Z archiwum ŚM: Trzech panów w szopie. Początki Harleya-Davidsona. Numer 6-7/1995

Dzieje firmy Harley-Davidson pełne są nagłych wzlotów, upadków oraz gwałtownych zwrotów sytuacji. Burzliwa historia nie oszczędzała fir­my, lecz ta jednak zgodnie ze sloga­nem reklamowym „przetrwała dwie wojny światowe, wielki kryzys, kilku prezydentów i kilka potopów zagra­nicznej konkurencji”. Od 1903 roku, kiedy powstał pierwszy zmotoryzowa­ny pojazd tej marki, w USA istniały i produkowały motocykle 143 różne firmy. Przetrwał tylko Harley (stan na 1995 rok, przyp. red.)

Okolice Milwaukee, miasta leżącego na zachodnim brzegu jeziora Michi­gan, były rajem dla wędkarzy. Tak się złożyło, że dwaj koledzy z ławy szkol­nej, Bill Harley i Arthur Davidson, owładniętych było tą właśnie pasją. Jeszcze jako nastolatkowie, przemierzając maleńką łódką okoliczne jeziora, za­pragnęli poszerzyć jej ograniczony siłą ludzkich mięśni zasięg. Los chciał, że obaj pracowali w tej samej wytwórni rowerów. 

Przypadek spowodował też, że w tej samej fabryce pracował rów­nież pewien emigrant z Europy, który zetknął się z produkcją pierwszych spalinowych silników De Dion-Bouton. Pod jego nadzorem Harley i Da­vidson rozpoczęli pracę nad wymarzo­nym przez siebie silnikiem do łódki. Sil­nik spełnił pokładane w nim oczekiwa­nia, a w orbicie zainteresowań dwóch młodych panów znalazł się pojazd jak najbardziej lądowy. 

Rodzice Arthura chcieli pomóc swemu synowi, tym bar­dziej że wszystkie dotychczasowe pró­by z silnikami przeprowadzano w ich niezbyt dużym domu. Na tyłach przy­domowego ogródka Davidsonów wzniesiono niezbyt imponującą (5×3 m) drewnianą szopę. Jednocześnie starszy brat Arthura – Walter – zachę­cony sukcesami brata, zdecydował się porzucić swoją dotychczasową pracę maszynisty kolejowego i w 1902 roku przyłączył się do rodzinnego już przed­sięwzięcia. Tych trzech panów stwo­rzyło latem 1903 roku w przydomowej szopie swój pierwszy motocykl. Na drzwiach pojawił się napis: Harley-Da­vidson Motor Co.

Głównym projektantem był Bill Harley, jedyny z trójki założycieli po­siadający wyższe wykształcenie tech­niczne, generalnym wykonawcą Wal­ter Davidson, a narzędziowcem jego brat Arthur. Na karterze silnika widniał wyraźnie napis: Harley-Davidson Milwaukee. Prosty, jednocylindrowy silnik umieszczony był we wzmocnionej ramie typu rowerowego. Z 400 ccm „wyciśnię­to” 3 KM. Pojedyncza krzywka rozrządu napędzała zawór wydechowy. Zawór ssący, zgodnie z ówczesnymi normami, otwierał się samoczynnie w wyniku pod­ciśnienia, jakie wywierał poruszający się do dołu tłok, zamykając się następnie przy wzroście ciśnienia. Kiedy zabrakło czasu na wykonanie gaźnika, zastosowa­no na jego obudowę zużytą puszkę po konserwach… 

Bezpośrednio na osi wału korbowego silnika znajdowało się koło pasowe napędzające długi, skórzany pa­sek klinowy. Procedura uruchamiania tego motocykla nie odbiegała od ówcze­snych standardów i wyglądała następu­jąco: pedałując bądź to na podstawce, bądź bez niej, kierowca uruchamiał sil­nik, a następnie luzując rolkowym napi­naczem pasek, odłączał napęd od tylne­go koła. Teraz można było usiąść na sio­dełku i pomagając sobie pedałami (tylko 3 KM!) „wystartować”. Wtedy dopiero, napinając pasek zębaty, można było użyć silnika do napędu. Prędkość regulo­wano poślizgiem paska i w ograniczo­nym zakresie sterowaną z kierownicy stalowym drucikiem przepustnicą. Moto­cykl rozpędzał się do 40 km/h. Przy pod­jazdach pod górę kierowca zmuszony był pomagać silnikowi pedałując. Mimo to, motocykl miał jedną zasadniczą zaletę: jeździł, i to w miarę niezawodnie. 

Wiele dni prób i tyleż mil przejechanych po podmiejskich drogach pozwoliły udosko­nalić konstrukcję. Jednocześnie znaleźli się pierwsi nabywcy. Pod koniec 1903 roku zamówiono dwa motocykle marki Harley-Davidson! Wiosną następnego roku już czterech nowych pracowników pomagało w produkcji. W 1905 r. produkcja skoczyła do ośmiu sztuk i drewniana szopa okazała się za ciasna. I znowu z pomocą przyszła rodzina. Wu­jek Davidsonów, James McLay, pożyczył im pieniądze, za które zbudowano pierwszy budynek przeznaczony na pro­dukcję. Był to punkt zwrotny w historii firmy. Jej adres jest aktualny po dziś dzień: Harley-Davidson Motor Co., June­au Avenue, Milwaukee. 

Z ośmiu motocykli w 1905, pro­dukcja wzrosła do 50 w 1906, by w 1910 roku osiągnąć poziom trzech tysięcy. Produkowano ciągle ten sam jednocylindrowy model nazywany po­tocznie „The Silent Grey Fellow” (ci­chy, szary facet), a to z racji zarówno szarego lakieru, jakim był pokryty, jak i cichej pracy silnika. Szefostwo firmy doszło bowiem do wniosku, że na cichy motocykl prędzej znajdzie się nabywca. 

Tłumiki były w tamtych czasach rzadkością, wydech ograni­czał się z reguły do krótkiej rury wy­dechowej kierującej spaliny poza nogi kierowcy. „The Silent Grey Fellow” wyposażony był w rurę, na końcu której tkwił tłumik. Ograniczał on jednak moc silnika, toteż kierowca chcąc z lekka pohałasować (lub szybciej je­chać) miał do dyspozycji tzw. klapę wolnego wydechu, dzięki której spali­ny omijały tłumik. 

Pierwsze Harleye miały wyłącznie jednocylindrowe sil­niki. Silnik widlasty, tak nierozerwal­nie związany z wizerunkiem firmy, pojawił się dopiero w 1909 roku. Ale to już temat na zupełnie inną opo­wieść. 

Rys. Witold Parzydło

KOMENTARZE
Krzysztof Wydrzycki

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026