić ten malowniczy obiekt. Z pewnością wtedy wrócicie na niego nieraz.
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…