Daniel Sanders of the Red Bull KTM Factory Racing Team seen during the shakedown prior Rally Dakar 2026 in Yanbu, Saudi Arabia on January 01, 2026 // Marcelo Maragni / Red Bull Content Pool // SI202601010055 // Usage for editorial use only //
Na skróty:
Motocykliści, którzy stanęli na starcie Rajdu Dakaru, zmierzą się z trasą poprowadzoną w całości na terenie Arabii Saudyjskiej, w formie rozległej pętli rozpoczynającej i kończącej się w nadmorskim Yanbu. Cały rajd mierzy blisko 8000 km, z czego ponad 4900 km to odcinki specjalne z pomiarem czasu. To sprawia, że trasa 48. edycji Dakaru prawdopodobnie jest jedną z najdłuższych tras w historii nowożytnej odsłony tej imprezy. Charakter trasy to typowa paleta saudyjskich wyzwań – od szybkich, otwartych przestrzeni nad Morzem Czerwonym, poprzez skaliste doliny, pofalowane płaskowyże i surowe pustynne tereny centralnej i zachodniej części kraju. Nawigacja będzie miała fundamentalne znaczenie, bo wiele odcinków prowadzi przez tereny o minimalnej ilości punktów orientacyjnych, gdzie najdrobniejszy błąd może kosztować cenne minuty lub nawet godziny.
Sercem tej edycji będą dwa etapy maratońskie, rozpisane na dwa kolejne dni rywalizacji zarówno w pierwszym, jak i drugim tygodniu rajdu. Podczas nich zawodnicy będą zmuszeni radzić sobie sami — bez wsparcia serwisowego w nocnym biwaku, co oznacza konieczność własnoręcznych napraw, zarządzania zapasami części i narzędzi oraz mądrego gospodarowania energią. Pierwszy z takich maratonów zostanie rozegrany już na początku rywalizacji, kiedy zawodnicy przemieszczają się przez regiony wokół Al-Uli i Hail, a drugi pojawi się w drugiej części trasy, w rejonach Wadi Ad Dawasir i Bisha, gdzie piaski i wydmy dodatkowo utrudnią zadanie.
Ta kombinacja rekordowej długości specjalnych odcinków, różnorodnego terenu i braku wsparcia w kluczowych momentach sprawia, że Dakar 2026 dla motocyklistów może okazać się prawdziwą próbą charakteru – nie tylko szybkości, ale też wytrzymałości i strategii, z licznymi momentami, w których każda decyzja będzie niezwykle istotna.
Ostatnia dekada w motocyklowym Dakarze to wielu różnych triumfatorów, ale brak jednego dominatora – zarówno wśród marek motocykli, jak i samych uczestników. Czasy, gdy rywalizacja sprowadzała się do pojedynków Cyrila Despresaa czy Marc Comy, należą już do przeszłości. W dziesięciu ostatnich edycjach Dakaru zwyciężało aż sześciu różnych zawodników i – co znamienne – jeszcze nikt nie zdołał obronić tytułu.
W 2026 roku ten schemat spróbuje przełamać Daniel Sanders. Australijczyk przyjechał do Arabii Saudyjskiej jako triumfator Rajdu Dakar 2025 i mistrz świata W2RC, a jego forma z ostatnich dwunastu miesięcy czyni go naturalnym numerem jeden na liście faworytów. Australijczyk poprzedni sezon rozpoczął od wygranej w Dakarze, a potem był też najlepszy w rajdach w Abu Dhabi, RPA i Portugalii, do pakietu dorzucając jeszcze drugie miejsce w Rajdzie Maroka. Taka dominacja zapewniła mu tytuł w mistrzostwach świata w rajdach terenowych i status lidera fabrycznego zespołu KTM. Jeśli utrzyma poziom, który prezentował przez ostatni rok, może jako pierwszy od lat obronić zwycięstwo w Dakarze.
W tym roku w Dakarze karty może rozdawać KTM. W jego szeregach jedzie między innymi Luciano Benavides – były mistrz świata, który wciąż czeka na swoje pierwsze dakarowe podium, a jego najlepszym wynikiem pozostaje czwarte miejsce z 2025 roku. Drugą, niezwykle ciekawą postacią jest Edgar Canet. Ten zaledwie 20-letni Hiszpan, już w ubiegłorocznym dakarowym debiucie zachwycił ósmym miejscem w klasyfikacji generalnej, a następnie potwierdził swój ogromny potencjał, sięgając po tytuł mistrza świata W2RC w klasie Rally 2. Awans do elity Rally GP czyni z niego jedną z największych niewiadomych tej edycji – młodość, szybkość i brak kompleksów mogą okazać się potężną bronią, choć Dakar bezlitośnie weryfikuje brak doświadczenia.
Najpoważniejsze zagrożenie dla Sandersa może jednak nadejść z obozu Hondy. Japoński producent wystawia czterech zawodników, którzy mają na koncie dakarowe podia. Ricky Brabec to zwycięzca Dakaru w 2020 i 2024 roku, który jako jedyny w stawce ma realną szansę sięgnąć po trzeci triumf w karierze. Coraz większą uwagę przyciąga też Tosha Schareina – drugi zawodnik Dakaru 2025 i wicemistrz świata W2RC, a przy tym jedyny, który w całym sezonie potrafił realnie pokonać Sandersa, wygrywając Rajd Maroka. Trzecim filarem Hondy pozostaje Adrien Van Beveren, dwukrotnie trzeci w Dakarze, regularny i nieustępliwy, zawsze groźny na długim dystansie.
Lista kandydatów do podium nie kończy się jednak na KTM i Hondzie. W barwach Hero powalczy mistrz świata Ross Branch, który w poprzedniej edycji odpadł z rywalizacji, oraz doświadczony „Nacho” Cornejo. Ambitne plany ma również zespół Sherco, wystawiający Bradleya Coxa i Lorenzo Santolino – obaj marzą o miejscu na podium w Dakarze. Dodatkowego smaczku rywalizacji doda walka w Rally 2, gdzie Hero i Sherco zmierzą się m.in. z Tobiasem Ebsterem oraz Harithem Noahem, a także zawodnikami zespołu BAS World KTM.
Z polskiej perspektywy najwięcej uwagi przyciąga Konrad Dąbrowski, lider Duust Rally Teamu. 24-latek to bezsprzecznie największa nadzieja biało-czerwonych na wysokie miejsce w Dakarze 2026 i podium w Rally 2. Swój pierwszy Dakar ukończył w 2021 roku jako najmłodszy zawodnik w historii, zajmując 28. miejsce, a z sezonu na sezon systematycznie poprawiał wyniki. Jedyną przerwą był 2023 rok, gdy z rywalizacji wykluczyły go problemy zdrowotne. W ostatniej edycji był bardzo blisko celu, jakim jest pierwsza piątka Rally 2 – ukończył ją na 7. miejscu, a w klasyfikacji generalnej zajął znakomite 16. miejsce. Do tego dochodzi dakarowe srebro w kategorii juniorów. W 2026 roku 24-latek po cichu liczy na podium Rally 2 i awans do czołowej piętnastki całego rajdu.
To jednak nie koniec polskich nazwisk na liście startowej wśród motocyklistów. Swój trzeci start w Dakarze zaliczy Bartłomiej Tabin. Po 39. miejscu w Rally 2 i 49. w generalce motocyklistów w poprzedniej edycji oraz srebrze w klasyfikacji weteranów, tym razem celuje jeszcze wyżej – w zwycięstwo w swojej kategorii.
W stawce pojawi się również debiutant Robert Przybyłowski, który motocyklową przygodę rozpoczął dopiero po czterdziestce, a udział w Dakarze potraktował jako prezent na 50. urodziny. Dla niego najważniejszym celem jest osiągnięcie mety – esencja dakarowego ducha. O swoją pierwszą metę powalczy także 20-letni Filip Grot z Warszawy. Syn dakarowca Pawła Grota, od dziecka wychowany w cieniu rajdu, przeszedł drogę od kolarstwa i motocrossu przez enduro i cross-country aż po rajdy terenowe. Talent potwierdził, wygrywając juniorską kategorię Pucharu Świata FIM Baja w 2024 roku, a w sezonie W2RC zwrócił na siebie uwagę 10. miejscem w klasie i 19. w „generalce” rajdu South African Safari Rally. Dakar 2026 będzie dla niego pierwszym, ale ambicje i tempo sugerują, że nie przyjeżdża wyłącznie po doświadczenie.
Konrad Dąbrowski po raz piąty wystartuje w Rajdzie Dakar
W sumie w tegorocznym Rajdzie Dakar wystartuje rekordowa liczba aż 29 Polaków. Mocno obsadzona będzie również królewska kategoria samochodów Ultimate. Do rywalizacji wraca Energylandia Rally Team, a na starcie zobaczymy Eryka, Marka i Michała Goczałów w Toyotach Hilux. Towarzyszyć im będą doświadczeni piloci, w tym Szymon Gospodarczyk i Maciej Marton. W tej samej klasie zadebiutuje także Marcin Pasek, który po startach w SSV tym razem zasiądzie w aucie T1+ u boku Aliyyah Koloc. W klasie Challenger ponownie zobaczymy braci Zollów oraz dakarowego weterana Piotra Beaupre, natomiast w SSV dojdzie do kilku ciekawych debiutów i zmian ról – w tym pierwszego dakarowego startu załogi Maciej Oleksowicz / Marcin Sienkiewicz oraz nowej roli Macieja Giemzy, który po latach na motocyklu, tym razem wystąpi jako pilot. Po kilkuletniej przerwie na trasę Dakaru wrócą także polskie barwy w ciężarówkach – w Iveco zespołu Martina Macíka pojadą Darek Łysek, Jacek Czachor i rekordzista dakarowych trofeów Darek Rodewald. Liczną reprezentację Polska wystawi również w Dakar Classic, gdzie część załóg realnie myśli o walce o podium.
Motocykle
Ultimate (samochody T1+)
Challenger
SSV
Ciężarówki
Dakar Classic
Motocykliści rozpoczęli rywalizację w Rajdzie Dakar od krótkiego, 23-kilometrowego prologu poprowadzonego wokół biwaku w Yanbu. Jego jest jednak jednak znacznie większe niż sugerowałby dystans – wyniki nie tylko wliczają się do klasyfikacji generalnej, ale także ustalają kolejność startową do pierwszego etapu. Choć sobotni odcinek pomiarowy miał szutrowy charakter i był relatywnie krótki, wymagał od zawodników pełnej koncentracji.
Najszybszy w prologu okazał się Edgar Canet, który tym samym – w wieku zaledwie 20 lat – został najmłodszym motocyklistą-zwycięzcą etapu w historii Dakaru. Hiszpan wyprzedził o trzy sekundy swojego zespołowego kolegę Daniela Sandersa, a o pięć sekund wolniejszy był Ricky Brabec. W klasyfikacji Rally 2 najlepszy czas uzyskał Michael Docherty, natomiast trzecie miejsce w tej klasie i 12. lokatę w klasyfikacji łącznej zajął Konrad Dąbrowski, tracąc 45 sekund do Caneta. Bartłomiej Tabin został sklasyfikowany na 61. miejscu, Filip Grot uplasował się na 89. pozycji, a Robert Przybyłowski zakończył prolog na 106. miejscu.
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…