Categories: BobberCustom

Yamaha XS 650 „ESG 649” Eastern Spirit Garage – Ascetyczny masochizm

Czy ta tragedia ma jakieś pozytywne skutki uboczne? Okazuje się, że tak! Po pierwsze, spadła emisja gazów cieplarnianych (w Chinach nawet o 25%). Po drugie, w niektórych miastach, gdzie poziom smogu był często przekraczany, nagle powietrze zrobiło się czyste. Po trzecie, w końcu zwiększył się poziom higieny. Po czwarte, drastycznie spadła sprzedaż Corony – najgorszego piwa na świecie.

Kiedyś to było

Mam wrażenie, że w Polsce przymusowa izolacja sprawiła jeszcze jedno – staliśmy się bardziej nostalgiczni. Częściej pada zwrot „Panie, kiedyś to było…”. Właśnie tak kilka dni temu zaczął swój wywód jeden z moich motocyklowych znajomych. Długo rozprawiał o tym, że lepiej było bez internetu, komputerów, hejtu i smartfonów, w które gapimy się bezwiednie całymi godzinami. Grzmiał na motocykle elektryczne, normy emisji spalin i z głębokim rozżaleniem wspominał czasy prężnej produkcji SHL-ek, Wuesek, Polonezów i Fiatów 126p. I niestety, tak jak nie wróci świat znany nam sprzed pandemii – bezpieczny, rozpędzony i nastawiony na hiperkonsumpcję, tak nie ma co liczyć, że jeszcze kiedyś Polska stanie się globalnym graczem w produkcji aut i motocykli. Innymi słowy – świat się zmienił!

Moim zdaniem nie ma co płakać za produktami Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku, czy Fabryki Samochodów Osobowych. Pomimo sympatii i kultu, jakimi otaczamy małe fiaty i WSK-i, delikatnie mówiąc nie były to wybitne, bezawaryjne i komfortowe sprzęty.

Dziś nie mamy własnej masowej marki motoryzacyjnej, ale nie oznacza to, że nie mamy nic do powiedzenia w branży! W globalnych firmach pracują polscy designerzy ( Krzysztof Szews – BMW, Parys Cybulski – Audi, Adam Bazydło – Ford), inżynierowie znad Wisły sprawdzają się w zespołach wyścigowych (Marcin Budkowski – dyrektor wykonawczy Renault Sport F1), a w kategorii motocykli customowych mamy sporo projektów docenionych na całym świecie. Wystarczy, że spojrzycie na opisywane ostatnio motocykle Krystiana Bednarka czy Jacka Mulaka z Cardsharper Customs lub przypomnicie sobie wygraną Sylwestra Mateusiaka w światowym
konkursie Ducati Custom Rumble.

Duch wschodu

Wspomniany Sylwek, założyciel warsztatu Eastern Spirit, to w tej chwili chyba najbardziej rozpoznawalny na świecie budowniczy z Polski. Jego motocykle znalazły klientów w Szwajcarii, Anglii, Irlandii, a nawet Rosji. Nie oznacza to, że buduje je masowo, co to, to nie! W niewielkim warsztacie położonym kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, powstaje jeden, maksymalnie dwa motocykle w roku. Mała ilość realizowanych projektów wynika z kilku rzeczy. Sylwek nie trzyma się sztywnego procesu, jego praca bardziej przypomina tworzenie rzeźby czy obrazu. Jak mówi – „Wszystko jest zmienne, bo dzieło sztuki nie powstaje szablonowo.” 

Znając go już ładnych kilka lat, wiem, że jest perfekcjonistą, a to raczej nie przyspiesza budowy. Projektowanie, spawanie ram, lakierowanie czy prace rzemieślnicze związane z tworzeniem nowych lamp, zadupków i zbiorników wykonuje osobiście i czasem wspomaga się pracą swojego brata Kamila i przyjaciela Łukasza.
Jedynie piaskowanie i lakierowanie proszkowe oddaje w ręce zaufanych podwykonawców. Jakość ponad terminy!

Bob job

Każdy motocykl sygnowany logotypem Eastern Spirit dostaje tabliczkę z numerem. Budowniczy zaczął od liczby 666 i odlicza w tył. Ostatni zrealizowany projekt ma numer 649 i udowadnia, że dla ESG nie ma rzeczy niemożliwych. Nie jest to klasyczny cafe racer, jakich przez ostatnie lata Mateusiak zbudował najwięcej, a minimalistyczny bobber.

Dla przypomnienia: styl bobber (oryginalnie „bob job”) nie jest niczym nowym. Ba, jest jeszcze starszy niż chopper. Pojawił się już w latach czterdziestych ubiegłego wieku, a o chopperach prasa zaczęła pisać dopiero w latach sześćdziesiątych. Bobbery zrodziły się, gdy amerykańscy weterani wojny wrócili do swoich domów i zainspirowani lekkimi i poręcznymi maszynami europejskich producentów, zaczęli przerabiać rodzime produkty. Protoplastami bobberów były wyścigowe Harleye WLDR, WR i Indiany Scout Daytona. Wszystkie przeróbki sprowadzały się do oczyszczenia motocykla do niezbędnego minimum z części, które nie miały wpływu na prowadzenie. Następnie usuwano przedni błotnik, skracano tylny, montowano mały zbiornik, dyskretny reflektor, wyższą kierownicę i przerabiano układ wydechowy. Proste? Proste!

Sztywniutko!

Jedynym nie zmienianym elementem w pierwszych bobberach była rama. Przez lata styl ewoluował na tyle, że nikt dziś nie trzyma się pierwotnych założeń. Cięte i przerabiane jest wszystko co może mieć wpływ na końcowy wygląd motocykla. Jako bazę na pierwszego bobbera spod znaku Eastern Spirit Garage wybrana została Yamaha XS 650 Special. Szanujemy dziedzictwo – pocięcie kultowej XS 650 byłoby bolesne, dlatego wykorzystaliśmy wersję Special, którą ktoś już wcześniej skrzywdził szlifierką. – wyjaśnia Sylwek. 

Przeobrażenie klasycznego motocykla w bobbera wymagało sporej przeróbki ramy. By utrudnić sobie zadanie, Sylwester postanowił usunąć tylne amortyzatory, tworząc od podstaw sztywny tył (hardtail). Pod kątem komfortu takie rozwiązanie może wydawać się masochizmem w najczystszej postaci, dlatego zaraz po wyspawaniu sztywnej ramy przyszedł czas na siedzisko. Jest jednoosobowe, minimalistyczne, wykonane ręcznie z kwasówki i co najważniejsze, amortyzowane! Wykorzystano do tego amortyzator rowerowy i podobno sprawdza się on doskonale nawet na polskich drogach. By doprowadzić proporcje Yamahy do perfekcji, trzeba było skrócić przednie zawieszenie i zmodyfikować przednie półki tak, by wysunąć nieco koło. Jak widać na zdjęciach, motocykl jest znacznie dłuższy i niższy od oryginału.

Muskularny japończyk

Kolejnym krokiem było zaadaptowanie pełnych, szesnastocalowych felg z Harleya-Davidsona Fat Boya. W połączeniu z „baloniastymi” oponami Shinko motocykl zyskał muskularny wygląd. Zbiornik paliwa wygląda dość znajomo, jest to przerobiony i wygładzony egzemplarz z popularnej Yamahy Virago. Sprawne oko zauważy, że XS 650 korzysta z hydraulicznych hamulców, a na ręcznie robionych clip–onach nie widać pompy. Budowniczy tak przerobił zbiornik paliwa, że udało się pod nim ukryć pompę hamulcową, nowy litowo-jonowy akumulator i sporą część instalacji elektrycznej.

Ciekawym rozwiązaniem są odwrócone klamki, pochodzące z jakiegoś starego rosyjskiego sprzętu. Są to jedne z niewielu gotowych części zamontowanych w ESG 649. Wszystko inne jest albo mocno przerobione albo stworzone od nowa. Przedni reflektor to w projektach Eastern Spirit już klasyka. Pochodzi z naszej rodzimej WSK–i i został przebudowany tak, by zmieścić nowy zegar, kontrolki i przełączniki. Podnóżki, dźwignia zmiany biegów oraz dźwignia tylnego hamulca to ręczna robota. By poszczególne części nawiązywały do siebie wyglądem, nawiercono w nich okrągłe otwory. Spójrzcie tylko na mocowanie siedziska, dźwignie czy tarcze hamulcowe. Niby detale, a jednak dają poczucie, że ktoś o tym wcześniej pomyślał. Kolejny ciekawy element to tylne kierunkowskazy wbudowane w ramę. Silnik XS–ki został oczywiście wyremontowany. Otrzymał nowe pierścienie, sprzęgło, a wszystkie śrubki i uszczelki zostały wymienione na nowe. Trąbki gaźników wykonano ręcznie z płaskiej blachy.

Mroczny charakter motocykla podkreśla czarny lakier ozdobiony delikatnymi złotymi szparunkami na zbiorniku i pełnych felgach. Całość przełamują mosiężne detale. W jednym projekcie udało się połączyć nutkę masochizmu (rama hardtail) z ideą minimalizmu, który w dobie zmian na świecie, wydaje się być jedynym słusznym kierunkiem i to nie tylko w projektowaniu motocykli. Chapeau bas, Panie Sylwestrze! 

Zdjęcia: Mateusz Stankiewicz

KOMENTARZE
Mariusz "Smoku" Rakowski

Artystyczna dusza ukryta pod tatuażami. Jak napisze list do syna, to pół internetu płacze ze wzruszenia. Jak opisze customowy motocykl, to można go wystawiać obok „Mona Lisy”. Autor najbardziej popularnego motocyklowego bloga w kraju: www.ridetobe.com. Lubi: kawę, Jagera i motocykle!

Recent Posts

TOP Tygodnia: Spowiedź niegeriatryczna, Ściganie na nakedach… – O czym czytaliście najchętniej w ostatnich dniach?

Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…

23 lutego 2026

MotoGP: Co wiemy po testach w Tajlandii?

Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…

22 lutego 2026

WSBK: Nicolo Bulega z hat-trickiem w Australii. Czy tak będzie wyglądał cały sezon?

Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…

22 lutego 2026

Używane Suzuki VZ1500L0. Nawet nie próbujcie mnie zatrzymać

Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…

21 lutego 2026

Nowy Kawasaki Brute Force 450 EPS na rok 2026

Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…

21 lutego 2026

Honda Adventure Roads 2026 – Krótsze wyprawy, więcej motocyklistów

Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…

21 lutego 2026