Od przedstawicielstw przodujących producentów motocykli, poprzez tych mniejszych, na krajowych producentach akcesoriów i ubiorów kończąc. Dzięki takiemu zagęszczeniu stoisk miało się wrażenie kameralności wystawy, a jednocześnie udziału jakby w jednym wielkim rodzinnym spotkaniu. We Wrocławiu nie ma nic z zadęcia i popisów kosmicznych możliwości aranżowania stoisk. Jest za to swojsko, gwarnie i przyjaźnie. W stosunku do Warszawy, czy Poznania zdecydowanie więcej jest stoisk klubowych, organizacji, czy rzemieślniczych. Nie zabrakło także reprezentacji policji. Ze sceny podróżniczka Ania Jackowska i ”motoosobowość„ Olaf Popanda zabawiali publiczność, więc było nie tylko ciekawie, ale i wesoło. Na zewnętrznym ”ringu„ hali głównej też się sporo działo. Można było podziwiać motocykle customowe, zabytkowe oraz niewielką wystawkę ciekawych samochodów. Swoją premierę miała tam także wystawa Kampanii Społecznej ”Jesteśmy rodzicami, nie wariatami„, która przybliża sylwetki motocyklowych rodzin.
W klasie średnich cruiserów, zdominowanej od lat przez rzędowe dwucylindrowce, włoska marka MBP Morbidelli marka,…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Toyota, BMW, Bosch i Repsol połączyły siły i ruszyły z testem samochodów wykorzystujących wyłącznie paliwa…
Wysokie temperatury w sezonie to dla motocyklisty spore wyzwanie. Kiedy termometr przekracza 30°C, walka z…
Nie uprzedzajcie się z góry – bardzo lubię ten region, będący mekką motocyklistów. Uwielbiam krajobrazy…
Jeśli już się uczysz, to ucz się dobrze, tego co najważniejsze i przy tym od…