Faworytem do zwycięstwa podczas przedostatniego przystanku Mistrzostw Świata SuperEnduro w Brazylii był oczywiście Taddy Błażusiak. Jednak Polak zamiast szarżować i walczyć o piąte zwycięstwo w sezonie postanowił nie ponosić niepotrzebnego ryzyka. Dzięki spokojnej i równej jeździe, Tadek zajął trzecie miejsce, ale co najważniejsze do Europy wróci z 42 punktowym prowadzeniem w klasyfikacji generalnej. Najlepszy w Belo Horizonte okazał się Cody Webb, który po zaciętym pojedynku z Jonnym Walkerem ostatecznie odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w serii.
”Wiedziałem, że moi rywale są głodni zwycięstwa, a ja nie chciałem dać się wciągnąć w tę walkę, więc jechałem spokojnym i równym tempem. Zaliczyłem trzy dobre wyścigi i stanąłem nawet na podium. Najważniejsze jest to, że przed finałem we Francji mam 42-punktowe prowadzenie„ – powiedział po zawodach zadowolony Taddy Błażusiak.
Przed zawodnikami Mistrzostw Świata SuperEnduro pozostał już ostatni sprawdzian w tym sezonie. 14 marca staną do walki podczas wielkiego finału we Francji. Na arenie Parc des Expositions poznamy tegorocznego mistrza i wszystko wskazuje na to, że już po raz szósty zostanie nim Polak! Taddy Błażusiak przed przystankiem w Cahors ma 42 punkty przewagi w klasyfikacji generalnej i tylko ogromny pech mógłby odebrać mu tytuł.
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…