Categories: Sport

Oskar Kaczmarczyk już po II rundzie Mistrzostw Świata SuperEnduro

Przygotowana przez organizatorów niemieckiej rundy trasa w Riesa naszpikowana była wymagającymi przeszkodami, wśród których znalazło się kilka dużych skoków, matrix, sekcja skalna połączona z podjazdem, czy też basen z wodą i efektowny wallride. Reprezentujący Polskę w klasie Junior Oskar Kaczmarczyk, już po rundzie w Łodzi podjął decyzję, że z trasą w Riesa zmierzy się na nowym motocyklu, mianowicie na dwusuwowym KTM 250 EXC.

Decyzja ta okazała się trafioną, bo podczas pierwszego wyścigu swojej klasy Kaczmarczyk zaliczył fantastyczny start i pewnie parł do przodu. Mimo chwilowej przepychanki, upadku i straty kilku sekund linię mety przekroczył na wysokim, szóstym miejscu. Bieg drugi także zapowiadał się bardzo dobrze. Oskar jechał równym tempem, ale niestety zerwał chwytak w tylnym kole, co znacznie go spowolniło. W efekcie po wykręceniu 7. okrążeń został on sklasyfikowany na dziesiątej pozycji. Podobny wynik, czyli 10 miejsce w stawce, pochodzący z Nowego Targu zawodnik osiągnął w trzecim wyścigu finałowym. Rezultat 6-10-10 dał mu 10 miejsce w klasyfikacji zawodów w Riesa i pozwolił dorzucić do puli punktów klasyfikacji generalnej 21 oczek.

”Ze startu w Riesa jestem naprawdę zadowolony„ – powiedział Kaczmarczyk zaraz po zakończeniu rywalizacji. ”Jechałem tu nowym motocyklem – dwusuwem – który świetnie spisywał się na tej wymagającej i pełnej przeszkód trasie. Pierwszy bieg okazał się dla mnie najlepszy. Pomimo straty cennych sekund po przepychance z innym zawodnikiem, na mecie zarejestrowałem się na szóstym miejscu. W biegach kolejnych miałem nieco więcej przygód. Zerwałem chwytak w tylnym kole, a także po skoku do basenu zalałem nieco gaźnik, co w obu przypadkach mnie spowolniło. Po przygodzie z gaźnikiem w biegu trzecim musiałem, atakować stawkę z ostatniej pozycji. Mimo to jestem zadowolony. Wynik 6-10-10 dał mi 10 miejsce w Niemczech„ – podsumował Kaczmarczyk.

Po dwóch rundach cyklu 2015/2016 w klasyfikacji generalnej Kaczmarczyk zajmuje 10 miejsce.

Kolejny przystanek Mistrzostw, czyli zaplanowana na 16 stycznia runda w Mediolanie została odwołana. Najbliższe dwie rundy odbędą się więc kolejno w Argentynie i Brazylii po to, by 12 marca światowa stawka SuperEnduro znów mogła zawitać na Stary Kontynent, a dokładniej do Czech. Dla Kaczmarczyka nie oznacza to jednak dwumiesięcznej przerwy w startach. Już bowiem na początku lutego Nowotarżanin wystartuje w rozgrywanych we Włoszech zawodach Hard Enduro – Hell’s Gate.

KOMENTARZE
Informacja prasowa

Recent Posts

MotoGP: Sędziowie podarowali zwycięstwo Acoście w sprincie w Tajlandii?

Pomimo upadku w samej końcówce kwalifikacji, to Marco Bezzecchi został pierwszym w sezonie 2026 zdobywcą…

28 lutego 2026

MotoGP: Marco Bezzecchi zdecydowanie najszybszy w piątek w Tajlandii

Czarne chmury zbierające się nad torem Buriram sprawiły, że piątkowy trening MotoGP przypominał kwalifikacje, a…

27 lutego 2026

SuperEnduro w Serbii: Billy Bolt wygrywa historyczny przystanek!

Pierwsza w historii runda Mistrzostw Świata FIM SuperEnduro w Serbii dostarczyła ogromnych emocji kibicom zgromadzonym…

27 lutego 2026

Junak RX One ABS 125 w nowej, niższej cenie na sezon 2026

Przed startem sezonu 2026 Junak RX One ABS 125 otrzymał nową, niższą cenę regularną. Jednocześnie…

27 lutego 2026

MotoGP: Ducati wciąż przed wszystkimi? Analiza formy producentów przed sezonem 2026

Sezon 2026 MotoGP startuje z dużą liczbą znaków zapytania. Ducati wciąż pozostaje punktem odniesienia dla…

26 lutego 2026

Droga do Euro 5+. Szaleństwo czy postęp?

Wprowadzane w ostatnich latach kolejne normy emisji hałasu i czystości spalin, przez wielu motocyklistów są…

26 lutego 2026