Od przedstawicielstw przodujących producentów motocykli, poprzez tych mniejszych, na krajowych producentach akcesoriów i ubiorów kończąc. Dzięki takiemu zagęszczeniu stoisk miało się wrażenie kameralności wystawy, a jednocześnie udziału jakby w jednym wielkim rodzinnym spotkaniu. We Wrocławiu nie ma nic z zadęcia i popisów kosmicznych możliwości aranżowania stoisk. Jest za to swojsko, gwarnie i przyjaźnie. W stosunku do Warszawy, czy Poznania zdecydowanie więcej jest stoisk klubowych, organizacji, czy rzemieślniczych. Nie zabrakło także reprezentacji policji. Ze sceny podróżniczka Ania Jackowska i ”motoosobowość„ Olaf Popanda zabawiali publiczność, więc było nie tylko ciekawie, ale i wesoło. Na zewnętrznym ”ringu„ hali głównej też się sporo działo. Można było podziwiać motocykle customowe, zabytkowe oraz niewielką wystawkę ciekawych samochodów. Swoją premierę miała tam także wystawa Kampanii Społecznej ”Jesteśmy rodzicami, nie wariatami„, która przybliża sylwetki motocyklowych rodzin.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…