Schuttoff. Pogromca nieznany

Zakłady motocyklowe Schuttoff & Baessler GmbH założone przez Artura Schuttoffa powstały w 1923 – według innych źródeł 1924 – roku w saksońskim mieście Chemnitz. Dyrektor, a równocześnie główny konstruktor, zdobywający doświadczenie zawodowe u jednego z najstarszych niemieckich producentów motocykli i samochodów – Wanderera – powołując do życia nowe przedsięwzięcie, postawił sobie za cel stworzenie ciekawej, prostej, niezawodnej, a zarazem bezkompromisowej konstrukcji motocykla.

Już w pierwszym roku istnienia zakładów na rynku pojawiły się modele sygnowane nazwiskiem pana Schuttoffa powszechnie określane mianem „czysto niemieckich” konstrukcji. Były to proste motocykle z jednocylindrowymi silnikami wkomponowanymi w pojedyncze ramy rurowe. Na początku wytwarzano pojazdy wyposażone w jednostki napędowe o pojemności 264 ccm sterowane dolnym rozrządem. W 1924 roku wprowadzono do produkcji modele z większymi silnikami o pojemności 350 ccm, w których stosowano równolegle dolny i górny rozrząd.

1928 rok był jednym z przełomów prężnej firmy z Chemnitz. Nie dość, że rozpoczęto produkcję większych modeli z dolno- i górnozaworowymi silnikami klasy 500 ccm, to jeszcze pokuszono się o nawiązanie współpracy z nieopodal leżącą DKW, na bazie której silników dwusuwowych małej pojemności (198 i 298 ccm) do dotychczasowej gamy motocykli dołączono mniejsze i tańsze modele. Któż mógł wiedzieć, że w niedługim czasie obie firmy będą łączyć znacznie poważniejsze więzi?

Przełom lat 20. i 30. minionego stulecia był okresem powszechnego kryzysu gospodarczego. Zakłady Schuttoff AG znalazły się w tragicznej sytuacji finansowej, kiedy brak możliwości zrealizowania ciążących zobowiązań finansowych wymusił ścisłą współpracę z prężnym, potężnym i stabilnym finansowo DKW przejmującym z czasem panowanie nad mniejszym producentem. Oczywiste było, że DKW nie będzie zależało na podtrzymywaniu przy życiu podległej marki. Decydowały tu względy marketingowe, jak też fakt, iż w sportowej klasie 350 ccm obie marki prowadziły zacięty bój o prymat. Z rynku powoli zaczęły znikać motocykle sygnowane znakiem Schuttoffa na rzecz znaku DKW-Schuttoff, który nadawano motocyklom z silnikami czterosuwowymi, górnozaworowymi Schuttoffa o pojemności 500 ccm, które montowano w charakterystyczne, prasowane ramy DKW. Modele te wytwarzano do wyczerpania zapasów jednostek napędowych, by w 1933 roku całkowicie zaprzestać tego procederu. Właśnie tę datę przyjmuje się za koniec istnienia wyjątkowo ciekawej, acz – niestety – rachitycznej marki Schuttoff.

Często mówi się, iż DKW produkowała motocykle z silnikami czterosuwowymi. Nie jest to prawdą: jedyne czterosuwowe silniki, jakie montowano w Zschopau, to pozostałe w magazynach Schuttoffa górnozaworowe „500”.

Szczypta sportu

Już od początku charakter produkcji założony przez nowego producenta (jednego z przeszło 500 europejskich producentów motocykli owego okresu) wskazywał jednoznacznie, że jego motocykle mają aspiracje sportowe. Nie dziwiło więc powstanie w 1925 roku fabrycznego teamu wyścigowego nastawionego na promocję własnej konstrukcji na arenach sportowych. Już w pierwszym roku w klasie 350 ccm Schuttoff odniósł spektakularne zwycięstwo, osiągając 38 zwycięstw na różnego rodzaju zawodach, jak również zdobywając dwa tytuły mistrzowskie w wyścigach szosowych w klasie 350 ccm organizowanych przez Niemiecki Automobilklub ADAC i Niemieckie Towarzystwo Motocyklowe DMV.

Na tych sukcesach jednak nie poprzestano. Doskonałe jak na swoje czasy górnozaworowe „350” stanowiły sentencję stylu sportowego. Lekka konstrukcja, wydajny silnik OHV w połączeniu z wysoką niezawodnością -znakiem szczególnym wszystkich konstrukcji Schuttoffa – pozwalały na osiąganie pierwszych lokat przez kilka lat aż do czasów kryzysu. O „dobroci” i możliwościach sportowych tych maszyn świadczyły wyniki, zadowolenie klientów, ale również fakt, iż tych motocykli dosiadali najwięksi kierowcy sportowi tamtych czasów, tacy jak: Arthur Lohse (zdobywca mistrzostwa w klasie 350 ccm), Fritz Ihle (wcześniej i później należący do zespołu fabrycznego DKW), jak również od czasu do czasu występujący w barwach Schuttoffa: Arthur Müller, Herbert Kirchberg i Erich Hirth. Do bardziej znanych kierowców tego zespołu zalicza się Johann Mittenzwei, startujący w wyścigach szosowych i rajdach obserwowanych motocyklem z wózkiem bocznym. Początkowo dosiadał on wózkowej „350”, którą nie dało się osiągnąć spektakularnych sukcesów. W momencie jednak, gdy kierownictwo firmy dostrzegło wysokie noty zawodnika, powierzono mu specjalnie przygotowaną do wyścigów, sprzęgniętą z koszem Stoye, górnozaworową „500”. Posunięcie to przełożyło się na wymierne osiągnięcia sportowe, jakie uzyskiwał Mittenzwei zarówno podczas wyścigów w kraju, jak też poza jego granicami, przynosząc firmie wiele sławy.

W 1928 roku, kiedy już z czołowym modelem – F350 – nie można było wiązać większych nadziei, pokuszono się o modyfikacje. Na bazie dostępnych elementów stworzono silnik z wałkiem rozrządu łożyskowanym w głowicy i napędzanym wałkiem królewskim. Uzyskany wydatek przewyższał o przeszło 5 KM standardowo stosowane rozwiązanie, niemniej z powodów finansowych poprzestano na jednym prototypie. Mimo to prototyp wystawiano do wyścigów, gdzie przez kilka lat odnosił znaczące sukcesy, by w finale stać się eksponatem monachijskiego muzeum motoryzacji, gdzie rzekomo „stacjonuje” do tej pory.

Nieco techniki

Mimo że marka Schuttoff w okresie swojej działalności tworzyła bardzo udane motocykle sportowe (górnozaworowe) o pojemności 350 i 498 ccm, jak też równie niezawodne turystyczne „350” i „500” z silnikami dolnozaworowymi, do historii przeszedł przede wszystkim model F350, główny bohater niniejszej prezentacji.

Górnozaworowe F350 stanowiły nie tylko filar produkcji zakładów motocyklowych Schuttoffa, ale słynną „firmową” niezawodnością i osiągami spędzały sen z powiek konkurencji podczas wyścigów.

Pierwsze wersje 346 ccm z dolnozaworowym rozrządem weszły do produkcji w 1924 roku, by niemal od razu wdrożyć do produkcji ich górnozaworowe wersje. Oba modele występowały w ofercie handlowej równolegle aż do 1929 roku, kiedy to po rozpoczęciu montażu motocykli z silnikami dwusuwowymi, dolnozaworowe „350” wycofano z produkcji. Dolnozaworowe sprzedawano jako turystyczne o oznaczeniu Tourenmodell E 350, podczas gdy górnozaworowe, ze względu na możliwości, występowały jako Sportmodell F 350.

Obydwa modele prócz odmiennego rozrządu nie wykazywały większych różnic. Powielały rozwiązania stosowane w pierwszych motocyklach klasy 250 ccm z 1924 roku.

Napęd z jednocylindrowego silnika na wielopłytkowe, mokre sprzęgło przenosi przekładnia zębata o zębach prostych. Z trzybiegowej skrzynki przekładniowej, zblokowanej z silnikiem wyprowadzono z prawej strony dźwignię ręcznej zmiany biegów. Z wałka zdawczego skrzyni przekładniowej napęd na zębatkę tylnego koła przenosi łańcuch.

Układ odprowadzający gazy spalinowe nie był zaopatrzony w tłumiki, za to dla poprawienia wymiany ciepła z otoczeniem, w przedniej części wydechu stosowano specjalnie żebrowane kolektory.

Motocykl w wersji sportowej malowano na czarno z bordowym zbiornikiem, na którym dodatkowo oprócz złotego znaku producenta widniały malowane złote paski. Wybrane elementy w zależności od wersji i wyposażenia pokrywano powłokami niklowymi.

Motocykle tej klasy posiadały wyposażenie dodatkowe montowane na życzenie klienta. Wersje sportowe maksymalnie zubożano w celu uzyskania minimalnej masy pojazdu. Opcjonalnie montowano rurowy bagażnik z dwiema skrzynkami narzędziowymi oraz oświetlenie. Użytkownik miał możliwość wyboru lampy karbidowej lub elektrycznej, za dodatkową opłatą istniała możliwość wyboru pomiędzy lampą karbidową i elektryczną – oczywiście taki rarytas oferowano za dodatkową opłatą.

Cena motocykla odgrywała niebagatelną rolę, była również przyczynkiem upadku firmy. Sława tych motocykli zapewniała im możliwość zaliczania się do grupy motocykli prestiżowych, a więc nie tanich. Faktycznie, ceny modeli F350 były porównywalne do kwot, jakie należało zapłacić za większe pojazdy konkurencji.

Zawodnik z duszą

Prezentowany motocykl jest własnością Damiana Iwińskiego z Rzeszowskiego Klubu Motocykli „Galicja”. Damian kupił go na przełomie lat 1992/93. Niestety, pojazd był w najgorszej z możliwych postaci – w częściach. Wymagał generalnego remontu, zdobycia brakujących części. Remontu na pewno nie ułatwiało to, iż maszyny tego producenta są wyjątkowo rzadkie, co skutkuje problemami w znalezieniu rzetelnej literatury i części zamiennych. Prace, które można przyjąć za finał, zakończyły się pod koniec lat 90., kiedy to właściciel wraz z nowym pojazdem zaczął brać udział w zmaganiach pojazdów zabytkowych w ramach MPPZ*, zdobywając przez kolejne lata wysokie punktowane pozycje, z mistrzostwem Polski MPZZ włącznie. Kolejne lata prócz możliwości czerpania przyjemności z jazdy unikatowym pojazdem pozwalały na uzupełnianie brakujących części, jak też pogłębienie wiedzy o maszynie i jej historii.

Motocykl – jak na Sportmodell F350 z 1926 roku przystało – wyposażony jest w górnozaworowy silnik z odkrytą klawiaturą rozrządu. Dodatkowo pojazd wzbogacony jest o instalację oświetleniową z typowym dla epoki cylindrycznym reflektorem. Układ wydechowy nie posiada wzmiankowanych żebrowanych kolektorów wydechowych, które wprowadzono w tym modelu w 1925 roku, choć były to elementy, z których rzadko rezygnowano.

F350 Sportmodell Damiana Iwińskiego jest prawdopodobnie jedną z dwu „350”, jakie znajdują się w Polsce. Istnieje spora doza prawdopodobieństwa, iż w niedługim okresie do szacownego grona unikalnych motocykli Schuttoffa znajdujących się w Polsce dołączy dolnozaworowa „500” z okresu ścisłej współpracy Schuttoff-DKW. Z pewnością nie omieszkamy przedstawić i tamtego modelu. Na razie jednak sza… Popatrzmy, jak prezentuje się F350 Schuttoff – zdobywca… pogromca torów wyścigowych lat 20.

*MPZZ – Mistrzostwa Polski Pojazdów Zabytkowych

KOMENTARZE
Tomasz Tomaszewski

Dziennikarz i fotograf ŚM w latach 1997-2018, prowadzący rubrykę „Motocykl Zabytkowy”, dostarczający relacje z wydarzeń motocyklowych i felietony. Motocyklista, kolekcjoner motocykli, miłośnik dwucylindrowych modeli DKW oraz motocykli turystycznych spod znaku BMW. Swoje teksty i zdjęcia zamieszcza na stronie www.tomasztomaszewski-motorcycles.pl Konstruktor kolejowy, olbrzymich silników spalinowych oraz technologii lotniczych, żeglarz i gitarzysta.

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026