RS 1.0otwiera się ”od tyłu„. Zamiast zakładać kask tradycyjnie Vozz proponuje by tylna jego część odchylała się na zawiasach. jak twierdzi producent dzięki temu można było zrezygnować z paska pod brodą, a sama skorupa ściślej przylega do szyi kierowco. To z kolei ma zapobiegać ściągnięciu kasku z głowy podczas wypadku. Podobno redukuje też hałas wytwarzany przez wiatr.
Kask przeszedł już procedurę certyfikacji DOT i ECE ale tylko na Australię i Nową Zelandię. Dostępny jest na razie też tylko w tych krajach. Vozz planuje jednak rozszerzenie działalność i sprzedaż RS 1.0 także w innych krajach już od przyszłego roku. Skorupa kosztuje obecnie 888$.
Jak wam drodzy czytelnicy podoba się taki pomysł. Czy jeździlibyście w RS 1.0?
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…