Lazareth znany jest ze swojego bezkompromisowego podejścia do projektowania pojazdów. Ostre linie i futurystyczne kształty są znakiem rozpoznawczym jego maszyn. Tym razem jest podobnie.
Co prawda o gustach się nie dyskutuje, ale w tym wypadku ciężko jest się powstrzymać. Wielki silnik V8 został obudowany z jednej strony kosmicznymi światłami, a z drugiej sekcją tylną z Panigale. Ta ostatnia wygląda chyba jednak zbyt lekko i filigranowo w porównaniu z wielkością całej konstrukcji. Zwróćcie też uwagę na kierownicę, która wydaje się bardzo cienka. Niewątpliwie jednak taki pojazd prezentowałby się zapewne genialnie w jakimś filmie. Zresztą nie ma co liczyć na to, ze spotkacie go na normalnej ulicy.
LM 847 ma cztery koła i przechyla się w zakrętach. Silnik został wyciągnięty z Maserti. V8-ka generuje aż 470 KM. Czysty obłęd! Ciekawe jak najnowsza konstrukcja Lazaretha sprawuje się w praktyce.
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…