Czwartek na OiLibya Rally upłynął pod znakiem twardych, szybkich tras usianych licznymi głazami i ostrymi kamieniami. Nie brakowało pułapek i przeszkód, na które trzeba było zwracać szczególną uwagę. Zdobywca Pucharu Świata, który od startu do mety przewodził w klasie quadów napotkał na dodatkowe utrudnienia.
„Doszło do nieszczęśliwego zbiegu okoliczności i mój zespół przez pomyłkę nie zapakował mi drugiej części roadbooka. Rolka była bardzo gruba, więc Julian Villarubia, z którym opracowujemy codziennie trasę na kolejny dzień zmagań, przeciął ją na pół. Mechanicy byli przekonani, że jedna z rolek pochodzi z poprzedniego dnia i jej nie zapakowali. Dowiedziałem się o tym na tankowaniu, kiedy chciałem zmienić mapę w przewijarce” – opowiadał ze szczegółami Sonik.
W tej sytuacji krakowianin nie miał innego wyjścia, jak nawigować na ślady innych rajdowców. „Miałem szczęście, bo tuż przede mną na trasę ruszył Nasser Al-Attiyah. Katarczyk jeździ bardzo szybko, a przez to robi mocniejsze ślady. Kiedy nie byłem pewny, w którym kierunku jest meta, wyjeżdżałem na wzniesienie i szukałem kurzu ciągnącego się za samochodami lub motocyklami. To był taki harcerski etap” – śmiał się zawodnik ORLEN Team.
”SuperSonik„ oszacował, że z powodu braku roadbooka stracił kilkanaście minut, ale skoro nie miało to wpływu na wynik dnia, a tym bardziej rajdu, to nie przywiązuje do tego wagi. W piątek czeka go trudny nawigacyjnie oes, więc tym razem mapa będzie niezbędna. „Roadbook jest tak gruby, że znów trzeba będzie go przeciąć na pół. Zapowiada się nam coś pomiędzy Sardynią a Katarem, czyli mnóstwo zakrętów, rozwidleń, a na koniec meta nad oceanem. Będę jechać spokojnie i uważnie” – zapowiedział.
Wyniki IV etapu:
1. Rafał Sonik (POL) 3:58.12
2. Aleksander Maksimow (RUS) + 28.51
3. Eduardo Marcos Echaniz (ESP) + 1:30.00
Klasyfikacja generalna:
1. Rafał Sonik (POL) 16:08.55
2. Eduardo Marcos Echaniz (ESP) + 8:17.07
3. Cavadonga Fernandez Suarez (ESP) +8:37.06
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…