Organizator przygotował dla zawodników dość długi odcinek specjalny: będzie on wynosić 534 kilometry, ale na szczęście dojazdówka będzie dużo krótsza – tym razem to tylko 74 kilometry. Zawodnicy dzień rozpoczną w miejscowości Haradh, a zakończą w Shubaytah. Trasa położona jest na wysokości poniżej 500 metrów n.p.m, więc o problemach z wysokością nie będzie mowy. Tak naprawdę cała tegoroczna edycja jest położona względnie nisko. Co prawda zdarzały się etapy, na których zawodnicy wjeżdżali na wysokość 1500 m.n.p.m., ale nadal ten wynik ma się nijak do wysokości, na które wspinali się kierowcy i ich piloci podczas rajdu Dakar w Ameryce Południowej.
Poza tym X etap rajdu Dakar to pierwszy etap kolejnego maratonu, podczas tegorocznej edycji. Czyli momentu rajdu, w którym zawodnicy są zdani sami na siebie. Po ukończeniu etapu, nie będą mieli możliwości otrzymania pomocy od ekipy serwisantów, będą pozbawieni specjalistycznych narzędzi oraz części. Jedynym ratunkiem mogą być inni zawodnicy oraz własne ręce. Dlatego to będzie szczególny etap.
Już jutro na kierowców czeka etap o długości 534 kilometrów. Trasa będzie zróżnicowana pod kątem nawierzchni: 20% jej trasy będzie pokrywać piach, 12% ubita ziemia, 23% asfalt, a reszta, czyli 45% to wydmy, z którymi zawodnicy będą sobie musieli jakoś poradzić. Na trasie znajdują się dwa punkty tankowania, więc nie powinny pojawić się problemy związane z paliwem.
Etap dziewiąty ukończyło 104 motocyklistów, 19 quadów, 63 auta, 35 ciężarówek i 36 pojazdów SSV. Ilu kierowców odpadnie w dniu jutrzejszym? Wszystkiego dowiesz się z naszej relacji na żywo, którą możesz śledzić na specjalnej dakarowej stronie!
Marc Marquez rozpoczął sezon MotoGP 2026 jako mistrz świata i jeden z głównych faworytów do…
Wiosna to czas nowych wyzwań i powrotu na drogę. Yamaha przygotowała dwie wyjątkowe oferty, dzięki…
Polska w całości jest piękna! Żeby nie faworyzować żadnego z regionów, wybraliśmy – naszym zdaniem…
W końcu znalazłem sposób, żeby Andrzej pokochał enduro! W sumie to on go znalazł, ale…
Liczba skuterów klasy 125 ccm na naszym rynku jest ogromna. Od najtańszych chińczyków za kilka…
Od zawsze siedzi we mnie niezdrowe upodobanie do skrajności. Pierwszy motocykl po motorynce i Mińsku…