Początek wiosny to początek sezonu motocyklowego. Korzystają z tego złodzieje, bo jednoślady nie stoją już zamknięte pod kluczem, co ułatwia przestępczy proceder.
”Przed kradzieżą nie da się w żaden sposób ustrzec. Można minimalizować ryzyko, ale złodzieje są specjalistami w swoim fachu i znają całą masę sztuczek, które pozwalają im odjechać motocyklem nie wzbudzając niczyich podejrzeń„ – zauważa Dominika Włodarczyk z Gannet Guard Systems, na co dzień zajmującej się odzyskiwaniem skradzionych pojazdów. Zaznacza, że elektroniczne i mechaniczne zabezpieczania okazują się bezradne w momencie, gdy przestępcy umieszczą unieruchomiony blokadą jednoślad w dostawczym samochodzie i wywiozą do ”dziupli„ lub zamkniętego garażu czy kontenera.
O ile samej kradzieży nie sposób uniknąć, to niezwykle ważne jest przygotowanie się na taką ewentualność i zwiększenie szans na odzyskanie skradzionego jednośladu czy quada w jak najkrótszym czasie. W takich przypadkach niezwykle pomocne okazują się moduły odpowiedzialne za monitoring pojazdów. Najskuteczniejsze są te wyposażone zarówno w łączność GPS/GSM, jak i radiową.
”Moduły odpowiedzialne za lokalizowanie motocykli są zazwyczaj niewielkich rozmiarów, dzięki czemu można ukryć je w relatywnie niedużej bryle jednośladu. Nie wymagają podłączenia do zasilania, bo posiadają wbudowaną baterię, a ponadto działają na parkingach podziemnych i w stalowych kontenerach, co nie jest tak oczywiste w przypadku rozwiązań bazujących wyłącznie na sygnałach GPS/GSM„ – mówi Dominika Włodarczyk. ”Urządzenia te są aktywowane jedynie w momencie, kiedy motocykl lub quad zostanie skradziony, stąd też ich wewnętrzne zasilanie pozwala na pracę przez kilka lat„ – dodaje.
Systemy monitoringu wykorzystujące łączność radiową są w przypadku kradzieży pojazdów o wiele skuteczniejszym narzędziem lokalizowania. Większość ”wykwalifikowanych„ złodziei korzysta z zagłuszarek GPS/GSM. Jeśli amatorzy cudzej własności nie zdają sobie sprawy z obecności lokalizatora, nie są w stanie powstrzymać grup poszukiwawczych przed namierzeniem skradzionego pojazdu.
Jedną z metod stosowaną przez złodziei motocykli i quadów jest dostarczanie sprzedawcom wystawiającym na aukcjach swoje pojazdy fałszywych dowodów wykonanych przelewów płatności. Niektórzy z nich na podstawie tego typu zaświadczeń dokonywali transakcji
z fałszywymi kupującymi, którzy odbierali pojazd i znikał po nich ślad. Na trop takiej szajki wpadli niedawno dziennikarze TVN Turbo, którzy wraz z firmą Gannet Guard Systems postanowili zdemaskować złodziei montując na pokładzie quada system monitoringu radiowego. Podstawiony pojazd został odnaleziony w kilka godzin, a na terenie dziupli, w której go zaparkowano, odnaleziono dodatkowo kilka innych skradzionych quadów. Akcja prowokacyjna dowiodła skuteczności systemów monitoringu.
Podczas gdy sezon nabiera rumieńców i coraz bardziej sprzyja motocyklowym przygodom, oddajemy w Wasze ręce…
Wielu motocyklistów wychodzi z założenia, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci…
Jeżeli chcesz zabrać dziecko na motocykl, musisz wiedzieć trzy rzeczy. Po pierwsze, co mówią przepisy.…
Bardzo często zdarza się, że motocyklowi rodzice zarażają swoje dzieci pasją do jednośladów. Jeżeli w twoim…
Z okazji Dnia Dziecka trudno o większy powód do optymizmu niż widok młodych polskich zawodników,…
Daniel Blin wygrał oba wyścigi drugiej rundy cyklu EuroMoto w Brnie, zachowując tym samym stuprocentową…