Z racji szybkiego rozwoju motocykli wyścigowych stały się one zdolne do tego by przenieść się z dróg gruntowych na tory zawodowe. Tak właśnie już w latach 20 pierwsze egzemplarze zostały przetestowane podczas show organizowanego na tzw. motodromach, czyli drewnianych torach w kształcie koła, nachylonych pod kątem 70 stopni względem podłoża. Motocykliści oszukiwali grawitację. Szybko znaleźli sposób jak pokonać olbrzymią 'beczkę’ i dostarczyć widzom odpowiednią rozrywkę, pełną napięcia i niepewności.
Z czasem firmy motocyklowe również te zagraniczne odkryły, że ludzie pokochali ten dreszczyk emocji, kiedy to mogli się przyglądać pędzącym motocyklom będąc dosłownie metr od nich. Dlatego też stało się to bardzo popularnym widowiskiem i producenci postanowili używać swoich maszyn w celu promowania swojej marki, a najbardziej śmiali motocykliści zwiększali stawkę jeżdżąc z zawrotna prędkością w celu umocnienie swojej reputacji i wypromowania swojego nazwiska na „ścianie śmierci”.
Ściana śmierci korzeniami sięga na tereny parku rozrywki Coney Island w Nowym Jorku, to właśnie tam w 1911 odbył się pierwszy pokaz. Wówczas została okrzyknięta torem do rozbijania motocykli. To jednak nie stanęło na przeszkodzie w przyciąganiu coraz to szerszej publiczności. Bo już w latach 30. na terenie całych Stanów Zjednoczonych znajdowało się ponad 100 'beczek’ bliżej znanych jako Wall of Death.
Motocykle, furmanki i tak, również lwy- równocześnie ścigały się wymijając się w rozryczanym, zamazanym przez spaliny, pełnym furii wyścigu. Ten sport cieszył się ogromnym powodzeniem od lat 30 aż po 60, co więcej również w dzisiejszych czasach znajdą się entuzjaści, którzy chętnie próbują swoich sił i pokonają ścianę śmierci.
Przed startem sezonu 2026 Michelin wprowadza zmiany w alokacji opon w MotoGP. Producent ogranicza liczbę…
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Ponad trzymiesięczny sen zimowy wreszcie dobiega końca, a MotoGP wraca do akcji! Sezon 2026 rozpoczyna…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…