Na skróty:
Absolutny szok, a może wręcz zdradziecki cios dla tradycjonalistów. Silnik chłodzony cieczą powstał przy udziale firmy Porsche. Miał dodać sportowej duszy maszynom z Milwaukee, jednak trudno nie odnieść wrażenia, że po ponad dekadzie modele te utrzymywane są w produkcji tylko po to, aby udowodnić słuszność mało trafnej w naszej opinii decyzji sprzed lat.
Wyprodukowany w kooperacji ze szwedzkim Öhlinsem seryjny koncept. Nie przypadł do gustu zbyt szerokiej rzeszy motocyklistów i do dziś uważany jest za motocyklowe dziwadło. Przykład na to, że napęd na dwa koła nie jest właściwie nikomu, do niczego potrzebny.
Prawdziwy mastodont. Na pierwszy rzut oka – miniatura małoseryjnego Boss Hossa z Ameryki. Okazał się nad wyraz sprawnie jeżdżącym cruiserem i już po paru latach doczekał się kilku odmian i wersji. Nie stał się obiektem kultu, choć hipnotyczna wartość momentu obrotowego 2,3-litrowego trzycylindrowca wciąż nas uwodzi.
Jeden z najbardziej pokręconych projektów, jakie weszły do seryjnej produkcji. Rama jako zbiornik paliwa, wahacz jako zbiornik oleju, przednia tarcza hamulcowa osadzona na obręczy koła, niesamowicie krótki rozstaw osi i na dodatek silnik prosto z Harleya. Przy swoich przywarach, to jednak nietuzinkowa maszyna. Szkoda, że aktualnie zawieszona przez Harleya-Davidsona.
Łubu-dubu. Gigantyczny silnik z największego cruisera upchnięty w ramę agresywnego nakeda. Do dziś robi wrażenie. Może nie osiągami, ale wyglądem. Obserwowanie, jak przy 200 km/h obrotomierz wskazuje 4000 obr/min to wciąż przeżycie. Szkoda, że taka charakterystyka nie przekładała się na niskie spalanie.
Koncepcja jednostronnego wahacza, choć słuszna i niejednokrotnie udowadniająca swoje niezaprzeczalne walory, nie trafiła do szerokiego odbiorcy. Może dlatego Tesi 3D jest tak wyjątkowa. Jak i cała marka Bimota – niewielka, włoska manufaktura, budująca jedne z najbardziej intrygujących maszyn na świecie.
Największy motocyklowy falstart XXI wieku. Na jego premierę, od pojawienia się na targach motocyklowych w Tokio pierwszej, koncepcyjnej wersji (wyposażonej w silnik z Hayabusy z turbodoładowaniem), czekaliśmy ponad sześć lat. Może dlatego jego faktyczna premiera okazała się przebrzmiała. Doskonale opisuje go anegdota usłyszana od jednego z dilerów Suzuki: „Z B-Kingiem jest jak z kobietą z trzema piersiami. Każdy chciałby zobaczyć, nikt nie chciałby mieć”.
Wielki powrót króla prostej. Pierwszy V-Max debiutował w 1985 roku i od razu wzbudzał wielkie emocje. Nowy projekt bardzo mocno nawiązuje do pierwowzoru. Moc i osiągi, choć trzymane przez kaganiec elektroniki, robią wrażenie. Szkoda, że piętnastolitrowy zbiornik paliwa często starcza jedynie na przejechanie stu kilometrów.
Największy powód do wstydu dla marki BMW. Budując ten najlepszy, obecnie produkowany motocykl klasy superbike, niemiecka firma musiała przyznać, że nie silnik bokser, zawieszenie telelever i paralever oraz napęd wałem Kardana są receptą na sukces, lecz cztery cylindry w rzędzie, zwieszenie typu upside-down z przodu, aluminiowy wahacz z tyłu i napęd łańcuchem. Kto by pomyślał, że BMW sięgnie po najlepsze, japońskie wzorce?
Motocykl przełomowy. Potrafił przekonać największych ortodoksów, że stalowa rama, suche sprzęgło i napęd rozrządu paskiem wcale nie jest kwintesencją marki. Ma być nią to „coś”. A że tym „czymś” jest dokładnie to samo, co ma cała reszta (aluminiowa rama, łańcuszek rozrządu i mokre sprzęgło), fenomen tego modelu jest tym wyrazistszy. Forma piękna, lecz deklarowane 190 KM podobno mocno dyskusyjne.
Top 20 | Maszyny 20-lecia Świata Motocykli (cz. I)
Fot. Honda
Dziewczyny z padoku Yamahy [FOTOGALERIA]
Fot. Yamaha
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…