Z archiwum ŚM: Pamiętnik żółtej piękności. H-D Softail Custom. Numer 12/1995

Mój nowy właściciel nazywa się Jan Kwilman. Prowadzi on w Warszawie sklep z amerykańskimi motocy­klami. Janek jest też preze­sem klubu „Riders of Po­land”, zrzeszającego sympa­tycznych ludzi z „harleyow­skim zakrętem”. Nie spo­dziewałem się, że w tym kraju spotkam tylu zwolen­ników mojej rodziny. Jeździ tu wielu moich przodków, pamiętających jeszcze czasy drugiej wojny światowej. Maszyny te są często poprzerabiane na różne, nie­raz bardzo ciekawe sposo­by, jednak nie zauważyłem na polskich drogach przed­stawicieli mojego pokolenia, którzy odbiegaliby budową od tego, co proponuje fabry­ka. A szkoda, bo Harley to maszyna wyjątkowa, dająca nieograniczone wręcz możli­wości modyfikacji. Mój nowy właściciel postanowił ten stan rzeczy zmienić, by, jak mówił, pokazać, co można zrobić z nowego Harleya, wydo­bywając drzemią­ce w jego mechani­zmach rezer­wy. 

Najpierw usunął moje ory­ginalne przednie zawieszenie i w to miejsce wstawił pół­ki, dzięki którym, nie zmieniając nic w ramie, zwiększył kąt główki o sześć stopni. W te nowe półki wstawił teleskopy o przedłużonych o sześć cali rurach nośnych. W dłuższy przód wmontowano szerokie koło. 

Dzięki tym zmianom zrobiłem się dłuższy, bar­dziej chopperowy. Teraz stabilniej jadę po prostej i w ogóle lepiej się prowadzę. Janek wyrzucił też ory­ginalną kierownicę typu „bawole rogi” i założył niż­szą, prostą, typu „drag bar”. Dzięki temu, kierowca siedzi lekko pochylony, co pomaga przy szybszej jeździe. W ten sposób z łagodnego custo­ma przeistoczyłem się w dzikiego choppera z lekko sportowym, dragsterowym zacię­ciem. 

Jednak najbardziej jestem wdzięczny Jankowi za to, że zajął się moim „sercem”, dodając mu wiele mecha­nicznych koni. W kąt poszły fabryczne, stłumione wyde­chy. Ich miejsce zajęły pu­ste „drag pipe”, dzięki któ­rym oddycham lekko i rado­śnie. Miejsce fabrycznych, „spokojnych” wałków roz­rządu zajęły sportowe – fir­my Andrews. „Leniwy” ja­poński gaźnik powędrował na półkę sklepową, a ja do­stałem nowiutki, amerykań­ski S&S super E. 

Czarny la­kier na moim baku i błotni­kach przyozdobiły płomie­nie, a w miejsce „trupczano­wej” kanapy pojawiło się zgrabne, lekkie siedzenie „fast back” firmy Mustang. W ten sposób rozpocząłem nowe życie w swym drugim wcieleniu i stałem się „poże­raczem polskich dróg”. Po­znałem, co to jazda z prędkością 200 km/h, kiedy strzałka szybkościomierza opiera się o ogranicznik. Mówię wam! To niebywała frajda, pędzić przed siebie z dużymi prędkościami. Świat ucieka wtedy do tyłu w szalonym tempie, a ja pa­trzę z satysfakcją na zdzi­wione lub przerażone twa­rze kierowców w wyprze­dzanych samochodach. Wprawdzie niezbyt często „lataliśmy” z Jankiem tak szybko, bo przecież H-D to jednak nie jest wyścigówka, ale te chwile jazdy na maksa, to fascynujące przeżycie. Mówię wam! Harley też to potrafi!

​​Z Jankiem jeździło mi się wspaniale, lecz wkrótce w moim życiu miał nastąpić kolejny zwrot. Po raz kolej­ny zmieniłem właściciela. Moim nowym „panem” jest Niemiec pracujący w Polsce. Człowiek ten, to kompletny świr na punkcie motocykli. Ma luksusową Electrę Glide i kilka sportowych japończyków. Przejeżdżał kiedyś koło sklepu Janka, gdzie spokojnie sobie stałem. Na mój widok stanął jak wryty. Kiedy zobaczyłem wyraz je­go oczu, wiedziałem już, że tę noc spędzę już w innym gara­żu. Dzięki temu, że mój no­wy właściciel postanowił jeszcze bardziej mnie po­przerabiać, nie rozstałem się całkowicie z Jankiem. 

Janek i mój „nowy” spędzali długie jesienne wieczory ślęcząc nad katalogami i my­śląc jak przelać wizje Niem­ca w metal. Niebawem roze­brali mnie do ostatniej śrub­ki i rozpoczęła się, trwająca pięć miesięcy praca, której efekt możecie podziwiać na zdjęciach. I tym razem zmiany nie ominęły silnika. Wypolerowano mi kolektor ssący i kanały dolotowe w głowicach, dostałem nowe mechaniczne popychacze, zmieniono całą elek­tronikę silnika – dostałem nowy zapłon elektroniczny Dyna S z modu­łem umożli­wiającym regulacje dosto­sowane do nowych możliwości silnika. Mam też nową cewkę zapło­nową, „ostrzejszy” gaźnik S&S zawiera podciśnieniowy układ. Thunder Jet i współ­pracuje z filtrem powietrza Hypercharger, podobnym jak w amerykańskich wo­zach wyścigowych. 

Przy tym gaźniku musiałem też do­stać nowy kranik paliwa z większym przelotem. Dzięki tym zmianom jestem te­raz bardzo silny, mam sto koni i nie boję się żadnej trasy! Wzmocniony silnik wstawiono w zupełnie nową ramę. Pochodzi ona z reno­mowanej amerykańskiej fir­my Paughco. Jest to fama typu Softail, ze zwiększonym o pięć stopni kątem główki. Przednie zawieszenie to szeroki Springer o sześć cali dłuższy od standardowego. W przednim kole zamonto­wano o wiele skuteczniej­szy, tarczowy hamulec Per­formance Machine. Z tyłu dostałem nowe, szerokie koło z „kapciem”, o wymia­rach 150/16.

 Zastosowanie szerszego koła wymusiło odsunięcie w lewo pasa napędowego. W tym ce­lu, skrzynię biegów przesu­nięto w lewo, a między kar­ter silnika a sprzęgło wsta­wiono redukcję. Otrzyma­łem też elegancki rozrusz­nik nożny niemieckiej firmy Mueller i cieniutkie siedze­nie Le Peva. Pomalowano mnie całego na żółto, a „przód” jest chromowany. Jestem teraz bardzo szybki, mam niezłe kopyto, palę gu­mę wspaniale trzymam się jezdni. I tak to, za sprawą Jaśka Kwilmana, przeistoczyłem się z seryjnej, fabrycznie zdławionej i niczym nie wyróżniającej się maszyny w dragstero-choppera. A jak oglądają się za mną dziewczyny!

 

KOMENTARZE
Lech Wangin

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026