Hamilton jest znany ze swój słabości do motocykli. Dość często po padoku F1 porusza się właśnie na jednośladzie. Niedawno powstała nawet specjalna wersja MV Agusty – Dragster RR LH44 dedykowana temu kierowcy.
Tym razem Lewis postanowił iść o krok dalej. Stwierdził nawet, że wyścigi MotoGP są bardziej pasjonujące niż Formuły. Ciekawe co na to sponsorzy? Poza tym Hamilton sam chętnie zasiadłby za kierownicą jednego z takich motocykli. Czy tak się stanie? Raczej nie liczcie na popisy kierowcy F1 na maszynie klasy GP. Mercedes oraz sam Team Hamiltona na to nie pozwolą.
Poza zdradzeniem dziennikarzom swoich marzeń o prowadzeniu motocykla z Grand Prix Lewis stwierdził, że bardzo chętnie zobaczyłby jak w tym roku Valentino Rossi po raz kolejny zdobywa mistrzostwo.
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…