Od przedstawicielstw przodujących producentów motocykli, poprzez tych mniejszych, na krajowych producentach akcesoriów i ubiorów kończąc. Dzięki takiemu zagęszczeniu stoisk miało się wrażenie kameralności wystawy, a jednocześnie udziału jakby w jednym wielkim rodzinnym spotkaniu. We Wrocławiu nie ma nic z zadęcia i popisów kosmicznych możliwości aranżowania stoisk. Jest za to swojsko, gwarnie i przyjaźnie. W stosunku do Warszawy, czy Poznania zdecydowanie więcej jest stoisk klubowych, organizacji, czy rzemieślniczych. Nie zabrakło także reprezentacji policji. Ze sceny podróżniczka Ania Jackowska i ”motoosobowość„ Olaf Popanda zabawiali publiczność, więc było nie tylko ciekawie, ale i wesoło. Na zewnętrznym ”ringu„ hali głównej też się sporo działo. Można było podziwiać motocykle customowe, zabytkowe oraz niewielką wystawkę ciekawych samochodów. Swoją premierę miała tam także wystawa Kampanii Społecznej ”Jesteśmy rodzicami, nie wariatami„, która przybliża sylwetki motocyklowych rodzin.
Chociaż to Pedro Acosta wydawał się być głównym faworytem na Balaton Parku, to nie on,…
W piątek organizatorzy Isle of Man Tourist Trophy mieli sporo szczęścia, bo udało się rozegrać…
Pedro Acosta był najszybszy w piątkowej, popołudniowej sesji MotoGP na torze Balaton Park, wyprzedzając drugiego…
Bydgoski Kartodrom już w ten weekend przyciągnie czołówkę zawodników Pit Bike SM z całej Polski!…
Wyobraź sobie, że wstajesz rano po zawodach, a Twoje zdjęcie jest dosłownie wszędzie. Udostępniają je…
O ile pierwszy tydzień tegorocznej edycji Isle of Man Tourist Trophy upłynął pod znakiem pogody…