Na skróty:
Maszyna prezentuje się wybornie, dając świadectwo estetycznego smaku i kwalifikacji właściciela. Powiedzmy to od razu: choć był to debiut Roberta na polu customizingu, to bynajmniej nie była to pierwsza maszyna, która przeszła przez jego ręce. Motocyklowy wirus dopadł go, kiedy jeszcze był małym brzdącem.
W młodzieńczych latach wstąpił w szeregi Stołecznego Klubu Motorowego, gdzie pod kątem trenera – Włodzimierza Kwasa – zgłębiał tajniki wyczynowej jazdy motocyklem. Startował w różnych zawodach, na szosie i w terenie. Kariery zawodniczej jednak nie zrobił. Na przeszkodzie stanęła kontuzja.
Po wycofaniu się ze sportu, zafascynował się zabytkową motoryzacją, działając w klubie Kardan. Czas wolny dzielił między remonty zabytkowych maszyn, a szybkie i dalekie, turystyczne wojaże na współczesnych motocyklach. Z motocyklowego siodła obejrzał kawał świata i przeżył wiele przygód.
Z motoryzacją związał się również zawodowo, przez długie lata pracując u jednego z importerów samochodów i wspinając się po szczeblach korporacyjnej kariery. W czasie wolnym zajmował się swoim hobby, czyli restauracją starych motocykli i skuterów, tworząc własną kolekcję zabytkowych maszyn.
Po latach, zmęczony żywotem „koropoludka”, postanowił się usamodzielnić. Od dziesięciu lat prowadzi warsztat Retro Garage, w którym stare, ale zacne maszyny odzyskują dawny blask i mechaniczną sprawność. Jakość jego pracy docenili nie tylko polscy klienci, ale również entuzjaści rozrzuceni po całym świecie.
Do dalszych wypadów turystycznych Robert używa BMW R 1200 GS, ale brakowało mu jakiejś małej, stylowej maszyny, na której mógłby w pogodny letni dzień uwolnić się od wielkomiejskich korków. Poza tym chciał wreszcie zrobić coś dla siebie. Zdecydował się na Sportstera ze względu na niepowtarzalny charakter amerykańskich motocykli i te cechy tego modelu, które sprawiają, że o wiele lepiej niż Big Twiny sprawuje się w mieście.
Punktem wyjścia stał się Sportster 883 Custom z 2003 roku. Jego seryjna wersja była bardzo daleka od wyobrażenia Roberta o tym, jak powinien wyglądać rasowy Harley. Zaraz po zawarciu transakcji, motocykl trafił więc na podnośnik i został całkowicie ogołocony. Pozostał jedynie silnik w ramie.
Projektując swą maszynę, Robert czerpał inspirację z dokonań japońskich customizerów. Miała więc być smukła, postarzona i toczyć się na osiemnastocalowych kołach, obutych w pony o starodawnym bieżniku i profilu.
Koła powstały przez połączenie felg, będących polską repliką obręczy od wojskowego modelu WLA z piastami Sportstera. Tarcze hamulcowe ze stali nierdzewnej Robert zakupił w katalogu V-Twin, zaś opony Firestone idealnie spełniły estetyczne założenia
projektu. Przednia tarcza współpracuje z zaciskiem GMA, natomiast w tylnym kole pozostał oryginalny zacisk HD.
W miejsce oryginalnego widelca teleskopowego pojawiła się replika springera z modelu WLA. W komplecie z widelcem została również kupiona kierownica, z tym, że Robert nieco ją skrócił, by nadać swemu motocyklowi większą zdolność do forsowania miejskich korków. Stylowy osprzęt kierownicy wyprodukowała włoska firma Kustom Tech, a manetki pochodzą od Avona.
By przód motocykla był kompletny, należało jeszcze zaprojektować i wyciąć laserowo wspornik przedniego zacisku hamulcowego i zamontować mały, chromowany reflektor firmy Bates. Z tego samego źródła pochodzi oldskulowa tylna lampka. Wsporniki obu lamp oraz tablicy rejestracyjnej Robert wykonał własnoręcznie. Za zbędną uznał z kolei obecność takich instrumentów jak szybkościomierz, obrotomierz i kontrolki.
Tył ramy za mocowaniem amortyzatorów uległ amputacji. W ramach rekompensaty tylna część ramy dostała wzmacniającą poprzeczkę. By motocykl toczący się na większych kołach nie był zbyt wysoki, a cała jego sylwetka zyskała harmonię, w tylnym zawieszeniu pojawiły się krótsze amortyzatory firmy Burly. Pasujące stylem siodło zawieszone na sprężynach dostarczył Mały HD. Tylny błotnik w angielskim stylu wykonano w warsztacie Free Bike z Olkusza. Wsporniki błotnika to już dzieło Roberta. Wykonał on również podnóżki ze wspornikami, zachowując przy tym oryginalny pedał hamulca i dźwignie zmiany biegów.
Serce Harleya zostało wzmocnione poprzez montaż ostrzejszych wałków rozrządu, a w układzie przeniesienia napędu pas zębaty zastąpiono łańcuchem. Gaźnik zachował swą posadę, a do pomocy dostał nowy filtr powietrza.
Za odpowiednią ścieżkę dźwiękową i podniesienie mocy odpowiadają wydechy z katalogu V?Twin, które otrzymały wyciszenia firmy Paughco. Przy wyjściach z głowic w rurach wydechowych zamontowano stożkowe zwężki, które właśnie odpowiadają za wzrost mocy.
Jak w chopperach z lat 60., ramę i karoserię pomalowano tym samym kolorem, z tym, że ramę, wahacz i widelec pokryto w zaprzyjaźnionej firmie lakierem proszkowym. Elementy karoseryjne Robert pomalował sam, zaś dekor na zbiorniku jest dziełem Arkadiusza Tarnowskiego z Brwinowa.
Po zakończeniu wszystkich prac i zmontowaniu wszystkiego do kupy, Robert może cieszyć się jazdą na nietuzinkowej, stylowej maszynie. W jego rękach Harley schudł o dobre 60 kg, nabrał wintydżowego uroku i wigoru.
SILNIK
Typ > H-D XL 883, czterosuwowy, chłodzony powietrzem
Układ > dwucylindrowy, widlasty
Pojemność skokowa > 883 ccm
Zapłon > fabryczny HD
Zasilanie > gaźnik Keihin
Filtr powietrza > after market
Wydechy > V-Twin/Paughco/Retro Garage
przeniesienie napędu
Silnik-sprzęgło > przełożenie wstępne łańcuchem
Sprzęgło > wielotarczowe, mokre
Skrzynia biegów > 5-biegowa, H-D
Napęd tylnego koła > łańcuchem
podwozie
Rama > podwójna, stalowa HD XL
Zawieszenie przednie > Springer, replika WLA
wyposażenie i osprzęt
Podnóżki i dźwignie > Storz
Błotnik przedni > Fuck Front Fender
Błotnik tylny > Free Bike Olkusz
Zbiornik paliwa > V-Twin/Retro Garage
Zbiornik oleju > HD
Koło przednie > szprychowe 18”
Koło tylne > szprychowe 18”
Hamulce > tarczowe przód V-Twin/GMA/Retro Garage, tył V-Twin/H-D
Kierownica > Replika WLA/Retro Garage
Właściciel: Robert Zawadka
Projekt: Robert Zawadka
Wykonanie i lakierowanie: Retro Garage
Airbrush: Arkadiusz Tarnowski
Czas budowy: 5 miesięcy
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…