Przerażające jest to, że aukcji na których możecie kupić tego typu zbroje jest zatrzęsienie. Oczywiście nie mamy nic do certyfikowanej odzieży tego typu i jesteśmy za tym by ją stosować. Pamiętajcie jednak, że coś co kosztuje 44 zł po prostu nie może chronić, a zastosowane w czymś takim materiały i ochraniacze nawet nie leżały blisko tych z odpowiednimi certyfikatami.
Ponieważ wszyscy baliśmy się w tym jeździć zatrudniliśmy do testu Studenta. W jego wypadku też zadziałał instynkt samozachowawczy i postanowił nie wywalać się w tej zbroi na motocyklu. Rozwalił ją za to po prostu w rękach. Zobaczcie jak bardzo tania zbroja może Wam zaszkodzić, a nie pomóc w razie wypadku na motocyklu!
Motocykle adventure cieszą się ogromną popularnością na całym świecie, w tym również w Polsce. Od…
Jednym z argumentów, które przemawiają do klientów kupujących chińskie motocykle, jest oczywiście ich cena. Wiele…
Rząd zaczął wdrażać przepisy, które znacząco ułatwią rejestrację pojazdów. Na pierwszy ogień poszła kwestia tablic…
Milan Pawelec poodczas drugiej rundy mistrzostw Europy Moto2 rozgrywanej na torze Estoril sięgnął po swoje…
Po koszmarnych kontuzjach, kolejnych operacjach i miesiącach walki o powrót do sprawności, w pewnym momencie…
Mistrzostwa i Puchar polski Pit Bike Off-Road YCF MRF KAYO zbliżają się do półmetka, a…