Faworytem do zwycięstwa podczas przedostatniego przystanku Mistrzostw Świata SuperEnduro w Brazylii był oczywiście Taddy Błażusiak. Jednak Polak zamiast szarżować i walczyć o piąte zwycięstwo w sezonie postanowił nie ponosić niepotrzebnego ryzyka. Dzięki spokojnej i równej jeździe, Tadek zajął trzecie miejsce, ale co najważniejsze do Europy wróci z 42 punktowym prowadzeniem w klasyfikacji generalnej. Najlepszy w Belo Horizonte okazał się Cody Webb, który po zaciętym pojedynku z Jonnym Walkerem ostatecznie odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w serii.
”Wiedziałem, że moi rywale są głodni zwycięstwa, a ja nie chciałem dać się wciągnąć w tę walkę, więc jechałem spokojnym i równym tempem. Zaliczyłem trzy dobre wyścigi i stanąłem nawet na podium. Najważniejsze jest to, że przed finałem we Francji mam 42-punktowe prowadzenie„ – powiedział po zawodach zadowolony Taddy Błażusiak.
Przed zawodnikami Mistrzostw Świata SuperEnduro pozostał już ostatni sprawdzian w tym sezonie. 14 marca staną do walki podczas wielkiego finału we Francji. Na arenie Parc des Expositions poznamy tegorocznego mistrza i wszystko wskazuje na to, że już po raz szósty zostanie nim Polak! Taddy Błażusiak przed przystankiem w Cahors ma 42 punkty przewagi w klasyfikacji generalnej i tylko ogromny pech mógłby odebrać mu tytuł.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…