Ostatnio zawody w Brnie stały pod znakiem zapytania. Karel Abraham zarządzający torem oraz władze Moraw nie mogły dojść do sensownego porozumienia. Oczywiście chodziło o pieniądze. W końcu powołano niezależną spółkę, która zajmie się organizacją zawodów oraz finansowaniem ich. Rola Abrahama została tym samym zredukowana tylko do wynajęcia obiektu, co powinno zażegnać trwający od dłuższego czasu spór.
W związku z tym Dorna poinformowała, że tor w Brnie pozostanie w kalendarzu MotoGP na pewno do roku 2020. Jest bardzo dobra informacja dla kibiców także z Polski. Już możecie się zatem zastanawiać nad tegoroczną motocyklową trasą której kulminacją będzie oglądanie zawodów w Czechach.
Jednym z argumentów, które przemawiają do klientów kupujących chińskie motocykle jest oczywiście ich cena. Wiele…
Rząd zaczął wdrażać przepisy, które znacząco ułatwią rejestrację pojazdów. Na pierwszy ogień poszła kwestia tablic…
Milan Pawelec poodczas drugiej rundy mistrzostw Europy Moto2 rozgrywanej na torze Estoril sięgnął po swoje…
Po koszmarnych kontuzjach, kolejnych operacjach i miesiącach walki o powrót do sprawności, w pewnym momencie…
Mistrzostwa i Puchar polski Pit Bike Off-Road YCF MRF KAYO zbliżają się do półmetka, a…
Czy po tym, jak sięgnął po dublet na Węgrzech, Marc Marquez wrócił do walki o…