Do Barcelony Pawelec przyleciał prosto z francuskiego Le Mans, gdzie mimo kontuzji ręki wystartował w drugiej rundzie towarzyszącej MotoGP serii Red Bull Rookies Cup.
Trzecią rundę juniorskich MŚ pierwszy i jedyny Polak w stawce rozpoczął przebijając się w imponującym stylu bezpośrednio do drugiej części kwalifikacji i zapewniając sobie 14. pole startowe w stawce 32 najszybszych młodych zawodników z całego świata.
Pierwszy z dwóch wyścigów 17-latek zakończył następnie na 19. miejscu, tracąc zaledwie 13 sekund do zwycięzcy. W drugim podkręcił tempo jeszcze bardziej, finiszując tylko 5 sekund za liderem i sięgając po swój najlepszy rezultat w tym sezonie, 12. miejsce.
Młody Polak punktował także w obu wyścigach pierwszej rundy sezonu na włoskim torze Misano, gdzie dwukrotnie finiszował na 13. pozycji.
Z powodu kontuzji nie mógł jednak wystartować w drugiej rundzie w portualskim Estorilu. Czwarta z siedmiu rund MŚ JuniorGP odbędzie się w połowie czerwca w portugalskim Portimao.
Najpierw jednak Pawelca czeka start w trzeciej z siedmiu rund Red Bull MotoGP Rookies Cupu, która odbędzie się za dwa tygodnie na słynnym torze Mugello podczas Grand Prix Włoch serii MotoGP.
Najbliższy weekend Pawelec także spędzi jednak na torze, ponieważ będzie dopingował w Poznaniu swoich kolegów z ekipy BMW Sikora M Motorsport, która rozpoczyna sezon motocyklowych mistrzostw Polski WMMP.
„Cieszę się z postępów, jakie zrobiliśmy w ten weekend – mówi Milan Pawelec, który po trzech rundach jest 20. w klasyfikacji generalnej. – Choć musiałem uczyć się toru w zmiennych warunkach, byłem w stanie awansować bezpośrednio do drugiej kwalifikacji, a w pierwszym wyścigu poprawiłem wynik z czasówki o ponad sekundę. W drugim wyścigu zredukowałem różnicę do lidera z trzynastu do zaledwie pięciu sekund i wywalczyłem kolejne w tym roku punkty. Przed nami jeszcze dużo ciężkiej pracy, ale wiem, że razem z moim zespołem i naszymi partnerami idziemy w dobrym kierunku”.
„Poziom rywalizacji w juniorskich mistrzostwach świata zawsze jest niesamowicie wysoki – dodaje manager Milana Pawelca, wielokrotny mistrz Polski, Ireneusz Sikora. – W pierwszym wyścigu punktowaną piętnastkę rozdzieliły niecałe dwie sekundy, co pokazuje, jak wysoko zawieszona jest tutaj poprzeczka. Mimo wszystko Milan był w stanie robić postępy z sesji na sesję i sięgnąć po kolejne punkty w drugim wyścigu, robiąc jednocześnie kolejny duży krok w kierunku czołówki”.
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…