Zwycięzca tegorocznego Dakaru bardzo obrazowo wyjaśnia z czego wynika trudność najbliższego rajdu. „Wystarczy sobie wyobrazić, że na terenie Małopolski wyznaczona jest trasa rywalizacji, gdzie suma odcinków specjalnych wynosi około 1000 km. Tak właśnie jest w Katarze. Jeździmy w kółko, wykonujemy pętle i codziennie po kilka razy przecinamy swoje ślady z poprzednich dni. To bardzo mylące i trzeba być niezwykle uważnym.”
W pierwszej rundzie walki w obronie Pucharu Świata Rafał Sonik zmagał się z awariami quada, przez co oddał zwycięstwo Mohamedowi Abu-Issie. Teraz rywalizacja przeniosła się do kraju lidera, więc o odrobienie strat nie będzie łatwo. „Dwa lata temu sytuacja była identyczna. Mohamed wygrał Abu Dhabi Desert Challenge, ale potem ja pokonałem go w Katarze, a następnie sięgnąłem po trofeum. Mam nadzieję, że w tym roku sytuacja się powtórzy” – powiedział z optymizmem zawodnik ORLEN Team.
Obok Mohameda Abu-Issy głównym rywalem Sonika będzie Nelson Sanabria oraz Kamil Wiśniewski, który debiutował w cyklu podczas ostatnich zawodów w Emiratach Arabskich i zajął tam wysokie, czwarte miejsce.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…