Categories: Oldtimer

Niezapomniane brzmienie

W grudniu 1998 roku, gdy na imprezie z okazji pięćdziesięciolecia działalności rzeczoznawców samochodowych po raz pierwszy zaprezentowałem DKW SB500, pojawiły się dwie identyczne maszyny Rudge. Pogoda (-12°C) nie zachęcała do odpalenia motocykla, więc motocykle prezentowały wyłącznie czerwień lakieru i kunszt angielskiej techniki. Pamiętam słowa Tomasza Skrzelińskiego, właściciela jednego z nich, który spotkanie dwóch egzemplarzy uznał za wydarzenie wiekopomne. Kilka dni później czytałem Świat Motocykli, w którym Erwin Gorczyca pisał porównanie swojego Speciala i Tomaszowego Sports Special.

W sierpniu 2001 roku, gdy uczestniczyłem w eliminacjach Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych, spotkałem Rudge po raz drugi. Podczas jednej z nich, gdy żar lał się z nieba, zatrzymałem mój motocykl w cieniu, by nieco ochłonąć. Ciszę niebawem zakłócił dobiegający z dala dźwięk pracującego na wysokich obrotach jednocylindrowca. Po jakimś czasie dało się słyszeć, że obroty nieco spadły, a zza zakrętu ukazał się Erwin na czarnym Rudge Special. Zatrzymał się koło mnie. To było nasze pierwsze spotkanie. Znaliśmy się bardziej z motocykli, jakimi jeździliśmy i z łamów Świata Motocykli, niż osobiście. Już wtedy pisałem do rubryki Motocykl Zabytkowy, którą Erwin stworzył. Z tego spotkania pozostał mi w głowie dźwięk jednocylindrowca oraz widok przedniego koła, drgającego w rytmie pracującego na wolnych obrotach, długoskokowego silnika.

Trzynaście lat później, w czerwcowy piątek gnałem do Wrocławia na zdjęcia do Pracowni Restauracji Motocykli OldtimerbazaR. Padał deszcz. Jazda nie należała do przyjemności, tym bardziej w piątkowym szczycie. Gdy dopadłem wreszcie rogatek Wrocławia, niemiłosiernie grzało słońce. Popołudniowe korki skutecznie opóźniły moje przybycie. Na zdjęcia kilku motocykli miałem 30 minut. Szum w głowie po szybkiej jeździe i przegrzany organizm sprawiały, że o skupieniu nie było mowy. Zrobienie zdjęć w ostrym, niekorzystnym świetle stanowiło wyzwanie. Wydawało się, że tego dnia trafiałem na same przeciwności.
W kolejce do zdjęć czekał między innymi Rudge Sports Special. Na niego miałem szczególną ochotę. Lecz uruchomienie go i zdjęcia w ruchu były niedościgłym marzeniem, bo szybka sesja zakończyła się równie szybko, jak się zaczęła.

„Ratsz”

Właściwie nie bardzo wiadomo, jak wymówić nazwisko ojca – założyciela marki, który nb. nie dożył czasów, gdy jego nazwisko zagościło na zbiornikach motocykli. Każdy wymawia je, jak umie. Lecz bez względu na to wiadomo, o co chodzi. Rudge, pomimo że produkcję definitywnie zakończono w grudniu 1939 roku, pozostaje w pamięci miłośników motocykli jako marka ściśle związana ze sportem (wielu naszych przed- i nawet powojennych mistrzów sportu motocyklowego, przypominanych w rubryce „A to historia”, ścigało się tymi maszynami– red.) i z rozwiązaniami technicznymi o dekady wyprzedzającymi swoje czasy.
Można pokusić się o stwierdzenie, że produkcja seryjna tej brytyjskiej marki była dodatkiem do modeli sportowych. Jest to pewne nadużycie, niemniej zapewne wielu poparłoby tę tezę. Wszak niemal każdy model zdolny był do podjęcia rywalizacji sportowej. I nie mówię o wyścigach od świateł do świateł na głównej arterii miasta, bo takich bym się nie spodziewał w latach 20. i 30. minionego stulecia, ale o prawdziwych wyścigach.

Rewolucja w rozwoju

„Ratsz”, „Rrudge” czy „Radż” – jakkolwiek go zwać – miał ciekawą historię. W pierwszych latach (od 1887 do 1910) produkowano rowery. Gdy w 1910 przedstawiono pierwszy motocykl, od razu była to konstrukcja wyróżniająca się na tle konkurencji. Jednym z wyróżników, poza jakością wykonania i dobrymi osiągami, wkrótce stała się bezstopniowa przekładnia, znana dzisiaj powszechnie ze skuterów. Wariator obsługiwała ręczna dźwignia, która za sprawą blokady z wieloma położeniami dawała prawo do określenia „Multi”. Już w 1914 roku motocykl tej marki dowiózł Cyrila Pullina* do zwycięstwa w klasie Senior 500 ccm w wyścigach Isle of Man Tourist Trophy.

W 1924 roku wydawało się, że dźwignię historii marki ustawiono w nowym położeniu: zaprezentowano motocykl, który śmiało można nazwać rewolucyjnym. Nowa maszyna z silnikiem pojemności 350 ccm i później 500 ccm miała czterozaworową, odejmowaną głowicę i czterobiegową przekładnię – cechy godne motocykli sportowych najwyższej klasy. Szkopuł w tym, że to, co dla Rudge było standardem, na świecie wprowadzono kilka lub kilkadziesiąt lat później.

W 1925 zastosowano sprzężony układ hamulcowy, w którym nożna dźwignia obsługuje hamulce obu kół, podczas gdy ręczna wyłącznie koło przednie. Gdy w 1928 roku Graham Walker sięgnął po zwycięstwo podczas Grand Prix Ulsteru, nie było wątpliwości, jakie są predyspozycje motocykli z czerwoną dłonią jako znakiem rozpoznawczym.

Niemal wszystkie seryjne maszyny miały takie same cechy, jak sportowe: moc, prędkość i doskonałe hamulce. Co prawda nie nadawały się specjalnie do innych zastosowań, ale najwyraźniej nie to było najważniejsze. Charakter Rudge można było poznać już przy pierwszym kontakcie. Mały, niemal filigranowy motocykl z miejscem wyłącznie dla kierowcy, choć reklamy przekonywały do czegoś innego, nie nadawał się na turystyka: o zabraniu bagażu czy pasażera praktycznie można było zapomnieć.
Cena nie mogła zaskakiwać. Za dobrą jakość i sportowy sznyt trzeba było słono zapłacić. W czasach, kiedy szukano taniego środka lokomocji za niewielkie pieniądze, to musiało doprowadzić do upadku firmy. W grudniu 1939 r. produkcję motocykli zatrzymano i zaczęto wytwarzać urządzenia radiolokacyjne, niezbędne do prowadzenia działań wojennych. Lecz nawet to nie przeszkodziło maszynom tej marki jeszcze przez lata triumfować w wyścigach. Za sprawą cech konstrukcyjnych i osiągów „Ratsz” nie pozwolił odstawić się na boczny tor.

Sports Special

Motocykl, który widzicie na zdjęciach, to Rudge Sports Special – napis na zbiorniku może mylić. W tej wersji dostępny był od 1937 roku. Inaczej niż w modelu Special, miał poprowadzone wysoko rury wydechowe i mniej pełne błotniki (choć nadal masywne i głębokie, nie tak filigranowe, jak w egzemplarzach wyczynowych).

Potężny, dominujący silnik zamontowano w rurowej ramie jako element nośny. By wykonać jego obsługę, należałoby go wymontować, zwłaszcza przy regulacji zaworów. Utrudnienia w obsłudze zrekompensowała większa niezawodność układu rozrządu: w tym modelu klawiatura otrzymała pełną osłonę i doprowadzono do niej olej.

Sports Special miał wszystkie cechy poprzedników. Zwiększona moc silnika, pewne hamulce i stabilna rama nośna gwarantowały przewagę na drodze i torze. Nie zabrakło dźwigni ułatwiającej stawianie motocykla na centralnym podnóżku. To rozwiązanie wydaje się kontrowersyjne, bo w przypadku tego niemal sportowego motocykla układ centralnej stopki pogarszał proporcje mocy do masy. Cóż, lubiący szybką jazdę dystyngowani dżentelmeni zapewne nie zawsze mieli ochotę szarpać się z maszyną. Rudge dbał o klientelę, choć może w nieco osobliwy sposób.

Choć w Sports Special można dostrzec wiele zmian w odniesieniu do poprzedników, części pasują do siebie wymiennie. To „ułatwienie” dziś przyprawia restaurujących ten model o zawrót głowy. Skoro wszystko pasuje, trudno stwierdzić, co powinno być w danym roczniku, by zachował oryginalność.
Sport Special wygląda nowocześnie. Przypomina motocykle z lat 60. i nie pozostaje za nimi. Szybka, zwrotna, dynamiczna maszyna przyciąga oko ciekawą konstrukcją. Gdy się go uruchomi, trudno nie poczuć, że mamy do czynienia z jednocylindrowym anglikiem. Skromny układ wydechowy na pewno nie pozwoli o tym zapomnieć. n

* Cyril Pullin (1892-1973) – brytyjski konstruktor, wynalazca i zawodnik w wyścigach motocyklowych. Jego rozwiązania znalazły zastosowanie w silniku rotacyjnym a także w konstrukcji helikopterów.

Historia firmy w pigułce:

W 1869 roku oberżysta Dan Rudge zbudował swój pierwszy rower. Rozpoczął produkcję, którą po jego śmierci w roku 1880 poprowadziła żona. W roku 1894 firma połączyła siły z podobną wytwórnią – Whitworth Cycle Ltd.
1910 – 27 lipca zmontowano pierwszy egzemplarz motocykla Rudge-Whitworth.
1911 – startuje publiczna sprzedaż motocykli (z jednym przełożeniem, silnikiem pojemności 500 ccm i napędem pasem).
1913 – wprowadzono model 750 ccm Multi.
1914 – rozpoczęto montaż trzybiegowej przekładni Sturmey Archer.
1915 – wprowadzono modele V z czterobiegową skrzynią Jardine lub przekładnią bezstopniową „Multi”.
1921 – wprowadzono przekładnię trzybiegową.
1923 – dla modelu 7/9 hp V wprowadzono przekładnię z czterema biegami. Ostatni rok produkcji modeli „Multi”.
1924 – rewolucyjna konstrukcja: 4-zaworowa, odejmowana głowica, przekładnia czterobiegowa jako standard w modelach 350 i 500 ccm.
1925 – zintegrowany układ hamulcowy obsługiwany nożną dźwignią w serii.
1926 – zaprzestano produkcji modelu 350 ccm.
1928 – wprowadzono siodłowy zbiornik paliwa oraz hamulce bębnowe. Pierwszy rok produkcji modelu Dirt Track.
1929 – wprowadzono model Ulster oraz modele 250 ccm z silnikiem JAP i czterozaworowy 350 ccm.
1930 – wprowadzono układ smarowania z suchą miską olejową. Za dopłatą w modelach Ulster gwarantowano prędkość maksymalną: za 75 funtów – 90 mil/h, za 85 funtów – 100 mil/h (160 km/h).
1931 – wprowadzono modele TT Replica o pojemności 350 ccm i 500 ccm.
1932 – w modelach 350/500 ccm wprowadzono podstawkę z ręczną dźwignią oraz pełną osłonę łańcucha napędowego, od tej pory pracującego w kąpieli olejowej. Jedyny rok produkcji modelu 500 ccm Ulster z radialnie ustawionymi zaworami.
1933 – ostatni rok produkcji modeli Dirt Track oraz 250/350/500 ccm TT Replica.
1934 – wprowadzono model Sports 250 ccm z czterema radialnie ustawionymi zaworami.
1935 – wprowadzono pierwszy dwuzaworowy model o pojemności 250 ccm Tourist oraz Competition z silnikiem pojemności 500 ccm.
1936 – ostatni rok produkcji modelu 250 ccm Sports ze sferyczną, czterozaworową głowicą. Dwuzaworowy model 250 ccm sprzedawano jako Rapid.
1937 – w silnikach 500 ccm wprowadzono pełną osłonę głowic i układu rozrządu. Wprowadzono model Sports Special 500 ccm. E.M.I. przejmuje zakłady i przenosi je do Hayes, Middlesex. Nacisk kładziony jest na produkcję rowerów. Zakończono wytwarzanie modelu Competition.
1938 – w sprzedaży pojawił się dwuzaworowy model 250 ccm Sports.
GRUDZIEŃ 1939 – wstrzymanie produkcji. Uruchomienie produkcji radarów – urządzeń, które znacząco przyczyniły się do wygrania przez aliantów II wojny światowej.

Historia Rudge ma dwa rozdziały: do 1924 i później. Od 1924 roku wprowadzono czterozaworowe, odejmowane głowice. Podobne rozwiązania konkurencja zastosowała kilka lat później.

Rudge nie od razu miał doskonałe silniki. To rama nośna oraz czteropołożeniowa przekładnia zapewniały doskonałe prowadzenie i dynamikę, a w efekcie techniczną przewagę nad konkurencją.
Konstrukcje Rudge-Whitworth mają wiele wyróżników: czterozaworową głowicę, zintegrowane hamulce oraz specjalną dźwignię, za pomocą której można postawić motocykl na centralnej podstawce.
W przedwojennej Polsce maszyny Rudge były cenione jako sportowe. Wielokrotnie używano ich podczas wydarzeń sportowych również po wojnie.
O motocyklach Rudge na łamach Świata Motocykli pisaliśmy już dwukrotnie. W pierwszym numerze (1994 rok) prezentowany był model Ulster, w 1998 roku – Sport i Sports Special.
Ze sportowym charakterem motocykla kłócą się nieco głębokie błotniki oraz – rozwiązanie dla nobliwych dżentelmenów – układ stawiania na podstawce centralnej.
Dla ułatwienia rozruchu, dźwignią z prawej strony korpusu silnika można podwiesić zawór wydechowy. mniejsza kompresja pomaga przekopać dobrze sprężonego singla.

Dane techniczne Rudge Sports Special, 1938 rok

SILNIK
Typ – czterosuwowy, górnozaworowy, cztery zawory
Układ cylindrów – jednocylindrowy, chłodzony powietrzem
Pojemność skokowa – 495 ccm
Moc – 28KM
Zasilanie – gaźnik AMAL, typ 76/113
Instalacja elektryczna – 6V
Zapłon – bateryjny
Smarowanie – pompa, układ z suchą miską olejową
PRZENIESIENIE NAPĘDU
Sprzęgło – wielotarczowe, pracujące w kąpieli olejowej
Skrzynia biegów – czterobiegowa z nożną zmianą obsługiwaną prawą nogą
Napęd tylnego koła – łańcuch rolkowy
PODWOZIE
Rama – pojedyncza, rurowa, otwarta, korpus silnika jako element nośny konstrukcji
Zawieszenie przednie – trapez z pojedynczym, zabudowanym elementem sprężystym oraz tłumikiem ciernym odbicia i skrętu
Zawieszenie tylne – sztywne
Opony – 3,50×19
Hamulce – sprzężone bębnowe, średnica bębna 8” przód, 7,5” tył
DANE EKSPLOATACYJNE
Prędkość maksymalna – 145 km/h

Tekst i zdjęcia: Tomasz Tomaszewski (www.tomasztomaszewski-motorcycles.pl)

KOMENTARZE
Tomasz Tomaszewski

Dziennikarz i fotograf ŚM w latach 1997-2018, prowadzący rubrykę „Motocykl Zabytkowy”, dostarczający relacje z wydarzeń motocyklowych i felietony. Motocyklista, kolekcjoner motocykli, miłośnik dwucylindrowych modeli DKW oraz motocykli turystycznych spod znaku BMW. Swoje teksty i zdjęcia zamieszcza na stronie www.tomasztomaszewski-motorcycles.pl Konstruktor kolejowy, olbrzymich silników spalinowych oraz technologii lotniczych, żeglarz i gitarzysta.

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026