Fim_Ewc_24h_Motos_2024_Wojcik Racing Team EWC, Wielebski Artur, Krzemien Kamil, Kusmierczyk Jurand, Kovács Balint, Honda CBR 1000RR-R SP, Formula EWC
Obie załogi Wójcik Racing Teamu przesiadają się w tym roku na maszyny marki Honda, ale polska ekipa otrzymała nowe motocykle z Japonii dopiero dwa miesiące temu. W takich okolicznościach sam start w Le Mans byłby dla zespołu wielkim triumfem.
Ekipie 77 udało się jednak osiągnąć zdecydowanie więcej, bez większych problemów kończąc mordercze, 24-godzinne zmagania w środku stawki i w pierwszej dziesiątce klasy EWC. Zmieniając się za sterami Hondy CBR1000RR SP, Krzemień, Kuśmierczyk i Kovacs – który w ostatniej chwili zastąpił niedysponowanego Artura Wielebskiego – pokonali 787 okrążeń, czyli ponad 3,2 tys. km, pod drodze 26 razy meldując się w alei serwisowej na zmianę opon i tankowanie.
Podczas kwalifikacji do legendarnego wyścigu w Le Mans zaimponowała druga z załóg Wójcik Racing Teamu. Zespół 777 wywalczył piąte miejsce w klasie Superstock, sięgając po dodatkowy punkt do klasyfikacji generalnej.
Podczas wyścigu niesamowitą historię napisał Gino Rea, dla którego start w Le Mans oznaczał powrót do rywalizacji w MŚ po groźnym wypadku na japońskim torze Suzuka. Niestety, Brytyjczyk, którego zmiennikami byli Kevin Manfredi, Danny Webb i Sheridan Morais, nie był w stanie ukończyć rywalizacji. Honda z numerem 777 została wycofana z wyścigu na zaledwie kilka godzin przed metą z powodu zbyt dużych uszkodzeń, do jakich doszło po trzech wywrotkach. Maszyna symbolicznie wyjechała jednak z garażu w ostatnich minutach i minęła linię mety.
Druga z czterech rund MŚ FIM EWC odbędzie się 8 czerwca na belgijskim torze Spa-Francorchamps. W międzyczasie motocyklistów Wójcik Racing Teamu czeka także pierwsza runda motocyklowych mistrzostw Polski WMMP, która odbędzie się w maju na torze w Poznaniu.
„To niesamowite – mówi manager i współwłaściciel zespołu, Sławomir Kubzdyl. – Nieco ponad dwa miesiące temu nie wiedzieliśmy w ogóle, czy uda nam się ustawić na starcie i przygotować wszystko na czas, a dzisiaj jesteśmy na mecie najtrudniejszego wyścigu na świecie, po pokonaniu bez problemów ponad trzech tysięcy kilometrów. Podczas gdy zespół 77 wywalczył miejsce w czołowej dziesiątce klasy EWC, ekipa 777 walczyła w czołówce klasy Superstock. To bardzo dobra zapowiedź dalszej części sezonu i wymarzony początek naszej współpracy z Hondą”.
„Napisaliśmy w ten weekend kawał historii – dodaje założyciel i współwłaściciel zespołu, Grzegorz Wójcik. – Mieliśmy przed sobą ogromne wyzwanie, ale cały team pracował perfekcyjnie nie tylko w ten weekend, ale też w ostatnich miesiącach, ostatecznie dokonując niemożliwego. Chciałbym za to bardzo podziękować wszystkim mechanikom, członkom obsługi, partnerom i zawodnikom rodziny Wójcik Racing Team. Do zobaczenia w Spa!”
Fim_Ewc_24h_Motos_2024_Wojcik Racing Team EWC, Wielebski Artur, Krzemien Kamil, Kusmierczyk Jurand, Kovács Balint, Honda CBR 1000RR-R SP, Formula EWC
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…