Z archiwum „Świata Motocykli”: Humber 2 3/4 HP z 1904 roku. Numer 11/1994

W 1894 roku w wytwórni Hildebrand & Wolfmill­ler po raz pierwszy w histo­rii rozpoczęto seryjną produkcję motocykli. Kończyła się epoka eksperymentów mających odpowiedzieć na pytanie – czy to w ogóle bę­dzie działać. Motocykl z ro­ku na rok stawał się pojaz­dem sprawniejszym, pięk­niejszym i coraz bardziej po­szukiwanym. Minęło jeszcze kilka lat i już trudno było zli­czyć wytwórnie, z których masowo wyjeżdżały jedno­ślady napędzane silnikami. Przełom wieków to data oz­naczająca początek wielkie­go wyścigu. Wyścigu, który trwa nadal, a zakończy się dopiero wtedy, gdy kons­truktorzy i styliści nie będą już mieli nic do powiedze­nia. Czyli nigdy.

Jednym z pierwszych uczestników owej rywaliza­cji była wytwórnia motocy­kli (i samochodów) Humber. Wprawdzie w roku 1930 fir­ma zrezygnowała z produkcji motocykli koncentrując się na samochodach, lecz w ciągu 30 lat aktywnej obecności na rynku motocy­klowym, wypracowała sobie miano jednej z najbardziej znanych. W koronie sukce­sów znajduje się nawet pereł­ka zwycięstwa w wyścigach Tourist Trophy w 1911 r. Pierwsze pojazdy opusz­czające zakłady w Birmin­gham, w Anglii, posiadały trzy koła i francuski silnik De Dion-Bouton. Handlowy sukces trójkołowca pozwolił na postawienie następnego kroku.

Na podstawie licencji Phelon & Moore zaczęto produkować pierwsze moto­cykle jednośladowe. Te uda­ne pojazdy można z daleka odróżnić od innych dzięki niezwykłemu silnikowi. Uło­żona w miejscu nie istniejącej dolnej rury ramy jed­nostka napędowa nie mogła stać pionowo, gdyż skok tło­ka był zbyt długi, aby silnik zmieścił się pod zbiornikiem paliwa. Długi skok, niskie obroty, równomierna praca sprawiały, że motocykl idealnie nadawał się do jazdy po górzystych drogach An­glii i dzięki temu symbol LPA nie występował w folderach reklamowych firmy Humber.

Słabiutkie kilku­konne silniki pierwszych motocykli wymagały niejed­nokrotnie wsparcia krzepki­mi nogami kierowcy, który musiał pedałować, gdy tylko droga stawała się zbyt stro­ma. Zwrot Light Pedał Assi­stance dosłownie tłumaczo­ny jako Lekka Pomoc Peda­łami zastępowany jest obec­nie przez jeżdżących wete­ranami fanatyków określeniem PLF, którego nie oś­mielam się przetłumaczyć, ale oznacza ono, że pomoc ta nie zawsze jest „lekka”. Pochyłe, jednocylindro­we silniki produkowane przez panów Phelona & Mo­ora w zakładach Panther okazały się tak udane, że doskonalone wraz z rozwo­jem techniki przetrwały aż do 1965 roku. Ich podstawo­we zalety były wciąż takie same jak w pierwowzorze. Niezbyt szybkie, obdarzone dużym momentem obrotowym zasłynęły jako dosko­nałe silniki do motocykli z wózkiem. I do tej roli były właśnie przeznaczone. 

Humber 2 3/4 HP z 1904 roku, który stanął przed obiektywem naszej kamery, doczekał do naszych czasów w niewiarygodnie dobrym stanie. Wprawdzie w ojczyź­nie motocykli – Anglii, nie brak pięknych i równie sta­rych maszyn, lecz ten różni się od większości z nich tym, że nie był jeszcze nigdy re­staurowany. Właściciel – Sam Cox – nie raz go wpraw­dzie naprawiał, lecz robił to bez naruszenia oryginalne­go lakieru i wielu fabrycz­nych elementów. Interesujące jest, że w tak starej konstrukcji napęd przenoszony jest już przy pomocy łańcuchów.

To pre­kursorskie rozwiązanie nie znalazło uznania wśród innych producentów twierdzących, że skórzany pas jest lepszy, lecz jak wykaza­ła historia był to „strzał w dziesiątkę”. Motocykl nie posiada skrzyni biegów ani sprzęgła, zaś startuje się jadąc rowe­rowym sposobem, pokonu­jąc jednocześnie opory sprzęgniętego na stałe silnika, trzymanego w fazie rozpę­dzania na odprężniku. Gdy szybkość jest już odpowied­nia, należy wyłączyć od­prężnik i mieć nadzieję (te­raz mocniej w pedały), że silnik zacznie pracować. Je­śli nie, należy obetrzeć pot z czoła i zacząć od początku. Być może za jego młodych lat jedno podejście wystar­czało. Obecnie, uruchomie­nie chimerycznego starusz­ka przypomina reanimację zwłok. Ale jednak bywają dni, kiedy bez istotnej przy­czyny zapala od „dotknię­cia” i gna przed siebie ku zdumieniu skonsternowa­nego kierowcy.

Konstrukcja tego moto­cyklowego Matuzalema jest przykładem niezwykłej pros­toty myśli technicznej sprzed blisko stu lat. Silnik o po­jemności ok. 375 ccm posia­da rozrząd górno-dolny (ioe). Zawór wydechowy znajduje się poniżej ssącego, który otwiera się automatycznie dzięki podciśnieniu powstającemu w kanale dolotowym. Zapłon tzw. ,,brzęczykowy” to system z czasów, zanim wymyślono iskrownik. Prąd do cewki dostarczany jest zięki dwóm suchym bate­riom umieszczonym w drew­nianym pudełku pod zbior­nikiem. Genialnie prosty jest gaź­nik. Obrazowo można przed­stawić go jako naczynie w przedniej, oddzielnej części zbiorniika paliwa. Do niego przez wywiercone dziurki wpada powietrze porywając z powierzchni opary benzy­ny kierujące się wygiętą rur­ką wprost do cylindra. Żadnych dysz, żadnej regulacji, zużycie paliwa – około 4 l/100 km. Niewielki motylek na zbiorniku to kranik odci­nający dopływ benzyny.

Hamulce wzorem rowe­rowych działają bezpośred­nio na obręcz kola. Przedni – ciągnąc klockami do góry, zaś tylny – łapiąc z boków. Dźwignie obu znajdują się na kierownicy. Tym mało skutecznym, wyjącym przy każdym użyciu urządze­niom należy się jednak po­chwała za to, że działają na oba (!) koła. Hamulec w przednim kole na stałe za­domowił się w motocyklach dopiero około 1920 roku. Duży plus dla Humbera! Patrząc na całość trudno powstrzymać uśmiech. Ten staromodny pojazd z tab­liczką rejestracyjną na wy­sięgniku i bagażnikiem w roli podstawki wygląda rozbrajająco. Ale zachowaj­my powagę, przecież to pra­prapradziadek Hond i Ka­wasaki. 

KOMENTARZE
Erwin Gorczyca

Jeden z założycieli i pierwszych stałych autorów „Świata Motocykli". Wielki profesjonalista i wielki pasjonat. Obecnie z synem Wawrzyńcem mieszka w pięknej podkarpackiej wsi, restauruje zabytkowe motocykle i opowiada o nich na swoim kanale „Zapach garażu".

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026