Po sobotnim wypadku już w pierwszym zakręcie sprintu, na starcie niedzielnego wyścigu zabrakło Jorge Martina. Hiszpan, ruszający z siedemnastego pola, przesadził z dohamowaniem do jedynki, zaliczył uślizg i upadając – ściął z toru swojego team-partnera Marco Bezzecchiego. Hiszpan, który w tym roku już trzy razy leczył poważne urazy, tym razem złamał prawy obojczyk i już w poniedziałek przejdzie operację w Barcelonie. Nie wiadomo też, jaką karę (i czy w ogóle) za swój „wyczyn” otrzyma urzędujący mistrz świata. Po porannej rozgrzewce, z domowego wyścigu wycofał się z kolei Ai Ogura, który w sobotę punktował w sprincie. Japończyk wciąż odczuwa skutki upadku z Misano, kiedy to mocno poobijał – kontuzjowaną już wcześniej – rękę.
Ze startu sprintu najlepiej wyszedł Pecco Bagnaia i to on wszedł na pozycji lidera w pierwszy zakręt, podczas gdy na drugą lokatę awansował Pedro Acosta, a na trzecią – Marc Marquez. Na czwarte miejsce awansował Fabio Quartararo, a na piąte spadł, ruszający z pierwszej linii, Joan Mir. Francuz jednak już na drugim okrążeniu zaczął tracić pozycję za pozycją i w kilka chwil spadł niemalże na koniec TOP10. Tymczasem prowadzący Bagnaia odskoczył rywalom na ponad sekundę.
Na początku siódmego okrążenia Bagnaia miał już dwie sekundy zapasu nad Acostą, podczas gdy jego, Marqueza i Mira dzieliły po cztery dziesiąte sekundy. Tymczasem na piąte miejsce przedarł się Marco Bezzecchi, który jechał mocno poobijany po tym, jak w sobotę storpedował go Martin.
Do przetasowań w czołówce doszło dopiero na jedenastym okrążeniu, kiedy to prowadzący Bagnaia był już ponad 3,5 sekundy z przodu. Na drugą lokatę przesunął się Marc Marquez, który od razu nieco uciekł od trzeciego Acosty. Zaraz za nim jechali z kolei Mir i Bezzecchi, pomiędzy którymi zapowiadało się na ciekawą walkę o najniższy stopień podium.
Zaledwie kilka kółek później, na czternastym okrążeniu na trzecie miejsce – ku radości lokalnych kibiców – awansował Joan Mir! Hiszpan jechał tym samym po pierwsze podium w karierze na Hondzie. Coraz bardziej spadało tymczasem tempo Acosty, który nie tylko wypadł poza podium, ale po chwili został wyprzedzony też przez Bezzecchiego i Franco Morbidellego.
Tymczasem na czele z motocykla liderującego Bagnaii zaczęło się lekko dymić, ale wydawało się, że to chwilowe kłopoty. Przewaga Włocha wynosiła już ponad cztery sekundy… Na pięć okrążeń przed metą z motocykla z numerem #63 znów zaczęło się dymić, a Marquez pomału doganiał Pecco – różnica między nimi zmalała do trzech sekund. Tymczasem za kulisami, w boksie Ducati trwały dyskusje pomiędzy szefostwem zespołu a przedstawicielami FIM-u… Czy Pecco groziło wywieszenie czarnej flagi z powodów bezpieczeństwa
Pecco Bagnaia utrzymał nerwy na wodzy i sięgnął po zwycięstwo, chociaż w końcówce jego przewaga zmalała w pewnym momencie do mniej niż dwóch sekund. Dla Włocha to drugi triumf w tym roku, ale pierwszy dublet od listopada 2024. Oczy wszystkich zwrócone były jednak na Marca Marqueza, który drugim miejscem przypieczętował tytuł mistrza świata 2025! Na najniższym stopniu podium linię mety minął tymczasem Joan Mir, dla którego to pierwsze podium na Hondzie i zarazem pierwsze od końcówki sezonu 2021.
Przeczytaj też: Marc Marquez mistrzem świata 2025! Z wyścigowego piekła do ponownej chwały w MotoGP
Ostatecznie na czwartym miejscu na metę wpadł Marco Bezzecchi, który utrzymał za plecami swojego rodaka Franco Morbidelllego. Na szóstej pozycji finiszował wicelider klasyfikacji generalnej Alex Marquez, a siódmy był Raul Fernandez. W dziesiątce znaleźli się jeszcze Francuzi Fabio Quartararo i Johann Zarco, a dziesiątkę uzupełnił debiutant Fermin Aldeguer. Punkty wywalczyli jeszcze Enea Bastianini, Brad Binder, Fabio di Giannantonio, Miguel Oliveira oraz Somkiat Chantra.
Kolejna runda MotoGP odbędzie się już w najbliższy weekend 3-5 października na torze Mandalika w Indonezji.
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | CZAS/STRATA | |
| 1 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP25) | 42m 9.312s |
| 2 | Marc Marquez | SPA | Ducati Lenovo (GP25) | +4.196s |
| 3 | Joan Mir | SPA | Honda HRC Castrol (RC213V) | +6.858s |
| 4 | Marco Bezzecchi | ITA | Aprilia Racing (RS-GP25) | +10.128s |
| 5 | Franco Morbidelli | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP24) | +10.421s |
| 6 | Alex Marquez | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP24) | +14.544s |
| 7 | Raul Fernandez | SPA | Trackhouse Aprilia (RS-GP25) | +17.588s |
| 8 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +21.160s |
| 9 | Johann Zarco | FRA | Castrol Honda LCR (RC213V) | +21.733s |
| 10 | Fermin Aldeguer | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP24)* | +23.107s |
| 11 | Enea Bastianini | ITA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | +23.616s |
| 12 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +23.882s |
| 13 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP25) | +29.359s |
| 14 | Miguel Oliveira | POR | Pramac Yamaha (YZR-M1) | +30.788s |
| 15 | Somkiat Chantra | THA | Idemitsu Honda LCR (RC213V)* | +30.990s |
| 16 | Maverick Viñales | SPA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | +31.712s |
| 17 | Pedro Acosta | SPA | Red Bull KTM (RC16) | +34.157s |
| 18 | Alex Rins | SPA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +34.792s |
| Jack Miller | AUS | Pramac Yamaha (YZR-M1) | DNF | |
| Takaaki Nakagami | JPN | Idemitsu Honda LCR (RC213V) | DNF | |
| Luca Marini | ITA | Honda HRC Castrol (RC213V) | DNF |
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…