Cichy bohater – trampki Stylmartin Iron | Maraton

Po całym sezonie męczenia, poza kilkoma ryskami w miejscu styku z dźwignią biegów, nie widać żadnych uszczerbków. Nawet połysk utrzymują, choć nie widać tego na powyższym zdjęciu. Było zrobione po jeździe w deszczu, więc zostało na nich trochę śladów walki z aurą – zwycięskiej swoją drogą.

Dają radę nawet w deszczu

„Iron” w razie takich sytuacji ma na podorędziu membranę wodo- i wiatroszczelną. Niestety, nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, co to za membrana. Jej nazwę widziałem pierwszy i ostatni raz na metce w pudełku, a i producent nie chwali się nią specjalnie. Dziwne, bo nie ma się czego wstydzić. Po półgodzinnej jeździe w deszczu zazwyczaj stopa pozostaje sucha. W nawałnicach czy po długiej jeździe w deszczu oczywiście membrana „klęka”, ale i tak jestem mile zaskoczony, jak trampki mogą sobie radzić z wodą.

Przy wiosennych temperaturach, czyli +/- 25°C, wewnątrz nie robi się kałuża. Oczywiście cudów nie ma. Jeśli słońce przygrzeje, to brak wentylacji daje się we znaki, ale to chyba oczywiste.

Mniej oczywista jest cena, jaką trzeba za te buty zapłacić. 840 zł to sporo jak na trampki, ale nie można powiedzieć, że to „rozbój”. Pomijając już zalety membrany, sam komfort noszenia jest świetny. Żadnych punktów, w których coś by uwierało czy obcierało. Duża w tym zasługa przemyślanego kroju i solidnych materiałów. Dzięki temu but nie stracił kształtu, nic się nie przetarło, a wzmocnienia pozostają sztywne i na swoim miejscu. Dla mnie to zdecydowanie jedne z najfajniejszych trampek na rynku, zwłaszcza na początki i końcówki sezonu! Więcej informacji: www.stylmartin.pl.

Cena: 840 zł

[dd-parallax img=”https://swiatmotocykli.pl/wp-content/uploads/2019/02/DSC5102.jpg” height=”700″ speed=”2″ z-index=”0″ position=”left” offset=”false” mobile=”/wp-content/uploads/2019/09/parallaxmobile.jpg” mobile=”/wp-content/uploads/2019/09/parallaxmobile.jpg”][/dd-parallax]

KOMENTARZE
Tomasz Niewiadomski

„Student” przyszedł kiedyś na staż do naszej redakcji i zadomowił się na dobre. Zgłębia dla Was tajemnice techniki i fizyki, testuje motocykle i szuka sensu Instagrama. Chcieliśmy przyznać mu tytuł posiadacza najbrzydszego motocykla w redakcji, ale jednak wygrał Tobiasz.

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026