Na skróty:
W motocyklowym świecie funkcjonuje teza, że projektowanie motocykla rozpoczyna się od decyzji, na jakich oponach ma on wyjechać z fabryki. To właśnie one najczęściej decydują, jak ostatecznie motocykl będzie sprawował się w trakcie jazdy. Oczywiście jest to może i trochę naciągana teoria, ale jest w niej dużo prawdy, bowiem bez dobrych „kapci” nie wykorzystasz pełnego potencjału motocykla.
Nic tak nie odmienia charakteru motocykla adventure, jak typ opony
Opony do motocykli adventure zazwyczaj dzieli się na trzy kategorie. Pierwszą z nich jest kategoria nieoficjalnie nazwana właśnie „adventure”. To najbardziej szosowe opony do turystycznych enduro. Właściwie potencjał terenowy jest w nich niewielki i określa się je jako przeznaczone w 10/20% na bezdroża i 80/90% na asfalt. Można więc stwierdzić: po co mi opony do terenowego motocykla, skoro w terenie „nie robią”? Czy nie lepiej założyć stricte szosowe?
Avon Trailrider
Nie zawsze. Co prawda opony typowo szosowe są cichsze, dają nieco lepszą poręczność i lepiej trzymają na mokrym asfalcie, ale są to różnice raczej kosmetyczne przy normalnej jeździe turystycznej. Poza tym, najczęściej mając motocykl o terenowym podwoziu, chcemy zwiedzić miejsca, do których nie zawsze prowadzi gładziutki asfalt. Wtedy to lekko terenowe ogumienie zyskuje przewagę. Przede wszystkim znacznie lepiej i stabilniej trzyma się sypkich nawierzchni, oczywiście mowa tutaj o spokojnych przejazdach po łagodnych szutrach czy leśnych duktach. O wyżywaniu się i „smarowaniu” soczystych driftów nie ma mowy, bo się do tego nie nadają.
Anlas Capra RD
Do kolejnych zalet trzeba jeszcze zaliczyć większą wytrzymałość na przebicia, o które na bezdrożach, nawet tych łagodnych, nietrudno. Bez dwóch zdań, jeśli twoje wycieczki terenowe ograniczają się do spokojnych dojazdów po szutrach np. nad jezioro, a reszta trasy biegnie przez asfalt, to warto celować w takie opony. Zazwyczaj rozpoznasz je po dość niskim bieżniku, ale o rzeźbie ułożonej bardziej poprzecznie do kierunku jazdy tak jak w przypadku opon Avon Trailrider czy Anlas Anas Capra R. Bywają też takie modele, których rzeźba bieżnika nieco przypomina kostkę, jak np. Anas Capra X, w której nacisk na jazdę terenową jest odrobinę większy niż w łagodniejszych modelach. Nadal jednak jest to opona bardzo przyjazna szosowej turystyce.
Anlas Capra X
Tak najczęściej określa się kategorię drugą, pośrednią, czyli dla osób, które nie chcą lub nie potrafią zdecydować się na jeden konkretny sposób podróżowania. Jeśli więc w twoich podróżach nawierzchnia zmienia się jak w kalejdoskopie, spędzasz trochę czasu na szosie, ale w terenie chcesz już się pobawić, to jest to opcja dla ciebie. Dual sporty mieszczą się mniej więcej w przedziałach 30-50% bezdroża i 70-50% asfalt.
Avon Trekrider
Oczywiście wiąże się to ze sporym kompromisem. Takie kapcie na asfalcie są odczuwalnie głośniejsze i zdarza się, że powodują delikatne drgania. Niby nie jest to jeszcze nieznośne, ale trzeba się z tym liczyć. Trzeba się także pogodzić się z tym, że na mokrej nawierzchni nie trzymają tak jak szosowe opony. Co więc oferują w zamian? Przede wszystkim sprawność w terenie, osiąganą dzięki głębszemu, agresywniejszemu i rzadszemu bieżnikowi jak np. w Avon Trekrider lub w bardziej terenowych gumach z rodziny Motoz Tractionator. Jeśli nie pchasz się w bagna, to na takich oponach można już naprawdę przyjemnie pobawić się na terenowych ścieżkach, a nie tylko przemykać przez nie.
Motoz Tractionator Adventure
Zdecydowanie jest to fajna opcja dla osób, które chcą postawić pierwsze kroki w terenowej turystyce czy też mieszać ją z asfaltowymi przejazdami np. jadąc śladami TET. Na tego typu oponach przejechaliśmy m.in. Enduro Rally 24 w całkiem żwawym tempie i z dużym uśmiechem na twarzy. A uśmiech był tym większy, gdy motocykl z takimi kapciami trafiał nam się nie tylko na odcinek specjalny, ale i asfaltową dojazdówkę. To była miła chwila wytchnienia od sprzętu obutego w najbardziej „harpagańskie” opony, czyli te z tej trzeciej grupy.
Motoz Tractionator GPS
A trzecia grupa opon nie mogłaby się nazywać inaczej niż po prostu Off-Road. W końcu głównie do tego zostały stworzone. W ich „DNA” znajdziecie bowiem nie więcej niż 20% ducha szosowego, reszta to gen terenowy. Tutaj jest sytuacja niemalże odwrotna niż w przypadku ogumienia Adventure. Po asfalcie nie jeździ się na nich szczególnie przyjemnie. Są głośne, niemalże nie do wyważenia, więc czasem mocno biją, w deszczu trzymają mizernie, a do tego w zakrętach motocykl ma tendencję do jazdy na kwadratowo.
Motoz Tractionator RallZ
Oczywiście nie są to opony niebezpieczne, po prostu na nich asfalt traktuje się tylko jako dojazdówkę, także z tego względu, że szybko się na nim zużywają. Bywa i tak, że przejazdy asfaltowe zabijają taką oponę po pokonaniu nawet 2000 km. Ale to, co one robią w terenie sprawia, że wolisz bawić się w „asfalt to lawa”. Zresztą wystarczy popatrzeć na jednych z popularniejszych przedstawicieli tego gatunku jak Motoz Tractionator RallZ czy Desert HT i wiadomo, że na komfort raczej nie ma co liczyć, ale na porządne rycie w terenie już tak!
Rzadko ułożona, wysoka i gruba kostka wgryza się w szuter, piach, ziemię czy błoto jak łopata, dając ci masę przyczepności i kontroli. Z tym gatunkiem opon możesz już bardzo ambitnie testować swoją brawurę i możliwości motocykla, nawet gdy teren do łatwych nie należy.
PS. Artykuł zawierał oczywiście lokowanie produktu, ale przede wszystkim – a przynajmniej taki był nasz zamiar – pomocną dawkę wiedzy! Pełną ofertę opon Avon, Anlas i Motoz znajdziecie w sklepie Olek Motocykle.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…