Z archiwum „Świata Motocykli” – Motorynka Stella 50. Numer 2/1993

Stary, dobry znajomy. Widoczny nowy gaźnik i cewka zapłonowa. Podnóżki składają się przy ewentualnym upadku.

Silnik Stelli to nasz stary dobry znajomy, znany od wielu lat z popularnego Komara i motorynki Pony. Sprawdzone przez lata główne elementy silnika nie wymagały modyfikacji, ale osprzętowi należała się mocna kuracja odmładzająca. Dzięki nowemu gaźnikowi austriackiej firmy Bing zużycie paliwa spadło do 2 l na 100 km. Zamiast tradycyjnego iskrownika zastosowano bezobsługowy elektroniczny układ zapłonowy.Koła Stelli skręcane są z dwóch tłoczonych ze stalowej blachy połówek. Dzięki powiększonej do 10 cali średnicy kół poprawiono trwałość ogumienia i prowadzenie pojazdu. Pojazd wyposażony jest w elektryczny sygnał dźwiękowy, szybkościomierz z licznikiem kilometrów i pompkę do kół. Ogólne bezpieczeństwo polepsza lusterko wsteczne i światło stop. Szkoda, że kierunkowskazy oferowane są tylko za dopłatą.Całość wykonana jest na przyzwoitym poziomie, a dynamiczna sylwetka może się podobać zarówno młodemu, jak i dojrzałemu użytkownikowi. Za kupnem Stelli mogą przemawiać: przystępna cena, dobre zaopatrzenie w części zamienne i rozwinięta sieć stacji obsługi. A tata lub starszy brat, którzy niegdyś dosiadali Komara lub motorynki, bez wątpienia będą potrafili pomóc młodemu kierowcy w obsłudze jego pierwszego motocykla.

Który chłopiec nie marzy o własnym motocyklu?

Dwa wlewy paliwa? Właściwy zbiornik dostępny jest po odchyleniu kanapy. Pod korkiem nad tylną lampą znalazła schronienie pompka do kół.

Jakże jednak często najmniejsza nawet wzmianka o motorowerze, wypowiedziana w domu, kończy się natychmiastową i zdecydowaną odmową rodziców. Główny argument jest zawsze taki sam – „Motorower jest zbyt niebezpieczny”.

Problem nie istnieje w rodzinach, w których ojciec, a jeszcze lepiej matka, sami jeżdżą na motocyklu. Tak, tak, znam takie rodziny! Wtedy odpowiedź jest inna – „… masz rację, zanim wsiądziesz na motocykl i do samochodu, musisz nauczyć się jeździć motorowerem”. Oni wiedzą, że motorower jest bezpiecznym pojazdem. Jest tym bezpieczniejszy, im większa jest odpowiedzialność rodziców.

Rola ojca nie może ograniczyć się do „wyłożenia pieniędzy” na jego zakup. Wspólny remont starego, popsutego motoroweru, pierwsze jazdy na pustym, równym placu. Może właśnie tak powinno wyglądać wprowadzanie w zmotoryzowany świat? Tu nie chodzi tylko o szybką i ryzykowną jazdę. Zabrzmi to może zbyt poważnie, ale motorower jest także elementem kultury i wszechstronnego rozwoju młodego człowieka.

 

KOMENTARZE
Krzysztof Wydrzycki

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026