Przerażające jest to, że aukcji na których możecie kupić tego typu zbroje jest zatrzęsienie. Oczywiście nie mamy nic do certyfikowanej odzieży tego typu i jesteśmy za tym by ją stosować. Pamiętajcie jednak, że coś co kosztuje 44 zł po prostu nie może chronić, a zastosowane w czymś takim materiały i ochraniacze nawet nie leżały blisko tych z odpowiednimi certyfikatami.
Ponieważ wszyscy baliśmy się w tym jeździć zatrudniliśmy do testu Studenta. W jego wypadku też zadziałał instynkt samozachowawczy i postanowił nie wywalać się w tej zbroi na motocyklu. Rozwalił ją za to po prostu w rękach. Zobaczcie jak bardzo tania zbroja może Wam zaszkodzić, a nie pomóc w razie wypadku na motocyklu!
Honda nie zwalnia tempa na polskim rynku. Wraz z rosnącą sprzedażą i udziałami w rynku…
Kontuzja, zbyt szybki powrót, kolejna operacja – coraz więcej pytań i coraz mniej odpowiedzi. Historia…
Chyba każdy motocyklista marzy o tym, by choć raz spędzić urlop w siodle i odwiedzić…
California na początku XX wieku była dopiero 21. stanem, a Los Angeles 36. miastem USA…
Podczas tegorocznych targów Consumer Electronics Show w Las Vegas marka Verge pokazała motocykle z bateriami…
Trzy rundy, trzy zwycięstwa i coraz wyraźniejsze poczucie, że sezon 2026 zaczyna układać się według…