Ta impreza to nie tylko liczne koncerty, ale też pokazy, wystawy i przede wszystkim mnóstwo ciekawych, pozytywnie zakręconych ludzi. Na miejscu, poza Niemcami, spotkaliśmy m.in. grupy z Rosji, czy Wielkiej Brytanii. Nie zabrakło również Polaków. Dookoła dziesiątki stylowych motocykli i oryginalnych, ręcznie wytwarzanych akcesoriów. Można było nie tylko oglądać, ale też kupować. Co ciekawe, choć głównym partnerem festiwalu jest BMW Motorrad, na terenie imprezy nie brakowało motocykli innych marek. Mówiąc krótko – organizator jest otwarty na wszystkich gości i na pierwszym miejscu stawia przyjazny klimat oraz dobrą zabawę. Na scenie wystąpiły m.in. zespoły Mando Diao, Band Of Skulls, The King Blues i Tim Vantol. W przerwie między koncertami można było podziwiać widowiskowe występy w „beczce śmierci” w wykonaniu grupy The Motodrom. Podobnie jak w roku ubiegłym imprezę zorganizowano w samym sercu Berlina. Na podstawie frekwencji można wnioskować, że powtórka czeka na już za rok!
Więcej na temat Pure & Crafted Festival znajdziecie na stronie
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…