Ostatnio zawody w Brnie stały pod znakiem zapytania. Karel Abraham zarządzający torem oraz władze Moraw nie mogły dojść do sensownego porozumienia. Oczywiście chodziło o pieniądze. W końcu powołano niezależną spółkę, która zajmie się organizacją zawodów oraz finansowaniem ich. Rola Abrahama została tym samym zredukowana tylko do wynajęcia obiektu, co powinno zażegnać trwający od dłuższego czasu spór.
W związku z tym Dorna poinformowała, że tor w Brnie pozostanie w kalendarzu MotoGP na pewno do roku 2020. Jest bardzo dobra informacja dla kibiców także z Polski. Już możecie się zatem zastanawiać nad tegoroczną motocyklową trasą której kulminacją będzie oglądanie zawodów w Czechach.
California na początku XX wieku była dopiero 21. stanem, a Los Angeles 36. miastem USA…
Podczas tegorocznych targów Consumer Electronics Show w Las Vegas marka Verge pokazała motocykle z bateriami…
Trzy rundy, trzy zwycięstwa i coraz wyraźniejsze poczucie, że sezon 2026 zaczyna układać się według…
Yamaha XV 535 Virago, mimo upływu lat, wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem wśród motocyklistów. Na…
Jeszcze kilkanaście lat temu motocyklista w skórzanej kurtce był oczywistym widokiem. Dziś rynek zdominowała odzież…
Michael Dunlop niespodziewanie zapowiedział, że zamierza wystartować w Isle of Man TT na motocyklu Ducati…