Norton od 2008 roku jest w rękach Stuarta Garnera, który właściwie przywrócił marce życie. Oczywiście jak zapewne się domyślacie sprzedaż motocykli firmy nie jest zbyt wielka. Zresztą Norton proponuje zaledwie kilka modeli. Marka ta to jednak nie tylko sprzedaż ale też, a raczej przede wszystkim, długa i burzliwa historia. Mało który motocyklista nigdy nie słyszał o Nortonie.
Z tych właśnie powodów indyjski gigant rynku samochodowego i motocyklowe wybrał Nortona. Mahindra podobno zastanawia się nad wejściem na europejski jednośladowy rynek oraz znalezieniem odpowiedniej konkurencji dla rodzimego Royal Enfielda.
Norton rzeczywiście mógłby sporo zyskać na takiej współpracy. Zaplecze finansowe oraz technologiczne Mahindry pozwoliłoby nie tylko na stabilne utrzymanie marki, ale też powiększenie oferty, dalszy rozwój, a w końcu wejście na nowe rynki.
Czy tak się stanie? Zobaczymy czy plotki się sprawdzą.
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…