Na skróty:
Emocji nie brakowało już przed startem wyścigu – na kółku „wyjazdowym” wypadek zaliczył kierowca safety cara, a potem, wyjeżdżając na pola startowe, przewrócił się Fabio Quartararo.
Przed rywalizacją MotoGP zaczęło padać, przez co wyścig zadeklarowano jako mokry. Kiedy już zawodnicy byli niemalże gotowi do startu na „wetach”, doszło do kuriozalnej sytuacji. W pewnym momencie rękami na znak, że nie startują, machnęli Marc Marquez i Pecco Bagnaia… i zaczęli biec do boksów. Późniejsze powtórki pokazały, że mogła to być zaplanowana akcja, bo na podobny krok zdecydowali się niemalże w tej samej chwili. Po zmianie motocykli na te z oponami typu slick, między innymi także przez Fabio di Giannantonio i Joana Mira, zrobił się tłok na wyjeździe z alei serwisowej. W międzyczasie po polach startowych bez motocykla biegał jeszcze Maverick Viñales… Organizatorzy zdecydowali się opóźnić start, a do ścigania ruszono kwadrans później.
Po całym tym zamieszaniu i tzw. szybkiej procedurze startowej, zawodnicy ustawili się na polach startowych na „slickach”. Tuż przed startem zgasła jeszcze maszyna Mavericka Viñalesa, przez co zepchnięto go do alei serwisowej i stamtąd musiał wystartować.
Po zgaśnięciu czerwonych świateł z pole position jak z procy wyskoczył Marc Marquez, który bez problemu wszedł w pierwszy zakręt na pozycji lidera, mając za plecami swojego brata Alexa Marqueza. Początkowo trzeci był Fabio di Giannaantonio, ale już w drugim zakręcie po zewnętrznej nałożył się na niego Pecco Bagnaia i to zawodnik fabrycznego składu awansował na trzecią lokatę. Potem dwukrotny mistrz świata na wyjściu na tylną prostą, a potem na jej końcu, próbował wyprzedzać drugiego Hiszpana, ale Alex skutecznie kontrował. Prowadzący MM93 tymczasem już po trzech pierwszych sektorach miał ponad sekundę zapasu nad rywalami!
Za plecami czołowej czwórki sporo się działo w walce o piątą lokatę, z której początkowo zwycięsko wychodził Franco Morbiedlli. Za plecami Włocha jechał Jack Miller, a potem na siódme miejsce wskoczył Brad Binder. Na świetnym, ósmym miejscu jechał debiutant Fermin Aldeguer, a do TOP10 – po starcie z piętnastego pola – awansował Johann Zarco. Po świetnym początku, już po pierwszych kółkach słabło tempo Fabio Quartararo, który w parę okrążeń spadł z piątego miejsca na trzynaste.
Na czwartym okrążeniu Bagnaia w końcu uporał się z młodszym z braci Marquezów, skutecznie opóźniając hamowanie po tylnej prostej.i wychodząc na drugie miejsce. Włoch podkręcił też tempo, schodząc z czasem poniżej bariery 2’03 i odrabiając ponad trzy dziesiąte do Marca. Ten jednak odpowiedział Włochowi na kolejnym kółku, uzyskując czas 2’02.466 i zwiększając przewagę nad swoim team-partnerem do ponad 1,6 sekundy.
Trudno było przewidzieć to, co wydarzyło się na dziewiątym okrążeniu w zakręcie numer cztery. Prowadzący z ponad dwusekundową przewagą Marc Marquez najechał na krawężnik po wewnętrznej i… perzwrócił się, bo prawdopodobnie było tam zbyt mokro. Hiszpan wrócił do rywalizacji na osiemnastym miejscu z mocno pokiereszowanym motocyklem i brakiem podnóżka. TYm samym nowym liderem został Pecco Bagnaia, mający ponad 1,3 sekundy przewagi nad Alexem Marquezem i kolejnych dwóch sekund nad „Digią”.
Tymczasem Marc, z połamaną przednią szybą, pokiereszowanymi owiewkami i bez prawego podnóżka – kontynuował jazdę. Sędziowie jednak nie wywieszali mu czarnej flagi, a pozwalali na kontynuację jazdy. Hiszpan po drodze „walczył” nawet z Viñalesem i Lorenzo Savadorim, który sam jest poobijany po GP Argentyny, w dalszym ciągu zastępuje kontuzjowanego mistrza Jorge Martina. Marc wycofał się z wyścigu dopiero na 13. okrążeniu…
W samej końcówce genialne tempo narzucił Fermin Aldeguer, wyprzedzając kolejnych rywali i wskakując na piąte miejsce. Niestety Włoch upadł na dwa okrążenia przed metą, pozbawiając się szans na świetny wynik. Chwilę przed nim upadł Johann Zarco, który po mocnym początku tracił tempo i sekundę przed upadkiem spadł na dziewiątą lokatę za… goniącego Eneę Bastianiniego.
Pecco Bagnaia utrzymał nerwy na wodzy, po drodze systematycznie powiększając przewagę nad rywalami. Włoch sięgnął po zwycięstwo w Grand Prix Ameryk 2025, triumfując po raz pierwszy w historii swoich startów na Circuit of the Americas. Dla Włocha to także trzydziesta wygrana w karierze w klasie królewskiej. Drugi na finiszu był Alex Marquez, który po upadku swojego brata Marca Marqueza – został nowym liderem klasyfikacji generalnej! Braci dzieli jeden punkt na korzyść reprezentanta Gresini Racing. Podium uzupełnił Fabio di Giannantonio, wracając na podium po niezwykle trudnych ostatnich miesiącach, naznaczonych kontuzjami barku oraz obojczyka.
Solidne, czwarte miejsce wywalczył z kolei drugi z zawodników VR46 – Franco Morbidelli, który po kilku zaciętych pojedynkach w wyścigu, znów finiszuje w czołówce. Czołową piątkę zamknął z kolei Jack Miller, notując swój najlepszy finisz od dawna. W końcówce wyścigu tempo podkręcili z kolei Marco Bezzecchi i Enea Bastianini, wskakując ostatecznie na szóste i siódme miejsce. Ósmy był Luca Marini, po raz kolejny w ten weekend najlepszy zawodnik Hondy. Jego team-partner Joan Mir upadł już w pierwszej części wyścigu. Dziesiątkę zamknęli z kolei debiutant Ai Ogura oraz Fabio Quartararo. Punkty wywalczyli także jego team-partner Alex Rins oraz jadący w ekipie Pramaca w zastępstwie za kontuzjowanego Miguela Oliveirę – Augusto Fernandez. Ostatnie punkty zdobyli z kolei Maverick Viñales (który przecież ruszał z alei serwisowej) oraz Lorenzo Savadori.
Więcej z MotoGP:
Kolejna, czwarta runda sezonu 2025 MotoGP odbędzie się już za niecałe dwa tygodnie! W weekend 11-13 kwietnia stawka ścigać się będzie na torze Losail w Katarze, gdzie do rywalizacji najprawdopodobniej wróci mistrz świata Jorge Martin.
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | CZAS/STRATA | |
| 1 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP25) | 39m 0.191s |
| 2 | Alex Marquez | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP24) | +2.089s |
| 3 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP25) | +3.594s |
| 4 | Franco Morbidelli | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP24) | +10.732s |
| 5 | Jack Miller | AUS | Pramac Yamaha (YZR-M1) | +11.857s |
| 6 | Marco Bezzecchi | ITA | Aprilia Racing (RS-GP25) | +12.238s |
| 7 | Enea Bastianini | ITA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | +12.815s |
| 8 | Luca Marini | ITA | Honda HRC Castrol (RC213V) | +15.646s |
| 9 | Ai Ogura | JPN | Trackhouse Aprilia (RS-GP25)* | +16.344s |
| 10 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +18.255s |
| 11 | Alex Rins | SPA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +24.256s |
| 12 | Raul Fernandez | SPA | Trackhouse Aprilia (RS-GP25) | +27.938s |
| 13 | Augusto Fernandez | SPA | Pramac Yamaha (YZR-M1) | +35.740s |
| 14 | Maverick Viñales | SPA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | +42.724s |
| 15 | Lorenzo Savadori | ITA | Aprilia Factory (RS-GP25) | +46.397s |
| 16 | Somkiat Chantra | THA | Idemitsu Honda LCR (RC213V)* | +63.601s |
| 17 | Johann Zarco | FRA | Castrol Honda LCR (RC213V) | +2 laps |
| Fermin Aldeguer | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP24)* | DNF | |
| Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | DNF | |
| Marc Marquez | SPA | Ducati Lenovo (GP25) | DNF | |
| Joan Mir | SPA | Honda HRC Castrol (RC213V) | DNF | |
| Pedro Acosta | SPA | Red Bull KTM (RC16) | DNF |
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…