Przypomnijmy, że Ole Olsen to jedna z legend czarnego sportu. Wydawałoby się zatem, że jego firma będzie najlepszym wyborem jeżeli chodzi o przygotowanie toru. Warto też wspomnieć, że przecież nie był to pierwszy raz kiedy Ole był odpowiedzialny za przygotowanie tego typu tymczasowego obiektu do wyścigów. Co poszło zatem nie tak?
”Uważam, że nie jestem odpowiedzialny za to wszystko, co się wydarzyło. A cała ta krytyka skierowana w moją osobę nie jest sprawiedliwa. Moją pracą było przygotowanie toru według obowiązujących przepisów i regulaminu„ – komentował Ole Olsen. Warto tutaj wspomnieć, że w piątek tor otrzymał zresztą odpowiednią homologację. Zawodnicy jednak nie wyjechali na trening.
Olsen czuje się jedynie odpowiedzialny za problemy z taśmą, którą trzeba było w końcu zastąpić światłem, bo nie można było usunąć usterki urządzenia. Oczywiście jednak faktura opiewająca na 1,5 mln euro za stworzenie toru wpłynęła do PZM-otu. Związek jednak już zapowiada, że nie ma zamiaru jej płacić i konsultuje się z prawnikami w tej sprawie.
Warto też wspomnieć, że kibice, mimo przeprosin PZM-otu, czują się zawiedzeni ”poziomem„ widowiska i szykują się by wyciągnąć zwrot za bilety. Pierwsze wnioski w tej sprawie już trafiły do prawników. Ci z kolei, o ile sąd się przychyli, nie wykluczają pozwów zbiorowych.
Kto jest zatem winny sytuacji na Narodowym?
Polski, motocyklowy motorsport, miał w ubiegłym roku powody do ogromnej dumy. Podczas gdy Witek Kupczyński…
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…