Na skróty:
Choć miał okazję dzielić padok z gwiazdami motocyklowego cyklu Grand Prix, młody „el Polaco” dopiero się rozkręca, podobnie jak jego starszy brat, Andrzej, który ma za sobą imponujący debiut w międzynarodowych mistrzostwach Hiszpanii. Mimo ogromnych sukcesów, dalsza kariera młodych braci stoi jednak pod znakiem zapytania z powodów budżetowych.
Czytaj też: Bracia Kupczyńscy. Wszystko na dwie karty
Cykl MotoMini to dla najmłodszych zawodników pierwszy krok w kierunku królowej sportów motocyklowych, czyli mistrzostw świata MotoGP. Mistrzowie 22 edycji krajowych i regionalnych każdego roku spotykają się podczas ostatniej rundy MotoGP, w trakcie której odbywa się wielki finał światowy.
Pochodzący z Warszawy, ale mieszkający na co dzień w Murcji, do finału awansował dzięki zwycięstwu w hiszpańskiej edycji w klasie 160, a następnie widowiskowo wygrał w Walencji dwa z trzech wyścigów, w tym decydujący wyścig główny. Kupczyński zapewnił sobie w ten sposób tytuł mistrza świata, podczas gdy podium w klasyfikacji generalnej uzupełnił inny z Polaków, zwycięzca czeskiej edycji, Jan Babiarz.
„Jestem bardzo szczęśliwy i dumny – mówi Witek Kupczyński. – To zwycięstwo to super nagroda dla całej naszej rodziny. Nie tylko ja, ale też moja mama, tata i brat bardzo ciężko na to pracowali. Mam nadzieję, że to dopiero początek naszej historii. Dla nas i dla Polski, z którą jeździmy w sercu.”
Zaledwie kilka dni wcześniej w międzynarodowych mistrzostwach Hiszpanii klasy ESBK Talent zadebiutował starszy brat Witka, Andrzej, który w widowiskowym stylu, na całkowicie nowym dla siebie motocyklu, wywalczył w Jerez de la Frontera sensacyjne, trzecie miejsce. 13-latek zawody rozpoczął dopiero od kwalifikacji, a i tak zostawił za sobą aż 26 dużo bardziej doświadczonych rywali.
Obu braci od dłuższego czasu wspiera Piotr Biesiekirski, Polak, który nie tylko wygrywał w mistrzostwach Hiszpanii, ale także ścigał się w mistrzostwach świata Moto2 oraz World Supersport.
„Witek i Andrzej to ogromne talenty nie tylko na skalę polską, ale także międzynarodową – mówi 24-latek. – Ich plany i marzenia mogą pokrzyżować tylko bezlitosne realia budżetowe, ale po ich ostatnich sukcesach jestem pewien, że bardzo szybko zostaną dostrzeżeni nie tylko przez zagranicznych ekspertów i zespoły, ale także polskich partnerów”.
W sezonie 2026 Witek ścigać się będzie jako „el Polaco”, symbolicznie przejmując pseudonim, z którym Biesiekirski rywalizował przez dekadę na torach całego świata.
„To dla mnie prawdziwy zaszczyt – dodaje pierwszy Polak w mistrzostwach Europy i świata Moto2. – Przechodziłem dokładnie tę samą drogę i doskonale wiem, co znaczy poświęcenie absolutnie wszystkiego dla motorsportu. Od samego początku nie tylko obserwuję, ale i wspieram Witka oraz Andrzeja. Jestem pewien, że zajdą w tym sporcie na sam szczyt, a my, jako polscy kibice, będziemy mieli mnóstwo powodów do radości.”
Rodzina braci Kupczyńskich pracuje nad finalizacją ich przyszłorocznych planów startowych i zebraniem odpowiedniego budżetu. W tym celu zorganizowała zbiórkę, która jest dostępna pod adresem https://zrzutka.pl/polakwesbk
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…