Kierowcy bojąc się o swoje prawo jazdy i w wielu przypadkach rzeczywiście zaczęli jeździć wolniej. Mimo tego policja tygodniowo zabiera około 600 dokumentów. Łącznie od początku obowiązywania nowych przepisów 6061 kierowców poczeka trzy miesiące na ponowną możliwość jazdy czy to samochodem czy motocyklem. Najwięcej praw jazdy odbieranych jest w woj. mazowieckim. Tutaj uprawnienia do kierowania strąciło już 1612 osób.
Psycholog transportu dr Andrzej Markowski mówi jednak, ze tak duża liczba odebranych praw jazdy nie do końca wynika z ”fantazji kierowców„. W wielu miejscach bowiem oznakowanie terenu zabudowanego jest po prostu złe. Znak stoi w szczerym polu lub go nie widać, a w takich miejscach bardzo chętnie ustawiają się patrole. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad co jakiś czas prowadzi akcje weryfikacji oznaczeń. W wielu miejscach podniesiono nawet ograniczenia prędkości (w 262 miejscach w kraju). Czasami limit zwiększył się nawet z 30 do 70 km/h. Oczywiście jednak jeszcze wiele pracy przed GDDKiA. Podejrzewamy bowiem, ze każdy z Was mógłby podać przynajmniej kilka miejsc gdzie oznakowanie na drodze jest źle ustawione, niewidoczne lub bezsensowne.
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…